Sport

Sandecja i Górnik górą. Tak wyrównanego sezonu I ligi nie było od lat – Podsumowanie I Ligi

Po rocznej przerwie do najwyższej klasy rozgrywkowej wraca Gornik Zabrze, który zajął 2 miejsce w I lidze. Wyprzedziła ją tylko Sandecja Nowy Sącz, która w tych rozgrywkach zadebiutuje. Zespół z Nowego Sącza był pewny awansu od kilku kolejek, zaś Zabrzanie zapewnili sobie awans w ostatniej kolejce. W niej wygrali 0:1 z Wisłą Puławy. Z I ligi spadli MKS Kluczborg, Znicz Pruszków oraz Wisła Puławy.

Ten sezon Nice I Ligi był niezywkle emocjonujacym. Walka o awans toczyła się do ostaniej kolejki i brało w niej udział 8 drużyn. Na sam koniec różnica pomiędzy ósmym Podbeskidziem, a drugim Górnikiem wyniosła zaledwie 5 punktów. Tak wyrównanej walki o awans nie było od dawien dawna.

źródło: 90 minut

Sensacyjna Sandecja

Kto przed sezonem się spodziewał, że zespół z Nowego Sącza tak pewnie awansuje. W poprzednich latach ten zespół zajmował miejsca w drugiej części tabeli (w tamtym sezonie 9), ale trener Mroczkowski odmienił zespół. Wspomagany przez doświadczonych (Małkowskiego, Korzyma czy Dudzica). Ci zawodnicy udowodnili, że potrafią grać w piłkę. W następnym sezonie to właśnie Sandecja może zostać czarnym koniem, choć minusem będzie to, że będą grali w Mielcu, a nie w Nowym Sączu, a przecież zdobyli aż 40 punktów właśnie w meczach u siebie.

Wyścig Szczurów

Górnik Zabrze zajął drugie miejsce, mimo że jeszcze kilka tygodni temu był ósmy i jego szanse na awans wynosiły zaledwie 5% Jednak przeciwnicy tracili bramki w kuriozalnych okolicznościach, zamiast zdobywać punkty z najsłabszymi zespołami – przegrywali. Zespół z Zabrza wykorzystał to. W ostatnich 6 meczach zdobył komplet punktów zaś przeciwnicy odpowiednio:

Trzecia w tabeli Miedź Legnica – 13 punktów

Czwarte Zagłębie Sosnowiec – 10 punktów

Piąta Chojniczanka – 9 punktów

Szósta Olimpia Grudziądz – 10 punktów

Przewaga jaką miały te drużyny została nadrobiona z nawiązką.

Runda jesienna w ogóle się nie liczy…

Jak po jednej rundzie obraz tabeli może się zmienić niech świadczy ten obrazek.

źródło: 90 minut

Zespoły, które awansowały zajmowały odpowiednio  6 i 8 miejsce. To jest po prostu nie pojęte jak można roztrwonić tak dużą przewagę. Po rundzie jesiennej Chojniczanka i GKS Katowice były niemal pewne awansu, liczyło się jeszcze Zagłębie, ale wszystko zmieniła zmiana trenerów. Chojniczankę opuścił Maciej Bartoszek, który przeszedł do Korony Kielce, a zespół z Sosnowca pożegnał się z Jackiem Magierą, który został szkoleniowcem Legii Warszawa. Nowi trenerzy sobie nie poradzili. Zespoły te łatwo gubiły punkty i nie awansowały. Taki jest sport. Gra się do końca sezonu, a nie do końca rundy. Za to medali się nie dostaje.

Na dole ligi bez sensacji

Ligę opuszczają Wisła Puławy, Znicz Pruszków oraz MKS Kluczborg. Nie jest sensacją, że akurat te zespoły spadły. Przez cały sezon wszystkie były czerownymi latarniami. Oprócz nich sławo spisywały się  również GKS Tychy oraz Stal Mielec, ale ich lepsza runda wręcz zmusiła te kluby do spadki. Nie będzie to zbyt wielka strata dla I ligi. Możliwe, że kilku zawodników odejdzie do lepszych klubów, ale będą to jednostki takie jak Sylwester Patejuk, który strzelił 11 bramek czy Adrian Paluchowski albo Aleksander Jagiełło ze Znicza Pruszków.

Spadkowicze żądają awansu

Z Ekstraklasy spadły Górnik Łęczna oraz Ruch Chorzów. I to właśnie te kluby będą faworytami w wyścigu o awans. Jeśli uda im się zatrzymać najlepszych zawodników to mają duże szanse. Oczywiście oba kluby miały swe problemy przez cały sezon, jednak siła ich ognia jest ogromna. Zwłaszcza w Górniku, który pechowo spadł. Jedynym problemem dla Ruchu będzie otrzymanie licencji na grę w I lidze. Jeśli to im się uda możliwe, że powtórzą sukces Górnika Zabrze i spędzą tylko jeden rok na banicji.

Przyszłe potęgi z  awansem

W pierwszej lidze powitamy Odrę Opole, Raków Częstochowa oraz Puszczę Niepołomice, które awansowały z II ligi. Te dwa pierwsze zespoły mają ogromne ambicje (podobnie jak Radomiak Radom, który zagra w barażach z Bytowią Bytów). Celem na pierwszy sezon będzie oczywiście utrzymanie, ale w kolejnych zespoły te mogą włączyć się w walkę o najwyższe cele. Odra Opole jako beniaminek II ligi poradziała sobie wyśminicie. Podopieczni Jana Furlepy nie mają w swojej drużynie gwiazd, a mimo to przez cały sezon byli w czubie. Podobnie jak piłkarze z Częstochowy, których działacze przed sezonie deklarowali awans, nawet gdyby mieli oddać pieniądze z biletów. Ryzyko opłaciło się i Raków wraca do I ligi.

Następny sezon I ligi zapowiada się niezwykle interesująco. Zarówno drużyny, które spadły z ekstraklasy jak i te, które awansowały mogą bardzo dużo wnieść do poziomu ligi.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *