Posttawny mężczyzna w kwiecie wieku
UMCS

„Książę Liliput w krainie olbrzymów”

W wyborach do Parlamentu Europejskiego zdecydował się kandydować wykładowca wydziału Politologii UMCS, Pan Doktor Witold Rewera.

Doktor Witold Rewera, startujący z ramienia PiS, to specjalista w dziedzinie międzynarodowego prawa publicznego, wieloletni konsul RP w Rzymie. Jest autorem kilkudziesięciu prac i książek z dziedziny samorządności. Obecnie pracuje na Wydziale Politologii UMCS, gdzie jest Adiunktem w zakładzie Badań Etnicznych.

Lubelski politolog pochodzący z Sandomierza cieszy się dużym poparciem zarówno wśród byłych, jak i obecnych studentów.

— Głosuję na Witolda Rewerę, bo to człowiek z pasją. Wszechstronnie uzdolniony, wykształcony, dusza artystyczna. Po prostu fenomen społeczny — mówi Kamil Syta, student I roku Politologii — Zaczynał jako nauczyciel akademicki, a teraz może doprowadzić do wspaniałego skoku cywilizacyjnego naszego państwa ku Europie. Dzięki zajęciom z nim żyłem nowym życiem — podkreśla student żywiołowo gestykulując.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą 26 maja.

Poniżej prezentujemy wypowiedź Pana Doktora Witolda Rewery, w którym naukowiec wyjaśnia, dlaczego zdecydował się na kandydowanie i jakie są jego cele w nadchodzących wyborach.

Oświadczenie:

Moi Studenci pytają, czemu ich nauczyciel kandyduje
do Parlamentu Europejskiego z Lubelszczyzny, która jak wiemy pomimo znakomitych tradycji Unii Lubelskiej, jest teraz chwilowo zmarginalizowana i trudno wskazać na jakieś budujące osiągnięcia dotychczasowych eurodeputowanych.
(W mojej opinii są one bardziej udająco-pozorne niż konkretne).

Aby odpowiedzieć na to pytanie, posłużę się przenośnią zrozumiałą dla studentów. Moja decyzja, żeby kandydować, (kandydat Nr 8 z Listy PiS, bezpartyjny)  jest swego rodzaju ćwiczeniami i wykładami, które mają przygotować mnie do właściwej sesji — Wyborów do parlamentu.

Podobnie mówią rolnicy — trzeba wiosną zasiać, aby jesienią zbierać.
Wkrótce czekają na nas jeszcze ważniejsze wybory do krajowego Parlamentu, dlatego teraz dla mojej skromnej osoby jest czas przygotowań, weryfikacji ekipy, czy programów. Pragnę właściwego egzaminu w postaci wyborów do polskiego Parlamentu, które odbędą się ok. 12 listopada 2019 roku.
Mam wtedy imieniny Witolda, a wejście do parlamentu jest najlepszym prezentem zaufania, jaki mogę otrzymać.

W tych wyborach jestem bez szans na elekcję… czuję się jak mały książę liliput w krainie olbrzymów.
Na tle billboardów, na przykład Pani Muchy — 6 pięter jej pięknej twarzy, ja biedaczek czuję się zaledwie jak ziarnko gorczycy. Potrzebuję czasu na wzrost.

Ponadto chcę dać świadectwo o potrzebie osobistego zaangażowania się w politykę. W szczególności jest to konieczne dla politologów, prawników czy osób studiujących problematykę bezpieczeństwa narodowego.

A przede wszystkim chodzi o przykład dla danego mi pokolenia studentów, od których i ja wciąż dużo się uczę, ale których wiedza wyniesiona z Uniwersytetu może ulec zatraceniu, jeśli nie zaangażują się w pracę na rzecz dobra wspólnego — czyli w politykę!

Człowiek, który nie angażuje się politykę najbliższej społeczności, staje się jak pisarz bez pióra.
Oczywiście, nie każdy może być jak Sokrates, ale trzeba poszukiwać wspólnoty poprzez politykę, która powinna być nauką i uszczęśliwiającą powinnością dla dobra i prawdy o nas samych, ale nie mogących rozwijać się samotnie.

Ta właściwa polityka to nie billboardy większe niż krzyże w kościołach.
Polityka jest pokorną służbą dla człowieka.
Dlatego wszystkich myślących zdroworozsądkowo zachęcam do głosowania z miłością i czułością, ale nie na monstrualne billboardy, z których jeden kosztuje tyle, co miesięczna pensja adiunkta na uniwersytecie. Bo jaki jest pożytek ze zbytku tych billboardów?
Pamiętajmy słowa wielkiego patrioty, Z. Herberta: “Tylko śmieci płyną z prądem”. Dlatego uczmy się polityki i dobrej żeglugi, również pod prąd, po to, aby znaleźć piękno takie, jak widok drugiego człowieka.

Dr Witold Rewera
Adiunkt, Politologia UMCS, doświadczony konsul w Rzymie,
Sekretarz Ambasady RP
przy Stolicy Apostolskiej
oraz stypendysta NATO
i papieża Św. Jana Pawła II

Posttawny mężczyzna w kwiecie wieku
Archiwum własne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jestem studentem Dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz Politologii na UMCS. Uwielbiam kontakt z drugim człowiekiem, bo uważam, że każdy można nas zainspirować do wielkich rzeczy. Od dobrych kilku lat działam w Polformance, i w kołach naukowych: Politologicznym i Dziennikarskim. Kiedyś wiązałem swoją przyszłość z dziennikarstwem (zdarzało mi się pisywać dla Dziennika Wschodniego). Najczęściej zajmowałem się tematami sportowymi i politycznymi. Teraz sam chciałbym stać się częścią świata polityki. Tworzenie nowej rzeczywistości jest znacznie bardziej intrygujące od jej komentowania. Hobbystycznie zajmuje się pisaniem wierszy. Nie mam marzeń. Mam cele, które sukcesywnie realizuję. No dobra jedno marzenie mam. Chciałbym postawić sobie Exegi Monumentum - na zawsze zapisać się w ludzkich sercach i umysłach. Wtedy będę mógł śmiało powiedzieć, że moje życie było naprawdę spełnione