Lublin

Nietypowe rzeźby w Lublinie

Sebik, Janusz, Grażyna – takie imiona mieszkańcy Lublina nadali trzem nowym rzeźbom, które pojawiły się obok Placu Kaczyńskiego przy Centrum Kultury w Lublinie w czwartek 11 kwietnia.

Przedstawiają  one rodzinę, składającą się z matki, ojca oraz syna. W oficjalnym opisie autorów tego dzieła możemy przeczytać: „Są to rzeźby parkowe, czerpiące z motywów ludowych. Przywodzą na myśl patronów stawianych na rozstajach dróg, mających strzec bezpieczeństwa podróżnych.
Matka – czujnym okiem spogląda na plac zabaw dla dzieci, ojciec – na instytucje kultury, syn – na bawiącą się tu młodzież”.

Część mieszkańców Lublina postanowiła jednak nadać własną interpretację temu dziełu. Rzeźby zostały porównane do prześmiewczego obrazu polskiej rodziny, pojawiającego się w licznych internetowych memach. Ojciec – typowy Janusz, wyłysiały Polak w rozciągniętej koszulce na ramiączkach, z pokaźnym brzuchem, w krótkich spodenkach oraz sandałach zestawionych ze skarpetkami sięgającymi do połowy łydki. Całość jego stroju zdobi foliowa torebka z wyraźnym logo Biedronki, bez której nie wychodzi z domu. Grażyna – matka Polka – na swojej głowie ma wszystko. Kobieta sprzątająca, gotująca obiadki. Ma do zrobienia tyle rzeczy, że nie ma czasu by o siebie zadbać. Stąd jej otyłość, duży biust, krótkie włosy, które nie wymagają większej pielęgnacji oraz prosty strój. Na koniec ich syn – Sebik, łysy dresiarz, mało inteligentny, raczej negatywnie nastawiony do edukacji. Trzy paski na boku, czapka z daszkiem i adidasy czynią z niego postrach całej dzielnicy.

Rzeźby zostały wykonane przez rzeźbiarza tradycyjnego – Roberta Sadło. Rysunek koncepcyjny zrobił Leszek Skóra, a sam pomysł stworzenia takich postaci powstał w Pracowni Sztuki Zaangażowanej Społecznie „Rewiry”. Szymon Pietrasiewicz mówi, że rzeźby zostały stworzone dlatego, że są pewne rzeczy, które inspirują człowieka, aby zajmował wobec nich jakieś stanowisko.

Dzieło od kilku dni jest podziwiane przez coraz to kolejne osoby, odwiedzające to miejsce. Mimo, iż stało się jednym z obecnie najczęściej fotografowanym elementem lubelskiego krajobrazu, miejscem zabaw dla dzieci, to z drugiej strony jest obiektem kpin oraz kolejnym motywem sporów mieszkańców miasta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *