Dare to dream! Za nami 64. Konkurs Piosenki Eurowizji w Tel Awiwie.

fot. jastrząbpost

Tegoroczny finał obfitował w wielu pretendentów do zdobycia upragnionego zwycięstwa – obok Holandii, stawiano na Szwajcarię, Szwecję, Australię, Rosję, Włochy, Islandię czy Azerbejdżan, a więc poziom był naprawdę imponujący.

Kto zwyciężył?
Po dwóch półfinałach oraz ponad czterogodzinnych zmaganiach w finale, Eurowizję 2019 wygrała Holandia. Reprezentantem tego kraju był Duncan Laurence. Zwycięstwo zapewnił mu debiutancki singiel ,,Arcade. Pomimo wielkich emocji podczas ogłaszania wyników jury i telewidzów z Europy oraz Australii, wygrana Holendra nie była zaskoczeniem. Po potwierdzeniu informacji, że to właśnie Duncane ma reprezentować kraj tulipanów, oraz oficjalnej premierze piosenki, bukmacherzy stawiali propozycję na czele stawki. Utworem zachwycali się, także internauci, o czym świadczy ponad 12 mln wyświetleń w serwisie YouTube.

Fortepianowa ballada wokalisty jest bardzo emocjonalna. Opowiada o złamanym sercu i nieszczęśliwej miłości. Reprezentant Holandii śpiewa w niej ,,Zużyłem całą miłość, którą zachowałem. Zawsze byliśmy przegraną grą. Dużym plusem była także oprawa sceniczna. Skromne wizualizacje za plecami siedzącego przy fortepianie Duncana urzekły widzów. Niepotrzebne były fajerwerki. Zwycięstwo Holandii w tym roku jest ich piątym w całej historii i pierwszym po 44 latach.

Zwycięzcę Eurowizji wybiera się poprzez głosowanie telewidzów i jury. Jest to system 50/50. Po wszystkich występach w finale, każde państwo uczestniczące w konkursie przedstawiało punkty krajowego jury. Widzowie zmieniającą się sytuację punktową obserwować mogli na słynnych już tablicach.

Wiele osób twierdzi, że wyniki głosowania telewidzów to najbardziej emocjonująca część konkursu, ponieważ często są to głosy odmienne od jury.

W głosowaniu publiczności zaskakująco wygrała Norwegia, zdobywając 291 punktów. Drugie miejsce widzowie przyznali Holandii, która otrzymała 261 oczek, natomiast 253 punkty i trzecie miejsce przyznano Włochom.

Wśród głosów jury niespodzianką z pewnością były wysokie oceny, jakie przyznano Tamarze Todewskiej z Macedonii Północnej. Zebrała ona sporą liczbę 12-stek. Ostatecznie jury najwyżej oceniło występ Szwecji, która wyprzedziła o 2 punkty Macedonię Północną, oraz Holandię o 8 oczek.

Po dodaniu głosów klasyfikacja końcowa prezentuje się następująco:

1.Holandia 

2.Włochy 

3.Rosja 

4.Szwajcaria 

5.Norwegia 

6.Szwecja 

7.Azerbejdżan 

8.Macedonia Północna 

9.Australia 

10.Islandia 

11.Czechy 

12.Dania 

13.Słowenia 

14.Francja 

15.Cypr 

16.Malta 

17.Serbia 

18.Albania 

19.Estonia 

20.San Marino 

21.Grecja 

22.Hiszpania 

23.Izrael 

24.Niemcy 

25.Białoruś 

26.Wielka Brytania  

Które miejsce zajęła Polska?

Reprezentująca nasz kraj formacja Tulia z tegoroczną Eurowizją pożegnała się już w półfinale. Polki utworem ,,Fire of love” zdobyły 120 punktów i zajęły 11. Miejsce. Od awansu do wielkiego finału dzieliły nas zaledwie dwa punkty.

Najwięcej głosów przyznała nam Islandia i Francja (8 pkt), widzowie z Czech, Węgier i Finlandii dali nam 6 pkt. W dalszej kolejności otrzymaliśmy 5 punktów od Australii, Belgii, Białorusi i San Marino, 2 pkt od Estonii i Izraela oraz punkt od Słowenii.

 

 

 

 

fot. jastrząbpost

W głosowaniu jury na 10 punktów oceniła nas Finlandia. 8 punktów przekazały nam składy jurorskie z Australii i Węgier. Czesi i Estończycy dali nam 7 punktów. 6 pkt podarowała nam Białoruś, 5 pkt otrzymaliśmy od jury z Izraela, a na 3 punkty oceniono nas w składach sędziowskich Portugalii, Serbii i Słowenii.

Występ Tulii trzeba zaliczyć do nieudanych. Nie jest jednak tajemnicą, że Polacy nie mogą się odnaleźć w tym konkursie. Do wygranej udało nam się zbliżyć tylko raz. Było to ponad 20 lat temu. Polskę wtedy reprezentowała Edyta Górniak, śpiewając ,,To nie ja. Po wysokich miejscach Cleo i Michała Szpaka już drugi rok z rzędu musimy pogodzić się z porażką w półfinale.

Warto również dodać, że w tym roku widzowie w Polsce nie mieli żadnego wpływu na wybór reprezentanta na Eurowizje. W odróżnieniu od poprzednich lat decyzję tę podjęła specjalnie powołana komisja. Miejmy nadzieję, że za rok będziemy mogli ekscytować się wynikami w finale z udziałem naszych przedstawicieli.

Nie zabrakło kontrowersji!

Organizatorzy Festiwalu Piosenki Eurowizji w Tel Awiwie wykluczyli z głosowania członków jury z Białorusi. Europejska Unia Nadawców (EBU) uznała, że Białorusini złamali zasady rządzące Eurowizją i ogłosili, komu przyznali glosy jeszcze przed finałem.

Mocnym akcentem politycznym swój gościnny udział w Eurowizji zaznaczyła Madonna. Dwie osoby z zespołu wokalistki w finałowym momencie show miały przyczepione na plecach dwie flagi: Izraela i Palestyny. Zmierzając w górę sceny, złapały się za ręce i przytuliły. Artystka zwraca w ten sposób uwagę na konflikt izraelsko-palestyński. Główną zasadą Eurowizji jest apolityczność, a tym performance Madonna ewidentnie temu zaprzeczyła.

Kolejny skandal ma związek z islandzkim zespołem ,,Hatari.
Wywołali oni ogromne oburzenie, podczas ogłaszania wyników głosowania. Gdy poznali swój rezultat, rozwinęli flagi Palestyny. Sytuacja ta sprawiła, że publiczność wygwizdała takie zachowanie. Europejska Unia Nadawców zapewnia, że zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *