To ja, Wasz muzyczny poszukiwacz – melduję, że odnalazłem kilka nowych piosenek, które są naprawdę warte posłuchania. Zaczynamy naszą muzyczną podróż od Stanów Zjednoczonych.

Kendrick Lamar feat. SZA – All The Stars

Utwór promujący ścieżkę dźwiękową do filmu z Uniwersum MCU ­­– „Black Panther”. W nieco ponad tydzień piosenka zdobyła już 11 milionów wyświetleń na YT. Dzieło jest oprawione elektronicznym rytmem i strzelistym wokalem SZA. Sama kompozycja to klasyczne R&B z kapitalnym beatem oraz elementami tradycyjnej muzyki afrykańskiej.

Przyjrzyjmy się teraz całemu klipowi: początek teledysku jest bardzo zaskakujący i hipnotyzujący, bo ukazuje, jak Kendrick płynie przez morze rąk. Jego postawa jest bardzo silna, jakby z kamienia. W kolejnej scenie piosenkarz idzie w stronę figury matriarchalnej i otacza go grupa dzieci. Następnie, widzimy piękny zarys Afryki stworzony przez gwiazdy, gdzie SZA tańczy i śpiewa refren: „Wszystkie gwiazdy są coraz bliżej”. Teledysk jest prawdziwą ucztą dla oczu, ponieważ kolorystyka, jak i stroje ludzi, przykuwają uwagę jaskrawymi kolorami i niecodziennymi połączeniami.

Tekst piosenki wyraźnie porusza wątek miłości, gdzie Kendrick rywalizuje o kobietę z innym mężczyzną. Autor nienawidzi swojego konkurenta, gardzi nim. Jest pewien, że nawet jeśli doszłoby między nimi do walki, piosenkarz wygra. Osobą sporu jest w domyśle SZA, która wyraźnie ma nadzieję, że w starciu zwycięży Kendrick, ponieważ jego konkurent ma wobec niej złe zamiary, każe mu wręcz trzymać się z daleka.

W mojej opinii, teledysk jest warty obejrzenia. Aczkolwiek liczyłem na to, że będzie się w nim więcej działo.Czy to będzie utwór, który podbije listy przebojów 2018 roku? Zobaczymy…

Drake – God’s Plan

Utwór, który zapowiada nadchodzącą płytę tego artysty zatytułowaną „Scary Hours”. W przeciągu tygodnia teledysk zdążył nabić 70 milionów wyświetleń na VEVO. Dodajmy do tego kolejną kwestię – piosenka już w kilka dni po premierze debiutowała na pierwszym miejscu amerykańskiej listy Hot 100. Kompozycja jest utrzymana w rytmie hip-hopu oraz R&B.

Przejdźmy zatem do wideo: Pierwsza część klipu ukazuje biedniejszą część Miami. Potem widzimy Drake’a, który bez zastanowienia pomaga finansowo wielu ludziom, między innymi fundując zakupy najpotrzebniejszych produktów. Przekazuje również pieniądze tamtejszemu uniwersytetowi. Oglądając następne sceny, można śmiało wywnioskować, że amerykański raper staje się tak zwanym „bogiem”, co widać na każdym kroku. Odwiedza kolejne miejsca, uszczęśliwiając masę osób. To jest główny temat przewodni całego wideo.

Przechodząc do samego tekstu, główna postać opowiada o swojej przyszłości, planach, które chce zrealizować. Dodatkowo, wspomniany jest motyw strachu i niepewności wobec obcych osób. Bohater boi się, że w jego życiu może pojawić się ktoś, kto będzie chciał go zniszczyć lub wykorzystać. Ponadto doskonale wie o tym, że ma wrogów, jednak nie przejmuje się tym. Artysta śmiało idzie przed siebie, spełniając własne marzenia.

W mojej opinii, całe wideo jest bardzo ciekawie wykonane pomimo niskiego budżetu, który wynosił milion dolarów. Kawałek w Stanach Zjednoczonych może zrobić furorę na rynku muzycznym. Czy ten utwór będzie w Polsce hitem 2018 roku? Okaże się w swoim czasie.

Eminem feat. Ed Sheeran – River

Singiel z płyty „Revival”, co oznacza „Odrodzenie”. Album ukazał się pod koniec ubiegłego roku. Piosenka w przeciągu tygodnia w serwisie muzycznym VEVO zdobyła ponad 20 milionów wyświetleń. Cała kompozycja utrzymana jest w konwencji rapowo-popowej. Dodatkowo jest uzupełniona melodią na pianinie, a podczas refrenu przechodzi w  mocniejsze, rockowe brzmienie.

Klip rozpoczynają fragmenty wywiadu z Eminemem oraz Edem, który utrzymany jest w konwencji dramatu. Całość akcji rozgrywa się w do cna zrujnowanym domu. W tekście podkreślona jest historia mężczyzny, który okłamywał swoją narzeczoną. Wszystkie jego działania przynoszą negatywny skutek i ostatecznie powodują zniszczenie związku.  Scena ta dość jednoznacznie przypomina motyw Adama i Ewy. W refrenie zaś Ed Sheeran jest przedstawiony jako skruszony człowiek, chcący zostać obmyty ze swoich grzechów. W dalszej części wideoklip poruszona jest kwestia związku Eminema. Jego kochanka zachodzi w ciążę, ale postanawia ją usunąć. Jest to powodem poważnej kłótni. Wszystko wylatuje w powietrze, zarówno meble jak szyby z okien.

Podsumowując, teledysk jak i piosenka oddają cały przebieg dramatu, który możemy obejrzeć przez 7 minut. Wideo jest złożone z nerwowych jęć ludzi, którzy są targani silnymi emocjami. Jednak dopiero z czasem przekonamy się, czy ten duet długo utrzyma się na listach przebojów 2018 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *