Recenzja

Kobieta o wielu tożsamościach

Anna — następczyni Nikity i Lucy. Na zewnątrz silna, niezależna i gniewna, a w środku krucha i nieopanowana. Mimo wszystko zawsze stawia na swoim i potrafi przechytrzyć nawet tych, którzy są jej nauczycielami.

Luc Besson tym razem opowiada o bohaterce, która nieustannie zmienia swoje życie. Anna Poliatova jest Rosjanką uzależnioną od narkotyków, która zaczyna pracę dla Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego, a także robi karierę modelki w Paryżu. W ciągu roku zabija ponad 30 obiektów zagrażających Rosji, po czym zaczyna pomagać również Stanom Zjednoczonym. W tym samym czasie ma dwóch kochanków i kochankę. Robi wszystko, dzięki czemu w końcu będzie mogła poczuć się wolna i szczęśliwa.

Uwagę przyciągają kostiumy Anny. Przez to, że jej pracą są modeling i zabijanie, musi być zarówno delikatna, jak i groźna. Podkreśla to swoimi strojami. Jako modelka jest naturalną blondynką w drogich płaszczach i codziennie z inną torebką paryskich projektantów. Jako morderczyni ubiera czarne, obcisłe sukienki lub spodnie, luźną koszulkę i skórzaną kurtkę, a włosy spina w kok. Oprócz tego, kiedy styka się ze swoimi celami (głównie mężczyznami), przybiera całkiem nowy wizerunek: prostytutka o krótkich czarnych włosach lub szlachcianka z rudym bobem. To tylko dwie z wielu postaci, w które się zmienia. Poza fryzurą zawsze zmianie ulegają jej imię, makijaż i strój. We fragmentach zabrakło jednak dłuższego opowiedzenia kim jest Anna w danej chwili i podtrzymania widza dłużej w niepewności, kto będzie następną ofiarą. Pokazywano zaledwie zdawkowe urywki nowej postaci i wyciągnięcia broni.

materiał Cinema City

Różnorodność scenografii również rzucała się w oczy. W Rosji ulice były puste, a w budynkach wszystko na swoim miejscu. Mieszkanie Anny w Paryżu było pełne modelek, a ich rzeczy były porozrzucane. Podkreślało to dwa skrajne bieguny życia głównej bohaterki — w jednym świecie żyła w skupieniu, przygotowaniach, wśród niebezpiecznych osób, a w drugim z koleżankami — beztrosko i w ciągłym biegu.

Mnogość rekwizytów i efektów specjalnych typowych dla Bessona wcale mnie nie zdziwiła. Pełno broni, strzałów, wybuchów, krwi i nawet odcięty palec — to wszystko nadawało akcji dynamizmu i po prostu chciało się to oglądać.

Autentyczność scenografii i rekwizytów zostawia jednak nieco wątpliwości. Akcja rozgrywa się w latach 80. i 90. XX wieku. Pomimo tego, w filmie dostrzec można małe błędy. Na portalach filmowych widzowie zwracają uwagę m.in. na wysyłanie przez Annę wniosku do marynarki mailowo z dość nowoczesnego laptopa, korzystanie z pendrive’a przez główną bohaterkę czy ze smartfona przez jednego z agentów CIA.

Oczywiście nie mogło zabraknąć wątków miłosnych, które mnie osobiście już nudzą w filmach gangsterskich. Na początku Anna jest w toksycznym związku z Rosjaninem, który codziennie ją gwałci. Następnie pokazana jest jako przynęta dla mężczyzn, z którymi flirtuje, aby zaciągnąć w ciemny róg i zabić. Oprócz ofiar nawiązuje kontakt seksualny zarówno z szefem KGB ZSRR, jak i dowódcą amerykańskiego CIA. Bohaterka podkreśla, że obu kocha tak samo i nie chce z żadnego rezygnować. Na koniec wychodzi na jaw, że po prostu chciała ich w sobie rozkochać, żeby wykorzystać ich zaufanie. Ostatnim wątkiem jest związek z paryską lesbijką, w którym trwa dla odwrócenia uwagi. Moim zdaniem trochę za dużo wykorzystywania kobiecego uroku i seksualności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Studentka produkcji medialnej, Torunianka. Uwielbiam pływać, jeździć na rolkach oraz spędzać czas na czytaniu książek wśród przyrody.