Kultura Lublin

35. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

13 grudnia. Tego dnia 35 lat temu generał Wojciech Jaruzelski ogłasza stan wojenny. Władzę w Polsce obejmuje Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Zostają internowani działacze polityczni i związkowi, swobodę Polaków ogranicza godzina milicyjna i kontrola, blokada połączeń telefonicznych.

Taki stan utrzymywał się przez ponad 2.5 roku z okresowymi rozluźnieniami. NSZZ „Solidarność” na czele z Lechem Wałęsą w swoim szczytowym momencie zrzeszała w swoich szeregach ponad 10 milionów osób. Po lekko ponad rocznym istnieniu została zdelegalizowana, a działacze żyli w strachu przed represjami ze strony oddziałów ZOMO i Służby Bezpieczeństwa.

Zarzewie stanu wojennego

Widmo stanu wojennego wisiało nad Polską już od początku 1980r. Kryzys gospodarczy się pogłębiał, Polacy mieli problemy w zdobywaniu najniezbędniejszych produktów, kolejki przed sklepami stawały się coraz dłuższe. W tym samym czasie obywatele obserwowali wzbogacanie się elit rządowych. Niechęć społeczeństwa do władzy rosła, a niepokoje społeczne pogłębiały się wraz z kolejnymi nieudolnymi decyzjami rządu, wówczas na czele z Edwardem Gierkiem.

Na jesień 1981r generał Wojciech Jaruzelski zostaje I sekretarzem KC PZPR, który szerzył nienawiść wobec związkowców i demokratycznych zrywów. Wszystko to powoli prowadziło do realnego wprowadzenia stanu wojennego i utrzymania takiego stanu rzeczy do lata 83r.

Lubelski grudzień

Tego dnia w Lublinie aresztowano najważniejszych działaczy „Solidarności” na Lubelszczyźnie. W kilkudziesięciu zakładach między innymi w Lublinie i Świdniku wybuchały strajki. Nie omijały one także placówek edukacyjnch. Na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej strajki miały miejsce w rektoracie oraz „Chatce Żaka”, a same zajęcia dydaktyczne zostały wznowione 2 miesiące później.

Datę 13 grudnia dokładnie pamięta prof. dr hab. Jan Hudzik: „To była niedziela, ja wówczas studiowałem na KUL-u. Istniało radio kabaretowe, zwykle po obudzeniu słuchaliśmy właśnie tego radia. Tym razem nie było takiej możliwości. Wieczorem wybraliśmy się na KUL myśląc, że będzie tam strajk. Jednak nic tam nie było, byli działacze ,,Solidarności”. Później się spakowałem i pojechałem do domu. Nie wiedziałem co będzie się dalej działo”. Pan profesor podkreśla także, że jednym z niewielu w tych czasach radiem, które umożliwiało kontakt ze światem było Radio Wolna Europa. Stwierdza także, że w latach osiemdziesiątych działania Adama Michnika miały duże znaczenie dla młodych ludzi, pokazywały że nie wszystkich dało się stłamsić, jednak uważa, że mimo zasług w tym okresie, nie rozumie jego poczynań po 1989r. Okres od stanu wojennego do obalenia komunizmu, prof. Jan Hudzik określa jako ,,stracone 10 lat życia i poczucie totalnego upokorzenia”.

Z perspektywy zwykłych obywateli

Dzień ogłoszenia stanu wojennego był bardzo traumatyczny dla Polaków. Szczegółowo ten dzień pamiętają także moi rodzice, ponieważ przyszła wtedy na świat moja siostra. Mama wspomina ten dzień bardzo emocjonalnie. Od rana w telewizji powtarzało się przemówienie gen. Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego. Pielęgniarki płakały, ponieważ ich mężowie, synowie byli internowani ze względu na powiązanie z Solidarnością. Tato natomiast pamięta, że były duże problemy z kupnem paliwa, a przy wyjazdach z miast znajdowały się rogatki, samochody dokładnie sprawdzała milicja, ciężko było się przemieszczać między województwami. Wszystko to potęgowała jeszcze bardzo sroga zima. Wolność była ograniczana przez godzinę milicyjną, panował wielki strach, ludzie obawiali się co może zdarzyć się w późniejszym czasie. Nie spodziewali się oni wprowadzenia stanu wojennego, a więc dalsze poczynania władz dla Polaków były także jedną, wielką niewiadomą. Przez następne miesiące na terenie całego kraju kryzys gospodarczy był coraz bardziej odczuwalny.

Próby walki

Lokalny zarząd „Solidarności” w Lublinie uzyskał pomoc od Kościoła. Ciekawym i charakterystycznym zjawiskiem powstałym na Lubelszczyźnie były tzw. spacery świdnickie. Polegały one na spacerach większej liczby osób w czasie nadawania wieczorami Dziennika Telewizyjnego. Później spacery te praktykowano także w innych miastach. W latach stanu wojennego na Placu Litewskim odbywały się strajki, manifestacje. Uczestnikiem jednego z takich strajków był prof. Jan Hudzik, który wspomina to w następujący sposób: ,,Wybiegłem z biblioteki, oprócz strajkujących wszędzie były duże grupy oddziałów ZOMO. Wyglądały straszne, a cały plac był otoczony. Chciałem się ewakuować ulicą Chmielną, wszedłem niestety na cały, uzbrojony po zęby oddział ZOMO. Odbył się potem szybki proces. Mi, podobnie jak innym strajkującym zarzucono bycie prowodyrem.” Pod koniec sierpnia 1982r w Lublinie odbyła się jedna z największych manifestacji w drugą rocznicę porozumień gdańskich. Miały wówczas miejsce brutalne starcia uliczne z ZOMO.

Zniesienie stanu wojennego a rzeczywistość w PRL-u

Do 22 lipca 1983r, czyli do zakończenia stanu wojennego politycy oraz służby skutecznie utruniali życie codzienne w Polsce. We wspomnieniach Polaków okres ten wyglądał bardzo szaro, przygnębiająco oraz niepokojąco. Mimo zakończenia stanu wojennego represje na opozycji nadal były zauważalne, swoboda poglądów była wciąż ograniczana. Przez takie działania bardzo dużo inteligencji wyjechało zagranicę.  Sytuacja i życie w Polsce zaczęło się poprawiać po obaleniu komunizmu w 1989r.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *