Lampka szampana, huczna zabawa przy muzyce i podziwianie pokazu miliona sztucznych ogni – tak świętujemy nadejście Nowego Roku. Jednak nie wszystkim ta noc będzie kojarzyć się z dobrą zabawą. Dla zwierząt to ogromny strach, ból i poczucie braku bezpieczeństwa.

 

Co zrobić, by domowe psy i koty weszły w nowy rok możliwie komfortowo? Warto zastanowić się, co jest przyczyną problemu i jak można mu zaradzić.

Nadmierny hałas może powodować nie tylko ból i uszkodzenie słuchu, ale także dolegliwości ze strony układu nerwowego i krwionośnego. Zwierzęta mają bardzo czuły zmysł słuchu, dlatego sztuczne ognie są dla nich bardzo nieprzyjemne. Niektóre miasta takie jak Lublin czy Poznań postanowiły zrezygnować z pokazu sztucznych ogni.

W tym roku do grona miast, które rezygnuje z głośnych pokazów w Sylwestra dołączył Sosnowiec i Lublin. Sztuczne ognie zastąpi tam pokaz laserowy, co wielu zwierzętom oszczędzi cierpienia związanego z hukiem.

W Warszawie skrócony zostanie oficjalny pokaz fajerwerków, ale sądząc po ubiegłorocznej nocy sylwestrowej, huku zwierzętom dostarczą prywatni miłośnicy, którzy już od kilku dni w wielu miejscowościach puszczają fajerwerki. Niesie to ze sobą długotrwały stres dla wielu zwierząt. Sprawdzonymi sposobami na uspokajanie psów i kotów jest przebywanie z nimi w łazience, czyli najcichszym i często najmniejszym pomieszczeniu w domu. Przytulanie zwierzaków również powoduje zmniejszenie odczuwania dyskomfortu.

Pokaz laserowy zamiast fajerwerków jest praktykowany od lat w Krakowie. Sylwestra bez sztucznych ogni obchodzą również Wrocław i Poznań. Mniejsze miasta także praktykują ten zwyczaj, są to m.in. Chrzanów i Grodzisk Mazowiecki.

Po raz pierwszy na miejskim sylwestrze nie będzie pokazu sztucznych ogni. –  zapewniają w Lubelskim Ratuszu. Zamiast fajerwerków będzie można podziwiać lasery i efekty świetlne przy największych hitach Budki Suflera.

By Aleksandra Koszyk

Jestem studentką trzeciego roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Pochodzę z Lublina. Uwielbiam podróżować i odkrywać niezwykłe historie "zwykłych ludzi". Dziennikarstwo to dla mnie nie tylko praca, lecz niesamowita pasja. Marzę o wycieczkach do Indii, Japonii i USA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *