Przyjęta we wrześniu reforma o dekomunizacji dotyczyła usunięcia z miejskiej przestrzeni nazwisk osób związanych z systemem komunistycznym. A to oznacza, że w całej Polsce  blisko 1,5 tyś ulic zostanie zmienionych.

W Lublinie,- natomiast,- z przestrzeni publicznej powinny zniknąć 4 nazwiska, między innymi Lucyny Herc – społecznej działaczki w czasie PRL ,właścicielki odznaczenia Krzyża Walecznych, Michała Wójtowicza – sekretarza Polskiej Partii Robotniczej, Jana Hempla – filozofa a za równo działacza spółdzielczości oraz Aleksandra Szymańskiego pierwszego sekretarza Lubelskiego Komitetu Obwodowego PPR.  „W tym momencie czekamy na opinie oddzielnych rad dzielnic, po czym będziemy mogli zorganizować Sesję Rady Miasta, na której radni zagłosują „za” albo „przeciw” zmianom”, – mówi Joanna Bobowska, z miejskiego ratusza.

Natomiast nazwiska dwóch byłych rektorów pozostaną w przestrzeni publicznej. Początkowo na czarnej liście znaleźli się Henryk Raabe oraz Grzegorz Leopold Seidler, ale zespół do spraw nazewnictwa ulic zdecydował się nie zmieniać tych nazw.

Raabe był pierwszym rektorem UMCS, ale tez znany marksista. Natomiast Grzegorz Leopold-Seidler oprócz bycia rektorem także był posłem na sejm w PRL.  „Nie możemy skrzywdzić osób zasłużonych. Osoby które działały w systemie komunistycznym, które robiły dobre rzeczy dla społeczności w której funkcjonowały i które już są w przestrzeni publicznej jako patroni ulic czy skwerów, to nie musimy na siłę ich likwidować  ”- mówi Wojciech Maguś, politolog z UMCS.

Gdy radni zagłosują „za” – ulicę-  Hempla zastąpi Kołłątaja, Wójtowicza stanie się ul. Emila Czaplińskiego, ul. Szymańskiego będzie zamieniona na Skrytą, a ul. Lucyny Herc przekształci się w dwie Hanny Walentynowicz oraz Hanki Ordonówny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *