W nocy 17 maja zmarł Chris Cornell, prekursor i legenda grunge’u, multiinstrumentalista, wokalista licznych zespołów oraz artysta solowy. Odszedł, mając 52 lata.

Śmierć Cornella była nagła i niespodziewana. Fakt ten potwierdził jego manager, Brian Bumbery. Przyczyna na razie nie jest znana.

Największą sławę muzyk zdobył jako wokalista i lider Soundgarden, jednego z czołowych zespołów nurtu grunge, znanego z albumów „Badmotorfinger” i „Superunknown”. Jego charakterystyczny głos był jedną z wizytówek grupy. Cornell jest autorem sporej części najbardziej znanych utworów tego zespołu m.in. Black Hole Sun, Spoonman czy Outshined. W Polsce Soundgarden niestety wystąpił tylko raz, w 2014 roku, na Life Festival Oświęcim.

W międzyczasie założył krótkotrwały zespół Temple Of The Dog. Grupa wydała tylko jeden album w 1991 roku, upamiętniający zmarłego Andrewa Wooda – innego czołowego muzyka epoki grunge oraz wokalisty Mother Love Bone. Jeff Ament, Stone Gossard i Eddie Veder, którzy brali w nagraniu tego albumu, założyli później słynny Pearl Jam.

Po rozpadzie Soundgarden wydał album „Euphoria Morning”, który był początkiem jego solowej kariery. Bya to płyta, jakiej nikt po nim nie oczekiwał, w dużej mierze akustyczna, bardzo spokojna i stonowana. Mimo to zdobyła uznanie i dobrze się sprzedawała, co pozwoliło Cornellowi utrzymać się na tzw. szczycie i zachować status sławnego muzyka.

 https://www.youtube.com/watch?v=XaxI41Oqdfw

Po kilku latach postanowił jednak znów stworzyć zespół. W 2001 roku połączył siły z Tomem Morello, Timem Commerfordem i Bradem Wilkiem, muzykami nieistniejącego już wtedy Rage Against The Machine. Tak powstał Audioslave. W latach 2002-2006 wydał trzy albumy, muzycznie nieco odległe od tego, co muzycy do tej pory grali. Był to dosyć klasyczny hard rock, niejako muzyka środka między klasyczną, sabbathową odmianą grunge’u graną przez Soundgarden a rapowo-alternatywnym metalem spod szyldu Rage Against The Machine.

Audioslave także się rozpadł (w 2007). Po tym wydarzeniu Cornell postanowił skupić się znów na działalności solowej. Po eklektycznym, bliskim jego korzeniom „Carry On” (2007), nagrał kontrowersyjny „Scream” (2009), wyprodukowany przez Timbalanda. Ten album, łączący pop i nowoczesny R&B, uznaje się powszechnie za jego najgorszy album i największe potknięcie w całej jego karierze. Solową dyskografię Cornella zamyka wydany w 2015 roku „Higher Truth”, utrzymany w tym samym tonie, co „Euphoria Morning”.

W 2012 roku Cornell reaktywował Soundgarden, wraz z jego klasycznym składem. Niedługo później ukazał się 6. album studyjny zespołu, „King Animal”, który zebrał raczej pochlebne recenzje i jest uznawany za udany powrót. Wiadome było, że grupa pracowała nad kolejną płytą, która miała się ukazać w tym roku. Obecnie, z racji śmierci Cornella, jest to mało prawdopodobne.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *