Lublin

Kuratorium Oświaty ostrzega!

Nie wszystkie osoby mają dobre intencje – mówi Dorota Gil. Przykładem jest gra „Niebieski wieloryb”, o której informacja dotarła do Polski.

 

W celu poinformowania o zagrożeniu nowej gry została organizowana konferencja prasowa w Sali Konferencyjnej Kuratorium Oświaty. 21 marca Teresa Misiuk, Agnieszka Kępka oraz Dorota Gil informowały, że nagłośniona gra „Niebieski wieloryb” jest poważnym niebezpieczeństwem.

– Intencją nie jest wywołanie sensacji – powiadamia Teresa Misiuk. Celem jest zwrócenie uwagi rodziców na zachowanie dzieci i zapobieganie takim przypadkom. Dlatego nie chciała wypowiadać się na temat uczennicy z Kraśnika, która trafiła do szpitala w dniu 20 marca.  Zdaniem Teresy Misiuk to rodzice powinni nawiązać kontakt z dziećmi, wspierać je i rozmawiać z nimi.

Dorota Gil, podkomisarz z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej, apeluje również do dzieci, by uważały na niebezpieczne informacje w sieci. – Nie wszystkie osoby mają dobre intencje – mówi o użytkownikach internetu Dorota Gil. Jeśli dziecko ma zmiany nastroju, jest niespokojne, zamyka się w sobie, ukrywa niektóre części ciała, rodzice powinni niezwłocznie poinformować policję. To może być sygnałem gry.

Każda gra ma swojego opiekuna. Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej informuje, że taka „opieka” jest działaniem niezgodnym z prawem. Grozi ono pozbawiniem wolności do lat 5. Gra komputerowa zabijająca dzieci i nastolatków jest nowym zjawiskiem. Trudno ustalić, czy śmierć ma związek z „Niebieskim wielorybem”. Każdy przypadek ma swoje okoliczności, dlatego mogą być stosowane inne paragrafy i kary.

Kwestia korzyści, jakie może mieć opiekun ze skłonienia do samobójstwa nie jest jasna. Pierwszym zatrzymanym w Rosji był Filip Lis. Traktował to jako sposób na PR. – Dla mnie to tylko gra. Chciałem, żeby było więcej obserwujących.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *