Dnia 04.12.2017r. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim odbyła się debata pod tytułem „Co z tą Konstytucją”. Jak poinformowali organizatorzy przedsięwzięcia, była to odpowiedź na zaproszenie Prezydenta RP do podejmowania rozmów dotyczących problematyki rewizji Ustawy Zasadniczej. Wśród prelegentów znalazły się bardzo znane i cenione osobistości. Naszą Uczelnię reprezentował konstytucjonalista dr Jacek Sobczak.

Trzeba przyznać, że debata przebiegała w bardzo przyjaznej i otwartej atmosferze. Prelegenci w osobach: dra hab. Przemysława Czarnka (Wojewody Lubelskiego), Tomasza Rzymkowskiego (Posła na Sejm z Kukiz15), Jerzego Stępnia (byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego) oraz dra Jacka Sobczaka (Katedra Prawa Konstytucyjnego UMCS), znaleźli wiele punktów styczności, choć każdy ze wspomnianych uczestników podejmował tę problematykę z nieco odmiennej strony. Padło wiele ciekawych propozycji zmian Konstytucji, które w sposób merytoryczny zostały uzasadnione. Po wysłuchaniu całej debaty można było jednak odnieść wrażenie, że osoby biorące w niej udział były raczej skłonne do przeprowadzenia zmian w postaci nowelizacji, aniżeli rewizji całej Konstytucji, o czym zresztą niektórzy przekonywali bezpośrednio w swoich przemówieniach.

Wojewoda Lubelski oraz dr Jacek Sobczak zwrócili uwagę na art. 45 Konstytucji, dotyczący prawa każdego człowieka do sądu, które w praktyce zostało mocno pogwałcone przez ułomność postępowania tj. przez jego przewlekłość i zbyt słabą egzekwowalność wyroku (zdaniem Przemysława Czarnka). Wojewoda podnosił także brak konstytucyjnego uregulowania wolności gospodarczej analogicznego do tego, które zostało ujęte w art.65 Konstytucji odnoszącego się do prawa pracy. Jak podkreślał, w połączeniu z art. 22 wskazującym na ograniczenia wolności działalności gospodarczej, sama działalność gospodarcza jest mało atrakcyjna, co pośrednio wpływa na ogólne zakwestionowanie jej doniosłości w gospodarce państwa. Inną kwestią, na którą zwrócił uwagę Wojewoda była wolność słowa, która w porównaniu z wolnością twórczości artystycznej podlega jednak pewnym ograniczeniom, sama zaś wolność twórczości artystycznej jest dość kontrowersyjna i często działanie godzące w określone dobro prawnie chronione podejmowane jednocześnie w ramach tej wolności pozostaje bezkarne tylko dlatego, że działający jest jednocześnie artystą, który wyraża w ten sposób swoje uczucia.

Dr Jacek Sobczak podkreślał, że obecna Konstytucja zawiera katalog praw i wolności obywatela, które doskonale odzwierciedlają wszystkie wzorce i wartości zaczerpnięte z zachodu, do których licznie uciekano się przy opracowywaniu tekstu nowej konstytucji tuż po upadku PRL-u. Zdaniem Doktora jest to jednocześnie takie wyliczenie, do którego w zasadzie trudno cokolwiek dopisać, bowiem Konstytucja gwarantuje szereg praw osobistych, politycznych, ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych i trzeba przyznać, że pod tym względem została bardzo dobrze przemyślana. Jak zauważył Doktor Konstytucja pozostaje więc bardzo liberalna, co odbija się po części na naszych chrześcijańskich wartościach i w tym aspekcie może być ciekawym polem do debaty. Cennym spostrzeżeniem, które wiele wniosło do dyskusji było to, iż obecna Konstytucja składa się z norm o charakterze generalnym i abstrakcyjnym i jest lakoniczna, podobnie jak we wszystkich porządkach prawnych państw o bogatej tradycji demokratycznej, zaś nadmierna kazuistyka stworzyłaby grom stanów faktycznych, rodzących wiele dylematów natury prawnej, odmiennej wykładni prawa i ogólnie przyczyniłaby się do podniesienia stopnia jego skomplikowania. Z punktu widzenia przeciętnego obywatela, jak i organów stosujących prawo byłaby to sytuacja bardzo niekorzystna. Konstytucja znacznie powiększyłaby swą objętość i zamiast 243 przepisów mielibyśmy ich tysiące, a i tak zapewne znalazłyby się jakieś głosy krytyczne, odnoszące się do nieuregulowanych spraw. Myśl ta, przewijała się także u innych uczestników debaty, którzy pod tym względem raczej zgodnie się wypowiadali.

Poseł Rzymkowski w swoich przemówieniach wielokrotnie odnosił się do problematyki referendum ogólnokrajowego, jednomandatowych okręgów wyborczych, konieczności wprowadzenia czynnika społecznego do Sądu Najwyższego w kontekście aktualnych wydarzeń w Polsce. Według Posła kontrowersyjny jest sam fakt przyjęcia Konstytucji w referendum zatwierdzającym, którego ogólna frekwencja wynosiła 42,86%, podczas gdy sama przyjęta przez nas Konstytucja dla ważności referendum wymaga frekwencji 50%. Poseł zwrócił również uwagę na instytucję Trybunału Stanu, który, jak stwierdził, „pozostaje martwym, niewydolnym organem”, podobnie wskazując na niewydolność prokuratury i postulując, aby Prokuratora Generalnego powoływał sam Prezydent. Jeśli chodzi o zmiany ustrojowe, Poseł opowiadał się za wzmocnieniem pozycji głowy państwa.

Jerzy Stępień, były Prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz sędzia tego Trybunału w stanie spoczynku dołączył do debaty nieco później. Oznajmił, że osobiście brał udział w pracach nad projektem nowej konstytucji, który nie doczekał się ostatecznie głosowania w Sejmie i nie był początkowo zwolennikiem tekstu obecnej Konstytucji. Jednak w późniejszej pracy jako sędzia TK  zmienił swoje zdanie. Konstytucja bowiem została tak pomyślana, że dawała szerokie pole manewru w zakresie wykładni przepisów prawa i bardzo dobrze się z nią pracowało, ponieważ pierwszy raz w historii państwa polskiego mamy tak precyzyjnie wyliczony katalog źródeł prawa wraz z jego hierarchią norm.

Debata zakończyła się pytaniami ze strony zgromadzonych słuchaczy i krótkimi z uwagi na ograniczenie czasowe odpowiedziami prelegentów. Jak zapowiedzieli organizatorzy, nagranie ze spotkania zostanie umieszczone w najbliższym czasie na kanale Youtube Klubu Myśli Społeczno-Politycznej VADE MECUM.

Jak zostało to już wspomniane, debata była odpowiedzią na zaproszenie Prezydenta Andrzeja Dudy do rozmów nt. przeprowadzenia ewentualnej zmiany Konstytucji. W wypowiedziach wielu polityków już od dłuższego czasu pojawiają się różne postulaty zmian Ustawy Zasadniczej, wiele krytycznych uwag pod jej adresem kierowanych jest również ze strony środowisk narodowych, społecznych. W wypowiedziach tych i postulatach brakuje jednak najczęściej konkretnych rozwiązań, czy też merytorycznych zarzutów, jak to miało miejsce w streszczonej wyżej debacie. Jednym z argumentów, który jednak może zostać wzięty pod uwagę przez ustrojodawcę jest fakt 20-letniego obowiązywania Konstytucji, która mimo wszystko powinna być dostosowywana do zmieniających się realiów życia społecznego czy politycznego. Konstytucja 3 maja przewidywała np. taką rewizję  co 25 lat. Jednak zdaniem wielu znawców doktryny, wybitnych konstytucjonalistów, w tym dr Jacka Sobczaka, fakt przeszło 20-letniego obowiązywania Ustawy Zasadniczej, która w tym czasie uległa niewielkim zmianom, głównie związanym z członkostwem Polski w UE, jest czynnikiem wzmacniającym Konstytucję oraz gwarantem stabilności i pewności prawa.

Podczas wykładów prowadzonych w ramach studiów prawniczych na WPiA UMCS prowadzący często wskazują na pozytywne i negatywne skutki poddania pod debatę publiczną problematyki przeprowadzania zmian w Konstytucji. Na pewno pozytywnym aspektem jest ogólne zainteresowanie społeczeństwa aktem o najwyższej mocy prawnej w Polsce, które wpływa częściowo na podniesienie poziomu świadomości oraz kultury prawnej. Do niedawna przeciętny obywatel w ogóle nie zwracał uwagi na Konstytucję, która leżała sobie spokojnie gdzieś na górnej półce między książkami w zupełnym zapomnieniu. Obecnie ten dokument możemy znaleźć praktycznie w każdej księgarni, sklepiku, bibliotece, na ulicy podczas manifestacji, właściwie jest ona na wyciągnięcie ręki.

Jednak są też negatywne przejawy tego zjawiska jak np. zakwestionowanie Konstytucji w ogólności całego dorobku prawnego państwa, uwalniającego się w sposób ewolucyjny z systemu komunistycznego, które obrało drogę pokoju i kompromisowych rozwiązań. Gdy mówi się, że obecna Konstytucja zacementowała upadający wówczas system, próbując dowieść, iż nie jest ona tworem suwerennego, niezależnego państwa prawnego, to tym samym miesza się z błotem całokształt naszego obecnego dorobku prawnego, pracę wszystkich środowisk, które zajmowały się opracowywaniem jej projektów i wywodziły się z różnych opcji politycznych. Konstytucja bowiem, jako akt o takiej doniosłości prawnej, powinna być obiektem ogromnego szacunku, odpowiadać wymaganiom obywateli i pełnić rolę czynnika wzmacniającego więzi i byt państwowy. Tymczasem próby podzielenia społeczeństwa na zwolenników i przeciwników, wymuszają wręcz postulowanie licznych krytycznych uwag pod adresem Ustawy Zasadniczej i stają się coraz bardziej widoczne. Niewątpliwie jest to zjawisko bardzo niepożądane, ponieważ nawet, jeśli w istocie Konstytucja wymaga przeprowadzenia niewielkich, bądź też daleko idących zmian, to dopóki obowiązuje, powinna być respektowana i powszechnie akceptowana.

To tylko nieliczne uwagi, płynące ostatnimi czasy z Wydziału Prawa i Administracji UMCS, które zostały tu zamieszczone w ramach tak złożonego zagadnienia na potrzeby artykułu. Mam nadzieję, że pomoże to naszym czytelnikom sformułować sobie ogólną konkluzję dotyczącą poruszanej w artykule problematyki zmian w Konstytucji i poszerzy ją o wspomniane stanowiska zaprezentowane pokrótce w tym tekście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *