Sofia Ennaoui AZS UMCS Lublin
Sofia Ennaoui AZS UMCS Lublin
Sofia Ennaoui, fot. AZS UMCS Lublin

Lekkoatletyczny sezon 2019 już za nami. W nim jedną z gwiazd była specjalizująca się w biegu na 1500 metrów, Sofia Ennaoui. W pierwszej połowie października reprezentantka AZS UMCS Lublin odwiedziła nasze miasto. Wykorzystaliśmy ten fakt, aby zadać jej kilka pytań.

 

Po halowym wicemistrzostwie Europy oraz halowym mistrzostwie Polski, kibice z nadzieją spoglądali na to, co wydarzy się latem. Tu Ennaoui zdobyła złoty medal Mistrzostw Polski w biegu na 1500 metrów. Jednak z udziału w głównej imprezie sezonu – Mistrzostwach Świata w Doha (przełom września i października), wyeliminowała ją kontuzja. Decyzję o rezygnacji ogłosiła dwa tygodnie wcześniej, podczas zawodów w Chorzowie. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z zawodniczką.

 

Sezon zakończył się niemiłym akcentem. Jednak jeśli spojrzysz na niego całościowo, to jaki on był?

Dla mnie to był bardzo dobry sezon. W hali zdobyłam srebro Mistrzostw Europy, pobiłam swoje życiówki na 800 i 1500 metrów. To był najlepszy sezon halowy, jaki tylko mógł być. Później jednak doszło trochę kłopotów zdrowotnych. Nieco się szarpałam. Ale mimo wszystko minimum na Mistrzostwa Świata i Igrzyska Olimpijskie osiągnęłam w pierwszym starcie na stadionie. To pokazuje, że jak tylko będę zdrowa, mogę biegać bardzo szybko. To jest dla mnie najważniejsze.

 

Kiedy zaczęły się wspomniane problemy zdrowotne?

Tak naprawdę zaczęły już na przełomie października i listopada 2018 roku. Zatem jeszcze przed sezonem halowym. Borykałam się z nimi praktycznie cały rok. Nie mogłam trenować w pełni – jakbym tego chciała. Stwierdziłam więc, że warto się wyleczyć. Celem głównym są Igrzyska Olimpijskie 2020.

 

Trudną była decyzja o rezygnacji z występu na Mistrzostwach Świata w Doha?

To była bardzo trudna decyzja. Chyba najcięższa, jaką podjęłam w ostatnich latach. Jednak do MŚ szykowałam się cały rok. Poświęciłam wszystko, aby jak najlepiej się do nich przygotować. Niestety wygrały ze mną problemy zdrowotne.

 

Jesteś typem zawodniczki, która często czy rzadko łapie jakieś urazy?

Właśnie nigdy nie trzymały się mnie kontuzje. Dopiero w tym roku zdarzyła się taka sytuacja. Zawsze trenowałam bardzo dużo i nic mi się nie działo. Sama byłam zaskoczona tym, co się działo w ostatnich miesiącach.

 

Kiedy możemy spodziewać się powrotu Sofii Ennaoui?

Gdy tylko wyleczę wszystkie dolegliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *