Felieton

„Niepodległa, niepokorna, bo na imię Polska ma!”

 

Duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, jest efektem wieloletnich zmagań z okupantem oraz ze słabościami polskiego narodu, które stopniowo spychały go ku otchłani i niewoli. Dzięki wspólnym wysiłkom, wytężonej pracy, bezgranicznemu poświęceniu i wytrwałej walce minionych pokoleń żyjemy dziś w suwerennym państwie. Wszystkie warstwy, klasy i grupy społeczne odegrały znaczącą rolę w czynie niepodległościowym. Podejmując się pracy organicznej na rzecz Ojczyzny, a gdy zaszła potrzeba chwytając ochoczo za broń Polacy niejednokrotnie udowadniali światu, że „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…”.

Spośród wielu wybitnych postaci, które w sposób szczególny przyczyniły się do wskrzeszenia polskiego bytu państwowego, w pierwszej kolejności należy wymienić trzech Ojców Niepodległości – Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego.

Zanim jednak sen o wolności przerodził się po 123 latach letargu w suwerenną Polskę, niewidzialna nitka ducha polskości oplatała wzdłuż i wszerz jej granice i zaszywała w sercach Polaków poczucie tożsamości, dumy narodowej i tęsknoty za wolnością. Siła tych więzów tkwiła nie tylko w zrywach narodowowyzwoleńczych powstańca polskiego, ale kryła się przede wszystkim w cudownym obrazie z Jasnej Góry, w Ostrej Bramie i w murach Nowogródku, w urodzajnych stepach dunajskich i zielonych pagórkach Czantorii, w nurcie srebrzystej Wisły, w mazurkach, walcach, polonezach, w wozie Drzymały, w skrzydłach husarii i czapkach maciejówkach. Dorobek pokoleń symbolizujący polskość i przywiązanie do wartości niezmiennych i trwałych, na których udało się zbudować wolną Polskę.

Przez całą wojnę Polacy z wyrytą w sercu dewizą „Bóg, Honor, Ojczyzna” walczą na wszystkich frontach wcieleni do obcych armii, w efekcie czego życie traci pół miliona polskich żołnierzy. W okupowanym kraju tworzą różne formacje wojskowe, organizacje polityczne, skupiają się w komitetach w takim zakresie, na jaki pozwalają im zaborcy.

Wydarzenia, jakie miały miejsce pod koniec I wojny światowej dawały do zrozumienia państwom zaborczym, że nie udało się zgasić ducha polskości w narodzie, który powstanie z martwych wraz z nastaniem pokoju. Próbując skupić w swych rękach jak najwięcej wpływów i zahamować aspiracje narodowowyzwoleńcze, które z oczywistych względów nie były do zahamowania, Cesarze Austrii i Niemiec już 5 listopada 1916r. proklamowali utworzenie Królestwa Polskiego, ściśle uzależnionego od mocarstw centralnych i służącego ich celom. Następnie w marcu 1917r. po rewolucji lutowej rosyjska Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich życzy Polakom wprowadzenia w niepodległym państwie ustroju republikańsko-demokratycznego. Jesienią 1917r. hasło niepodległej Polski wysuwa włoski parlament. W styczniu 1918r. prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki wygłasza słynne orędzie do Kongresu Stanów, którego 13. punkt zakładał powstanie niepodległej Polski z wolnym dostępem do morza, na obszarze etnicznie polskim. 5 stycznia 1918r. wspólną deklarację niepodległości Polski ogłaszają trzy rządy: brytyjski, francuski i włoski. 15 października 1918r. posłowie polscy, zasiadający w austriackim parlamencie podejmują uchwałę, że odtąd uważają się za obywateli państwa polskiego.

Po wybuchu rewolucji w Niemczech, Józef Piłsudski zostaje zwolniony z więzienia w Magdeburgu i powraca z internowania do odradzającego się państwa 10 listopada 1918r., aby 11 listopada 1918r. przejąć naczelne dowództwo wojskowe. Rada Regencyjna sprawująca rządy na okupowanych ziemiach polskich widząc, że nie ma absolutnie żadnego poparcia w społeczeństwie, przekazała oficjalnie całą władzę Józefowi Piłsudskiemu. Jednakże Józef Piłsudski obejmując władzę, zerwał ostatecznie kajdany niewoli, ogłaszając się za pomocą dekretu Tymczasowym Naczelnikiem Państwa i nie powołując się przy tym na przekazujący mu władzę akt regencyjny. Pozbawił tym samym złudzeń zaborców o utrzymywaniu jakichkolwiek wpływów na realnie sprawowaną władzę w suwerennym, niepodległym państwie i podkreślił brak ciągłości między Królestwem Polskim okresu okupacji, a Polską Niepodległą. O sile charakteru Marszałka i jego polityce przejawiającej się w braku jakiejkolwiek uległości w stosunku do obcych mocarstw zaświadczą później znamienne słowa podczas wznoszenia toastu za Pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej: „Panie Prezydencie, jako jedyny oficer polski służby czynnej, który dotąd nigdy przed nikim nie stawał na baczność, staję oto na baczność przed Polską, którą Ty reprezentujesz!”

Los ojczyzny ciągle jednak był niepewny. Jednej z najtrudniejszych misji tego okresu podejmują się wybitni synowie polskiej ziemi: Roman Dmowski i Ignacy Jan Paderewski. Reprezentują oni polskie interesy na konferencji pokojowej w Wersalu w 1919r. Dzięki swej nieugiętej postawie, umiejętnym zabiegom dyplomatycznym oraz sile autorytetu, jaką mogli poszczycić się ceniony na całym świecie kompozytor, pianista Paderewski i mąż stanu, publicysta Dmowski udaje się formalnie przywrócić Polskę na mapy Europy. Kosztowało to wiele wysiłku, stresu i wytężonej pracy umysłowej Romana Dmowskiego, który wygłosił słynne pięciogodzinne exposé zawierające całość polskich roszczeń terytorialnych z mocnym uzasadnieniem. W związku z nieuczciwym zachowaniem tłumaczy, Roman Dmowski osobiście przekłada swoje przemówienia na język angielski i francuski.

Po powrocie do kraju odgrywa doniosłą rolę w jednoczeniu ruchów katolickich i narodowych, poświęcając się do reszty w budowaniu nowego przybytku polskości jako poseł, minister, publicysta i założyciel Obozu Wielkiej Polski. Jego zasługi, postura i dar przekonywania w sposób szczególny przylgnie do młodych, którzy będą kontynuować to dzieło przez następne wieki, aż po dzień dzisiejszy kierując się przesłaniem zawartym w słowach: „Dziś Obóz Wielkiej Polski to jest właściwie obóz młodych Polaków, którzy mają tworzyć życie narodu polskiego, jego pracę na wszystkich polach, osłaniać piersiami swoimi jego byt i jego dobro przeciw wrogom, którzy by chcieli je zniszczyć, wziąć w swoje ręce losy państwa polskiego.”

Ignacy Jan Paderewski, „król pianistów”, nazywany też „największym ze wszystkich”, dzięki swej charyzmie i cieszącym się uznaniu, wpłynął na prezydenta Wilsona, który w 13. punkcie wygłoszonego do Kongresu Orędzia wskazał warunek sine qua non utworzenia niepodległego państwa polskiego. Następnie wspólnie z Dmowskim zabiegał o korzystne dla Polski warunki pokoju zatwierdzonego Traktatem w Wersalu. Przyjazd Paderewskiego do Poznania w grudniu 1918r. stał się impulsem do wybuchu zakończonego sukcesem powstania wielkopolskiego. Pod koniec swojego życia zostawił rodakom, którzy ponownie stali się celem silniejszych mocarstw, ważne przesłanie: „Nie zginie Polska, nie zginie! Lecz żyć będzie po wieki wieków w potędze i chwale. Dla was, dla nas i dla całej ludzkości!”

Dziś świętując Złoty Jubileusz Wolności pamiętajmy, jak wielkie brzemię odpowiedzialności za kontynuację tego dzieła spoczywa na nas – zwłaszcza ludziach młodych i czerpmy z tej spuścizny, którą zostawili nam Ojcowie Niepodległości wcielając słowo w czyn. 

„Ojcowski dom”

„Ojcowski dom to istny raj,

Dar ojca niebieskiego,

Chociażbyś przeszedł cały świat,

Nie znajdziesz piękniejszego!

Tuś się dziecino pierwszy raz

Do matki uśmiechnęła;

Tuś się uczyła Boga znać,

Tuś modlić się zaczęła.

Tutaj na każdym kroku cię

Oczy ojcowskie strzegły,

Tutaj w zabawach ciągłych ci

Dni twoje młode biegły.

A gdy ci przyjdzie wynijść stąd

I odejść w świat daleki:

Ojcowski dom, dziecino miej

W pamięci twej na wieki.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *