Sport

#Sport w regionie. Noworoczne serie gier

Sportowy weekend w wykonaniu lubelskich zespołów za nami. W ciągu kilku dni mieliśmy okazję prześledzić mecze zarówno wyjazdowe jak i u własnej publiczności. Rozegrane pojedynki były dla naszych drużyn bardzo trudne, ale z pewnością zawodnicy wyciągnęli z nich cenne doświadczenie.

Futsalowa karuzela

Zawodnicy z AZS UMCS, grając u siebie w spotkaniu rewanżowym, przeszło tydzień temu z drużyną Orzeł Jelcz- Laskowice pokazali charakter walki i po ciężkim spotkaniu trzy punkty trafiły na ich konto, z czego pierwszy mecz przegrali. W ostatnim rozegranym spotkaniu przyszło im zagrać na wyjeździe z Berlandem Koprachcice, który jest zespołem dużo niżej notowanym. Obu drużynom początkowo trudno było się odkryć. Nasi przeciwnicy w końcu zaczęli wychodzić z atakiem i jeszcze w pierwszej połowie osiągnęli dwubramkowe prowadzenie. Zespół z Koprachcic od drugiej połowy grał bardzo mądrą piłkę. Mając futbolówkę u siebie, starali się ją jak najdłużej przetrzymać. Lubelscy zawodnicy nie byli w stanie przedrzeć się przez obronę przeciwników. Również konstruowali dobrze zapowiadające się ataki, ale zabrakło szczęścia. Wynik meczu na 53 sekundy przed końcem ustalił Michał Zboch po podaniu od Andrzeja Sapy.

Zwycięska seria siatkarek AZS UMCS

Podopieczne Jacka Rutkowskiego w pierwszym meczu 2017 roku pokonały UKS MOSiR Jasło 3:1. Początkowo dominowały przeciwniczki, lecz akademiczki z Lublina szybko wyrównały i ponadto odskoczyły na prowadzenie. Pierwsze dwa sety były dosyć wyrównane. Do tego momentu utrzymywał się wynik 1:1. Gospodynie bardzo się zmotywowały i konsekwentnie podążały drogą do wygranej. Rywalki z Jasła nie były w stanie nawiązać walki. Do końca meczu następne sety wyglądały podobnie. Przyjezdne, mimo że systematycznie niwelowały straty, to chwilę później nie wytrzymały przewagi lublinianek. Dzięki wygranej lubelski zespół ma na koncie 21 punktów i nadal może walczyć o pierwszą „czwórkę”w rundzie zasadniczej.

MKS Selgros Lublin- powrót na fotel lidera

Mecz mistrza z Vistalem Gdynią zapowiadał się bardzo ciekawie. Przed sobotnim spotkaniem drużyny zajmowały dwie czołowe pozycje w tabeli polskiej ekstraklasy w piłce ręcznej. Lubelski gigant rozpoczął od prowadzenia 7:2. Gdynianki ciągle goniły i powoli odrabiały straty. Lublin grał bardzo równo, a u rywalek zaczęło brakować sił ze względu na braki w zespole. W 41 minucie Weronika Gawlik obroniła rzut karny i od tego momentu rezultat końcowy był do przewidzenia. W ostatnich 20 minutach bramkarka zaliczyła dziesięć udanych interwencji. Starcie z Vistalem nie było udane dla Marty Gęgi. Zawodniczka miała problemy ze skutecznością, a co gorsza w 50 minucie zderzyła się z Kobylińską i zaczęła odczuwać silny ból. Chwilę później zaczęła mieć problemy z oddychaniem i została przewieziona do szpitala. Lublinianki wygrały ostatecznie 26:21 i zrównały się punktami z Vistalem Gdynią. Gospodynie mają jednak lepszy bilans w dwumeczu.

Dominacja TBV Startu nad Treflem Sopot

Skazani na porażkę lublinianie w spotkaniu przeciwko trzeciemu w tabeli Treflowi Sopot ograli ich u siebie z ośmiopunktową różnicą. Początek dla gospodarzy rozpoczął się słabo. Po czterech minutach gry goście wyszli na prowadzenie 12:3. Taki stan utrzymywał się długo, ale z czasem Lublin zaczął odrabiać straty. Dzięki dobrej grze zespołowej pierwsza kwarta zakończyła się remisem 20:20. Później Start zaczął częściej atakować.Goście jednak ambitnie starali się dorównać. Gracze Trefla pomimo prób zbliżenia się do przeciwnika musieli uznać wyższość przeciwników w tym meczu. Jeszcze w ostatniej kwarcie Trefl zdołał nieco zniwelować przewagę. Silni w tym meczu zawodnicy Startu nie pozwolili już wydrzeć sobie wygranej z rąk. Spotkanie zakończyło się wygraną Lublina 87:79.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *