Najszybszy człowiek świata, rekordzista na dystansie 100 i 200 metrów. Jamajczyk, który rozpoznawany jest niemalże w każdym miejscu na kuli ziemskiej. Jego obecność na zawodach przyciąga tłumy kibiców. Jest jak magnes. Każdy chce go zobaczyć. Usain Bolt stał się legendą, chociaż jego kariera wcale jeszcze się nie skończyła.

 

Jak to się zaczęło?

 

Usain Bolt urodził się 21 sierpnia 1986 roku w zwyczajnej jamajskiej rodzinie. Jego talent został zauważony w szkole podstawowej, w której W-F był ulubioną lekcją przyszłego lekkoatlety. Jednak lubił też matematykę. – Często zakładałem się z moim najlepszym przyjacielem, kto szybciej rozwiąże zadanie z matematyki. Traktowaliśmy to bardzo poważnie i żaden z nas za nic w świecie nie chciał przegrać – mówi biegacz. Element rywalizacji był obecny w jego życiu już od najmłodszych lat. Jego warunki fizyczne były ważnym czynnikiem, który w połączeniu z zamiłowaniem do sportu sprawiły, że przykuł on do siebie uwagę skautów jednej z placówek sportowych. Otrzymał stypendium oraz bardzo dobre warunki do rozwijania swojego talentu. Jednak po przeprowadzce do dużego miasta zboczył nieco z właściwej ścieżki i coraz częściej spędzał czas w salonach gier video, gdzie trwonił swoje pieniądze.

 

Pierwsze poważne sukcesy

 

W 2002 roku podczas mistrzostw świata juniorów, odbywających się w jego rodzinnym państwie, wywalczył tytuł w biegu na 200 metrów z czasem 20,61 sekundy. To właśnie wtedy o 15letnim talencie z Jamajki zrobiło się głośno w lekkoatletycznym świecie. Rok później został mistrzem świata juniorów młodszych na tym samym dystansie. Pierwsze miejsce dał mu rezultat 20,30 sekundy.

 

Rozczarowanie w Atenach

 

Greckie igrzyska w 2004 roku miały być miejscem triumfu, jednak na płonnych nadziejach się skończyło. Mimo że jechał tam z nowym rekordem na swoim koncie, odpadł już w pierwszej rundzie eliminacji. Uraz pleców, treningi z kontuzją w tle – nie udało się.

 

Zmiana trenera

 

Biegacza zaczął prowadzić Glen Mills. To dzięki niemu Bolt dowiedział się, że ma skoliozę. Okazało się, że jego lewa noga jest dłuższa niż prawa o 1 centymetr. To była trudna wiadomość w kontekście dalszej kariery sportowej, ale jak podkreśla sprinter, to właśnie dzięki trenerowi dał radę. – Myślałem, że to koniec, ale trener Mills we mnie wierzył i dzięki niemu się nie poddałem. Bez niego nic bym nie osiągnął – mówi Bolt.

 

Złota era

 

Usain został podwójnym mistrzem świata w 2007 roku podczas lekkoatletycznego czempionatu w japońskiej Osace. Zdobył złoto w biegu na 200 metrów wynikiem 19,91 sekundy oraz w sztafecie 4 x 100 metrów. Jednak prawdziwy wybuch formy nastąpił w Pekinie w czasie igrzysk. Zwyciężył zarówno w biegu na 100 jak i 200 metrów. W obu wyścigach ustanowił nowe rekordy świata. Wtedy zobaczyliśmy słynny gest łuku skierowanego w kierunku nieba, który do dziś jest jego znakiem rozpoznawczym. Rok później na Mistrzostwach Świata w Berlinie został mistrzem świata na tych samych dystansach, ponownie poprawiając rekordy świata. Do kolekcji dołożył jeszcze złoto w sztafecie 4 x 100 metrów. W 2011 roku w Daegu obronił tytuł drużynowy i na 200 metrów. Igrzyska Olimpijskie Londyn 2012, Mistrzostwa Świata Moskwa 2013, Igrzyska Olimpijskie Rio 2016 – Usain zdobył w sumie na nich 9 tytułów. 100 metrów, 200 metrów, sztafeta 4 x 10 metrów, wszystko padło łupem jamajczyka. Dokonał czegoś niesamowitego. Ile tytułów jeszcze dołoży? Tego nie wiemy, ale z pewnością to nie koniec ery Bolta.

 

Usain Bolt zmienił lekkoatletyczny świat. Jego osiągnięcia już przeszły do historii. Czekamy na kolejne sukcesy!

Żródło: youtube.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *