Recenzja

„Helsinki” Darii Zawiałow- recenzja

8 marca swoją premierę miał drugi album Darii Zawiałow– zwyciężczyni dwóch Fryderyków. Helsinki przynoszą melodie spokojne i energiczne, które dopełnione są bogatymi poetycko słowami.

Album rozpoczyna się spokojnym utworem Płynne Szczęście. Tytuł, melodia oraz sam głos wokalistki sprawiają wrażenie, że to będzie przyjemna historia. Jednak tekst przekreśla tę złudność. Cieszę się, że ten utwór rozpoczyna album. Daria znów udowodniła, że oprócz posiadania mocnego głosu jest w stanie zaśpiewać piękne kołysanki.

Kolejny utwór, chociaż muzycznie różniący się od Płynnego Szczęścia wydaje się kontynuacją poprzedniej historii. Tytułowe Helsinki to miejsce, do którego można uciec. I faktycznie, najlepiej schować się jak najdalej. W Polsce rzadko wspomina się o Finlandii. Dlatego jej stolica wydaje się idealnym miejscem, w którym można zapomnieć o problemach.

W następnych utworach tempo raz zaprasza do tańca a innym razem do spokojnego spaceru. W tekstach, podobnie jak w dwóch pierwszych piosenkach, wyłania się obraz pewnej osoby. Według mnie to piękna charakterystyka tego, jak może czuć się człowiek w dzisiejszych czasach. Otoczony ekranami, ciągłym pędem oraz wielkimi oczekiwaniami ze strony innych. Taki ktoś najchętniej schowałby się w Helsinkach, jednak sam ciągle goni. Nie potrafi kochać i tej miłości nie otrzymuje. Jest trochę jak Ikar. Chce polecieć w nieznane, ale jego marzenia zostają przekreślone. Świat widzi w dwóch barwach – szarej i różowej. Szara towarzyszy mu niemal codzienne, różowa, radosna, to tylko przebłyski. W pewnym momencie człowiekowi wydaje się, że już wie, że musi podjąć działanie, ale jak się okazuje — jego największym przeciwnikiem jest on sam. Jak więc nie zagubić się w takim świecie?

Na uwagę w warstwie tekstowej zasługują liczne metafory i porównania. Tak bardzo chciałabym historią być z utworu Hej!Hej! czy też to jak w biegu przez płotki bez sprawnych nóg pojawiające się w utworze Iskrzę się. Te zgrabne gry słowem jeszcze lepiej ujmują to, co autorka chce nam przekazać. I chociaż bardzo staramy się biec w tym samym tempie, co otaczający nas świat wpadamy w Kryzys wieku naszego. Jak sama artystka powiedziała, ten utwór można odnieść również do świata show-biznesu, gdzie sukces może drastycznie zmienić człowieka.

Zawiałow nie zapomina o kulturze. Przypomina o Muminkach, Ikarze, Grze o Tron oraz o Freddiem Mercurym. O tych dwóch ostatnich teraz jest dość głośno, tym bardziej cieszą te dwa pierwsze wspomnienia.

Helsinki, w wersji Deluxe, kończą się utworem o wdzięcznej nazwie Freddie. Tekst w pewien sposób można odnieść do Mercurego. Jednak warto interpretować to nieco szerzej, zwłaszcza po przeanalizowaniu pozostałych piosenek. Refren, który kończy utwór, świetnie sumuje to, o czym opowiada cały album.

Kiedy czas nie cierpi zwłoki idąc dalej
Nie potrafię gonić w miejscu, kiedy nie przestaję biec
Kiedy jestem sama, jemu się poddaję
Bronię się, lecz sama tłukę w sobie się
W odłamki szkieł

Po pierwszym przesłuchaniu Helsinek, bez próby interpretacji tekstów, a tylko zwróceniu uwagi na warstwę dźwiękową, wyłonił się album różnorodny. Spokojne, melancholijne utwory w towarzystwie energicznych kawałków tworzą ciekawą kompilację. Jednak gdy skupi się na tekstach, które napisała Daria, ma się już pewność, że ten album jest naprawdę dobry. Idealny na czas, w którym się pojawia. Premiera odbyła się w Dzień Kobiet. To kolejny ciekawy zabieg, który moim zdaniem świetnie dopełnia całość Helsinek. Kobiety wciąż zmagają się z trudnościami, o których mężczyźni nawet by nie pomyśleli.

I chociaż dla mnie Helsinki są nieco smutnym przedstawieniem rzeczywistości to jednak w stu procentach prawdziwym. Cieszę się, że ta płyta powstała i że porusza ważne kwestie- samotność, pęd świata, zagubienie. Mimo tego smutku towarzyszącego tekstom, muzyka pozwala na poderwanie się do tańca.

Warto zaszyć się gdzieś w pokoju i posłuchać tego albumu. Można wtedy nawet na krótką chwilę znaleźć się w takich Helsinkach. Z dala od problemów, które dotykają w miejscu, w którym się obecnie przebywa.

Ocena: 5/5

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dobra muzyka, humor i długi spacer. Kontakt: anna.marek.jk@gmail.com