Felieton

Jak to jest z tą wiarą?

Na świecie istnieje kilka tysięcy różnych religii i wyznań, żyje ponad dwa miliardy chrześcijan, około 1.6 miliarda wyznawców islamu, prawie miliard wyznawców hinduizmu oraz mnóstwo ludzi wierzących w inne, pomniejsze religie.  Jednak nie wszyscy potrzebują w życiu wiary – około 22% ludzi na świecie deklaruje swój ateizm. Wynika z tego, że jednym religia pomaga, a innym przeszkadza. Jak jest naprawdę?

 

Myślę, że bez wiary byłoby mi trudno w życiu. Mam dzięki niej oparcie. Nie uważam, żeby było to ograniczenie – nikt nie stoi nade mną z batem, wszystko jest kwestią mojego sumienia. Wiara w pewnym sensie wskazuje mi drogę, może też trochę kształtuje charakter. Robienie wszystkiego, czego się chce bez ograniczeń nie jest niczym dobrym. Żyjemy w społeczeństwie, musimy mieć na uwadze też dobro innych ludzi. Raczej nie zostanę świętym, ale często mam dylematy moralne i cieszę się z tego, bo to znaczy, że staram się kierować tym, w co wierzę. Uważam, że człowiek, który nie wyznaje żadnych wyższych wartości jest w pewnym sensie „pusty”, myśli tylko o tym, co doczesne, nic go nie hamuje, a to sprawia, że ta moralność gdzieś się zatraca, bo po co być moralnym i zwyczajnie dobrym, kiedy nie ma nade mną niczego? Oczywiście wiara nie jest wyznacznikiem tego, jacy jesteśmy. Znam ludzi niewierzących, od których mogliby się uczyć ci, których można spotkać co niedzielę w kościele – podstawą wiary jest kierowanie się jej zasadami w codziennym życiu, to jest naprawdę ważne, a dla mnie osobiście najważniejsze są słowa: «kochaj bliźniego swego jak siebie samego».”­ – tak wygląda stanowisko osoby wierzącej i da się zauważyć w nim wartości fundamentalne dla wiary chrześcijańskiej. Co na to ateiści? Czy uważają, że wiara to zło? A może niechęć pojawia się nie w stosunku do wiary, a do samego kościoła?

 

„Jako osoba niewierząca uważam, że wiara może być oparciem dla człowieka, a z religii można wyciągnąć wiele pozytywnych wartości. Wiara w pewien sposób pokazuje jak żyć i co robić, przekazuje pozytywne wartości. Mimo to, myślący człowiek nie potrzebuje spisu wartości ani drogowskazów życiowych, ponieważ sam wie jak postępować. Religia i wiara nie uczynią złego człowieka dobrym, a ich brak nie czyni złym. Jednak nie można powiedzieć jednoznacznie czy religia jest dobra czy też nie, ponieważ tworzą ją ludzie i od nich zależy jaka ona w rzeczywistości jest. Osobiście uważam także, że człowiek nie potrzebuje wspólnoty, by kultywować swoją duchowość. Równie dobrze może to robić samemu, a inni ludzie mogą czasem wręcz przeszkadzać. Twierdzę tak dlatego, że w założeniu wszyscy ludzie są równi dla Boga, a wspólnoty takie jak Kościół są mocno zhierarchizowane, a co za tym idzie jedni ludzie są bardziej uprzywilejowani od innych. Ponadto takie osoby często wykorzystują wiernych do swoich celów i naciągają interpretacje świętych ksiąg lub innych źródeł wiedzy religijnej.”

 

Oczywiście wiara jest indywidualną kwestią każdego człowieka i jego sumienia – nikt nie ma prawa oceniać drugiej osoby, ani zmuszać do czegokolwiek. Szacunek należy się zarówno wierzącym, jak i ateistom. Jedni i drudzy powinni umieć rozmawiać, a przede wszystkim akceptować odmienne stanowisko drugiej strony. Wśród jednej, jak i drugiej grupy są osoby dobre i złe, powinniśmy wystrzegać się generalizowania i okazać to, o czym wspominałem wcześniej, coś co należy się każdemu – szacunek, którego tak bardzo brakuje w dzisiejszych czasach. Zwłaszcza w Internecie można spotkać się z bezsensownymi sporami, w których pada więcej wyzwisk i prowokacji niż sensownych argumentów. W realnej rozmowie ludzie najczęściej unikają takich tematów, często brak im odwagi, żeby przyznać się do wiary lub jej braku, boją się oceny innych. Jednak jaki jest tego sens? Oczywiste, że żaden. Przerzucanie się wulgaryzmami i szyderstwami nie wnosi absolutnie nic, a tylko potęguje podział. Zamiast dyskusji na poziomie, mamy wojnę, w której wszystkie chwyty są dozwolone i obie strony prezentują najczęściej równie niski poziom kultury. Bądźmy bardziej wyrozumiali, uśmiechnijmy się zamiast obrażać, bez względu na różnice, które są między nami.

 

 

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *