Dolny Śląsk nieosiągalny dla Pszczółek

fot. AZS UMCS Lublin

Koszykarki Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin tym razem okazały się słabsze od aktualnych mistrzyń Polski, przegrywając wyjazdowe spotkanie z CCC Polkowice 59:69. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka miały szansę na sprawienie wielkiej sensacji w 4. kolejce spotkań Energa Basket Ligi Kobiet, wygrywając na trudnym terenie – na Dolnym Śląsku – niestety ta sztuka się nie udała.

Lublinianki od początku meczu walczyły z Mistrzyniami Polski jak równy z równym. Lubelskie zawodniczki w większości wykorzystywały rzuty osobiste (6/8 z linii osobistych), zaś polkowiczanki częściej trafiały spod kosza i półdystans. Do połowy premierowej odsłony było 9:8 dla CCC. W dwóch następnych akcjach zawodniczki Marosa Kovacika powiększyły różnicę do pięciu oczek dzięki punktom spod obręczy Any-Marii Filip i Danielle Robinson. Taka przewaga utrzymywała się do końca pierwszej kwarty, w której przyjezdne popełniły więcej błędów. Po dziesięciu minutach koszykarki z Polkowic wygrywały 17:12.

Drugą część lepiej otworzyły akademiczki – znakomite wejścia pod kosz Giedry Labuckiene i punkty z akcji dwa plus jeden Jovanny Popović zmniejszyły przewagę polkowickich zawodniczek do jednego oczka w trzy minuty. Gospodynie w dalszych fragmentach ponownie wyszły na kilkupunktowe prowadzenie dzięki stuprocentowej skuteczności z linii osobistych Weroniki Gajdy, Artemis Spanou czy Any-Marii Filip. Pod koniec pierwszej połowy polkowickie koszykarki zwiększyły dystans do stanu 35:26, po trafieniu za dwa Robinson. Chwilę później skuteczną trójkę trafiła Agnieszka Szott-Hejmej, dzięki czemu lublinianki przegrywały różnicą siedmiu punktów po dwudziestu minutach.

Po zakończonej przerwie lubelskie koszykarki popełniały proste błędy w ataku, zaś koszykarki z Polkowic dołożyły trzy oczka (półdystans Gajdy i połowiczne osobiste Marii Conde). Ciężar gry na siebie wzięła Alexis Peterson, dokładając trójkę oraz półdystans. Zaraz po niej celnymi lay-upami popisały się Labuckiene i Popović. Do połowy trzeciej ćwiartki Pszczółki przegrywały 38:42. W dalszej części starcia miejscowe wróciły do skutecznej gry w ofensywie dzięki zdobytym oczkom przez Spanou. Wynik trzeciej części ustaliła Peterson, dając kolejne dwa oczka spod kosza. Po 30 minutach Pszczółki dzielił ten sam dystans co w poprzedniej odsłonie.

Lubelskie zawodniczki źle otworzyły ostatnią odsłonę, rozpoczynając od dwóch strat. Natychmiast wykorzystały to zawodniczki z Polkowic – trafiona trójka Moniki Naczk dała po niespełna 90 sekundach starcia najwyższe prowadzenie dla polkowiczanek – 54:42. Od tego momentu lubelskie koszykarki wrzuciły wyższy bieg – celne akcje duetu Popović/Peterson przybliżyły lublinianki do przeciwniczek na różnicę zaledwie dwóch punktów w połowie ostatniej kwarty. W następnym fragmencie zawodniczki z Lublina doprowadziły do remisu po półdystansie Amy Degbeon. Ostatnie trzy minuty należały do polkowickiej ekipy, która uruchomiła swoje środkowe, na co Pszczółka nie miała już recepty. Ostatecznie Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin przegrała z CCC Polkowice na wyjeździe 59:69.

W następnej kolejce spotkań do lubelskiej hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli przyjedzie beniaminek Energa Basket Ligi Kobiet, AZS Uniwersytet Gdański. Spotkanie odbędzie się 26 października o godzinie 15:00

CCC Polkowice – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 69:59 (17:12, 19:17, 13:13, 20:17)

CCC: Filip 21, Stallworth 12, Spanou 11, Conde 11, Robinson 7, Gajda 4, Naczk 3

Pszczółka: Peterson 20, Popović 14, Labuckiene 13, Szott-Hejmej 7, Degbeon 5, Adamowicz, Trzeciak, Pawłowska, Sklepowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *