W tym roku obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Po przeszło 123 latach niewoli naród polski dzięki swej nieugiętej postawie, wysiłkiem i ofiarnością wielu pokoleń spełnił marzenie o wolności, jakim była niepodległa Polska. Nie na długo jednak było dane nam cieszyć się wskrzeszonym bytem państwowości, bowiem już w 1939 r. wybuchła II wojna światowa, a z nią przyszły kolejne okrucieństwa i prześladowania. Jednym z nich była zbrodnia katyńska z 1940 r. dokonana przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Kalininie (Twerze), w wyniku której życie straciło prawie 22 tys. najznamienitszych polskich obywateli. Zbrodnia Katyńska dosięgła kwiat polskiej inteligencji zdolnej do krzewienia naszej tożsamości i odbudowy struktur państwowych, które miały nieoceniony wkład w czynie niepodległościowym. Do dziś- mimo upływu już 78 lat pozostaje ona wciąż owiana tajemnicą…

17 września 1939r. armia sowiecka wkroczyła na terytorium II RP stawiającej opór niemieckiemu agresorowi od 1 września. Pretekstem do przekroczenia naszej granicy była dla Sowietów konieczność „wzięcia pod swoją opiekę życia i mienia ludności Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi” wymuszonej tym, że „państwo polskie i jego rząd przestały faktycznie istnieć”. W rzeczywistości sowiecka Rosja przystąpiła do realizacji tajnego protokołu załączonego do paktu Ribbentrop–Mołotow z 23 sierpnia 1939r., który został przypieczętowany 28 września 1939r. Układem o przyjaźni i granicy, wytyczającym „ostateczną granicę interesów” między III Rzeszą a Związkiem Sowieckim. Strony układu zobowiązane były do „zwalczania polskiej agitacji”, co z resztą czyniły na wszelkie możliwe sposoby.

Armia Czerwona od początku dopuszczała się bezprawnych posunięć wojskowych jak np. rozstrzelanie żołnierzy wziętych do niewoli pod Wilnem, czy aresztowanie obrońców Lwowa, mimo zawartej przed kapitulacją umowy gwarantującej tym oddziałom bezpieczne przejście na granicę rumuńską. Jednakże działalność eksterminacyjną, której celem była eliminacja warstw społecznych zdolnych do podźwignięcia się z rąk okupanta powierzono specjalnemu oddziałowi tzw. policji politycznej NKWD­­­­– centralnemu organowi władz bezpieczeństwa w sowieckiej Rosji. Przystępując do realizacji swego zadania, enkawudziści wzięli do niewoli ok. 230 tys. żołnierzy i oficerów w większości niestawiających oporu oraz wiele tysięcy funkcjonariuszy służb mundurowych. Tych ostatnich skierowano do Ostaszkowa, natomiast oficerów wywieziono do Kozielska i Starobielska –obozów, w których blisko połowę jeńców stanowili oficerowie rezerwy: lekarze, prawnicy, inżynierowie, wykładowcy uniwersyteccy, nauczyciele, literaci, dziennikarze, publicyści, księża i inni obywatele zasłużeni ojczyźnie, którzy stanowili zagrożenie dla realizacji sowieckich planów.

Niemal równocześnie rozpoczęły się wielkie deportacje ludności cywilnej w głąb Rosji, w wyniku których wywieziono ok. 309-327 tys. obywateli polskich.

 

5 marca 1940r. władze WKP(b) podpisały postanowienie o „Rozładowaniu więzień NKWD w USRS i BSRS”( Zachodnia Ukraina i Białoruś), skazując wszystkich uwięzionych na haniebną śmierć zadaną poprzez strzał w tył głowy. Zbiorowe mogiły zamordowanych w ten sposób znajdują się w Katyniu, Charkowie i Kalininie.

W 1941r., gdy Niemcy uderzyły w Związek Sowiecki, wznowiono polsko-rosyjskie stosunki dyplomatyczne, zaś władze polskie bezskutecznie próbowały dowiedzieć się o losie polskich dowódców, przekazując listę z nazwiskami zaginionych. Generał Anders, tworzący struktury polskiej armii na terenie Związku, pytając Stalina o wziętych do niewoli w 1939r. oficerów przez Armię Czerwoną, usłyszał w odpowiedzi, że ci „Uciekli do Mandżurii”.

13 kwietnia 1941 r. niemieckie radio w Berlinie po raz pierwszy poinformowało o odkryciu masowych grobów polskich w Katyniu. Niemcy próbowały wykorzystać ten fakt do propagandy antyradzieckiej i osłabienia koalicji alianckiej, natomiast Stalin przy pomocy polskich komunistów oskarżył Niemców o popełnienie tej zbrodni. Rządy USA i Wielkiej Brytanii, które znały prawdę nie chciały z kolei osłabiać sojuszu zawartego z Moskwą, aby nie przeciągać wojny w związku z czym przemilczały tę sprawę.

W czasach komuny po II wojnie światowej w ogóle nie wolno było wymieniać publicznie nazw Katyń czy Smoleńsk, a cenzura PRL dopuszczała jedynie sformułowania „został rozstrzelany przez Niemców w Katyniu”.

Dopiero po upadku komunizmu 13 kwietnia 1990r. Związek Sowiecki przyznał, że zbrodni dokonało NKWD. Podjęto nawet śledztwo w tej sprawie, które z niewiadomych nam przyczyn umorzono w 2005r. Oficjalnym uzasadnieniem jego zakończenia było stwierdzenie, że zbrodnia katyńska nie nosi znamion ludobójstwa, a jedynie przestępstwa pospolitego, a zatem uległo już przedawnieniu. W 2004r. IPN korzystając ze swoich uprawnień rozpoczął własne śledztwo w tej sprawie, które trwa do dziś i odwleka się w czasie z powodu utajnienia przez stronę rosyjską ok. 35 ze 184 tomów akt. Dodatkowym utrudnieniem jest tzw. lista białoruska, na której znajdują się personalia zamordowanych w Zachodniej Białorusi więźniów, do dzisiaj pozostająca dla polskich władz tajemnicą. Władze białoruskie utrzymują wciąż, że mordu tego dopuścili się Niemcy i uniemożliwiają nam przeprowadzenie badań.

Rodziny ofiar katyńskich od lat bezsilnie szukają wsparcia w  międzynarodowych instytucjach sądowych. W 2012r. Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu rozpatrzył wniesione skargi, przyznając, że mord katyński był zbrodnią wojenną, w związku z czym nie ulega przedawnieniu, a także że Rosja dopuściła się „nieludzkiego i poniżającego” traktowania rodzin ofiar, stwierdzając jednocześnie, że w kompetencji Trybunału nie leży ocena rzetelności prowadzonego przez stronę rosyjską śledztwa. Po zwróceniu się o ponowne rozpatrzenie sprawy przez rodziny zamordowanych Wielka Izba Trybunału podtrzymała kwalifikację zbrodni wojennej oraz brak prawnych kompetencji Trybunału do oceny rosyjskiego śledztwa, które w przeważającej części było prowadzone przed ratyfikacją przez Rosję  (1998r.)  Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Rodziny ofiar przyjęły wyrok z oburzeniem, a polskie MSZ wyraziło swoją dezaprobatę.

Zbrodnia Katyńska mimo ustania wojny, upadku systemu komunistycznego oraz potężnego zaplecza technicznego, jakim dysponuje człowiek XXI wieku nie została do dziś w pełni wyjaśniona. Nie znamy wszystkich miejsc pochówku ofiar tego mordu, ani personaliów wielu z nich. Nie znamy również wszystkich jej wykonawców. Nadto nikt nie poniósł odpowiedzialności za dopuszczenie się tego barbarzyńskiego czynu, w wyniku którego śmierć poniosło prawie 22 tys. ludzi.

Celebrując swą suwerenność i niepodległość, która została sowicie odkupiona krwią naszych przodków możemy spłacić ten dług wdzięczności jedynie poprzez pamięć i cześć należnie oddaną polskim bohaterom przy okazji różnych uroczystości i świąt państwowych. Wspominając ich niezłomną postawę, wierność i oddanie wspólnym wartościom, możemy przekazywać dalej ducha polskości, umacniając więzi narodowe. Ten rok w szczególny sposób wzywa do wzajemnego szacunku, solidarności i jedności oraz stanowi dodatkową zachętę do podjęcia pracy, czy chociażby minimalnego wysiłku dla dobra Ojczyzny tak, jak czynili to ludzie, którym zawdzięczamy swą wolność.

Niniejszy artykuł został opracowany na podstawie Tek Edukacyjnych IPN.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *