.

Zwycięstwo na starcie Pucharu Polski

Zawodnicy LUKu Politechniki Lublin awansowali do kolejnej rundy Pucharu Polski. W meczu 1/32 finału pokonali przed własną publicznością AZS AGH Kraków 3:1.

Fot. LUK Politechnika Lublin

Pierwszego seta gospodarze wygrali głównie dzięki błędom rywali. Od samego początku świetnie spisywał się Jędrzej Goss, który kończył ataki z prawego skrzydła. Pozwoliło to graczom LUKu Politechniki Lublin odskoczyć na kilka punktów. Obraz gry zmienił się w połowie seta. Podopieczni trenera Kołodziejczyka popełnili kilka błędów, z kolei goście zanotowali aż trzy asy serwisowe. Lublinianie szybko zniwelowali trzypunktową stratę, do czego przyczynił się Szymon Seliga. Przyjmujący na pojedynczym bloku zatrzymał atakującego gracza z Krakowa, dzięki czemu na tablicy wyników było 17:17. Do samego końca walka toczyła się punkt za punkt, czego efektem była gra na przewagi. Z niej zwycięsko wyszli gospodarze. Dzięki świetnej zagrywce Seligi wygrali oni partię 30:28.

Set drugi miał jeszcze bardziej dramatyczny przebieg. Rozjuszeni porażką w pierwszej części goście szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Ograniczyli liczbę błędów, dzięki czemu zaczęli kontrolować sytuację na boisku. Ta zmieniła się przy stanie 12:16. Na zagrywce w drużynie Macieja Kołodziejczyka pojawił się Jędrzej Goss, który zanotował asa serwisowego, a następnie jego kolega
z zespołu, Roman Oroń, zaliczył udany blok. Lublinianie wykorzystali słabszy okres gry przyjezdnych i szybko odskoczyli na trzy punkty. Wydawało się, że zwycięstwo w secie mają w kieszeni, lecz znów w ich szeregi wkradł się chaos. Set skończył się jednak ich zwycięstwem po grze na przewagi 29:27.

Trzeci set to znowu gra nerwów. Z początku żadna z drużyn nie chciała przejąć wyraźnej inicjatywy. Dobra gra Jędrzeja Gossa spowodowała, że gracze Politechniki wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Przy stanie 11:7 trener gości po prosił o czas, po którym jego podopieczni zdobyli sześć punktów
z rzędu. Mimo szybkiej niwelacji tej straty, gospodarze musieli uznać wyższość rywali w secie, którego przegrali 25:23.

Czwarty set długo wyglądał tak, jak pierwszy. Gra punkt za punkt, wojna nerwów, wiele błędów po jednej, jak i po drugiej stronie. Dopiero w końcówce drużyna z Lublina odskoczyła na kilka punktów, by ostatecznie postawić przysłowiową „kropkę nad i”. Set skończył się wynikiem 25:19, a cały mecz 3:1. Dzięki temu LUK Politechnika Lublin awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *