Polityka

Minister Gliński aka „The Rouge One”

Wypowiedź ministra kultury prof. Piotra Glińskiego dotycząca serii materiałów programu „Wiadomości” TVP, w których krytycznie opisywano finansowanie niektórych organizacji pozarządowych, bez dwóch zdań zasługuje na miano tytułowego „Łotra” (rebelianta), z zapowiadanej na 15 grudnia polskiej premiery filmu „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie”.

glisnkiadamczyk-tvpinfo655-1Gliński, w niedzielnym wydaniu „Gościa Wiadomości”, krytykuje sposób przedstawiania przez dziennikarzy TVP owych materiałów nazywając je niepotrzebną i nieprofesjonalną próbą krucjaty przeciw sektorowi organizacji pozarządowych.

– Przykro mi, że w telewizji publicznej po zmianie politycznej, na którą harowałem przez wiele lat, tego rodzaju zarzuty mnie spotykają. To jakiś koszmar, dom wariatów. Państwo żeście oszaleli z tymi programami dotyczącymi organizacji pozarządowych, z tymi grafami łączącymi jakieś organizacje, pokazywanie zdjęć „przestępców” – stwierdził na koniec swojej wypowiedzi minister, odnosząc się do jednego z pytań rozmawiającego z nim Michała Adamczyka, które wcześniej nazwał podręcznikowym przykładem dziennikarskiej manipulacji i propagandy.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że owa krytyka płynie z ust ministra w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, który to z kolei zaraz po objęciu władzy uczynił właśnie telewizję publiczną, swoją telewizją propagandową, robiąc skok na stanowisko prezesa TVP i doprowadzając do zwolnień większości „niewygodnych” dziennikarzy. To tak jakbyśmy krytykowali samych siebie za „porządek” we własnym mieszkaniu.

Konsekwencje owej rozmowy poznamy pewnie niebawem. Czy to będzie miało negatywny wydźwięk dla jednej czy drugiej strony, trudno powiedzieć. Nie zdziwiłbym się, gdyby próbowano też zatuszować cały konflikt, obracając go w coś dobrego zarówno dla TVP jak i prof. Glińskiego, czego próby już widać na przykładzie komentarzy, chociażby wypowiedzi Samuela Pereira, zastępcy szefa redakcji publicystyki w TVP Info, który w komentarzu do sytuacji napisał: „Pluralizm. Coś, czego TVP Info za poprzednich rządów nie znała”.

Warto też zaznaczyć, że rozgoryczenie ministra Glińskiego nie było bezpodstawne z jego punktu widzenia, ponieważ krytykowane przez niego materiały dziennikarskie TVP tyczą się jego samego oraz jego żony.

Niemniej jednak, to pokazuje jak „dobra zmiana” zaczyna wpływać na poszczególne środowiska skupione wokół Prawa i Sprawiedliwości i tworzące tę partię. A na chwilę obecną mi osobiście nasuwa się jedno podstawowe pytanie: Kto teraz Prezesowi Kaczyńskiemu kupi nowy telewizor po niefortunnym wywiadzie ministra? Czy będzie to profesor Gliński, czy może Michał Adamczyk albo sam prezes Kurski? Kto by to nie był to zapewne „ciemny lud” zapłaci.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *