Święty spokój czy spełnianie marzeń – co w życiu jest ważniejsze? Temu problemowi przyglądają się twórcy spektaklu „Podwójne życie Weroniki” Teatru H. Ch. Andersena, zainspirowani filmem pod tą samą nazwą oraz scenariuszem „Chórzystki” Krzysztofa Kieślowskiego i Krzysztofa Piesiewicza. Premiera spektaklu w reżyserii Krzysztofa Rzączyńskiego odbyła się 30 marca 2019 roku.

„Chcę, ale się boję” – te słowa wypowiada jedna z głównych bohaterek. Ma szansę zaśpiewać dla szerokiej publiczności, o czym zawsze marzyła. Jednak zdrowie jej na to nie pozwala – przez wrodzoną wadę serca nie może wziąć pełnego wdechu, dlatego w ostatniej chwili się wycofuje. Wybiera spokojne życie i poświęca się miłości do mężczyzny. Druga z nich robi wszystko, aby dostać się na szczyt kariery wokalnej. Odrzuca zaloty płci przeciwnej, żyje bardzo aktywnie, śpiewa ze wszystkich sił, a ostatecznie traci przez to życie.

Poprzez upozorowanie terapii grupowej w teatrze, spektakl pokazuje, że każdy ma podwójną osobowość i w każdym dochodzi do konfliktów wewnętrznych. W zależności od tego, w jakim etapie życia się znajduje, podejmuje inne decyzje i pragnie zupełnie innych rozwiązań. Dlatego bohaterowie zastanawiają się „co by było gdyby” i odgrywają niektóre sceny kilkukrotnie. Podejmując ważne kroki w życiu, trzeba myśleć o wszystkich możliwych skutkach oraz zastanowić się czy wybierając prostszą opcję, nie traci się ważnych dla siebie wartości.

Spektakl jest bardzo dynamiczny. Lalkowa Weronika odgrywa równie ważną rolę jak żywa, ponieważ „lalka może więcej niż człowiek”. Ciągle zmieniająca się scenografia została skopiowana i pomniejszona do rozmiarów lalki stolikówki. Oprócz tego ciśnienie na scenie podnosi się dzięki efektom dźwiękowym tworzonym w czasie rzeczywistym przez usta aktorów lub grę na instrumentach. Ważnym elementem staje się zmiana koloru oświetlenia – zielone, czerwone, żółte i białe światło zależne jest od emocji panujących na scenie. Nagrywanie kamerą lalek przez aktorów i podłączenie nagrania do kinowego ekranu to najciekawsze rozwiązanie. Widz może zbliżyć się do ich życia i poczuć, jakby brał czynny udział w tych wydarzeniach.

By Zuzanna Gzubicka

Studentka produkcji medialnej, Torunianka. Uwielbiam pływać, jeździć na rolkach oraz spędzać czas na czytaniu książek wśród przyrody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *