.

Poddania i nokauty, czyli KSW 52 w Gliwicach

Sobotniego wieczoru nie brakowało sportowych emocji. Zadbali o to organizatorzy gali KSW 52 w Gliwicach oraz sami zawodnicy, którzy zaprezentowali swoje umiejętności nie tylko w stójce, ale i w parterze. Wielu kibiców ze zniecierpliwieniem szczególnie czekało na walkę wieczoru. Do klatki miał powrócić Mamed Khalidov, który w ubiegłym roku ogłosił swoją emeryturę.

Niestety tym razem na punkty uległ obecnemu mistrzowi organizacji w dywizji średniej Anglikowi – Scottowi Askhamowi, który wcześniej dwukrotnie rozprawił się z Michałem Materlą.

W wywiadzie po walce Khalidov powiedział:

Przede wszystkim miał dobrą taktykę, zaskoczył mnie. Druga sprawa, fizycznie czułem, że jestem słabszy od niego. Niektóre walki są takie, musiał po prostu ze mną wygrać, leżąc na mnie. Miał taką taktykę. Ja się nie poddaję, muszę pracować nad pewnymi rzeczami.

Wśród zwycięzców znaleźli się natomiast Artur „Kornik” Sowiński, który znokautował swojego rywala, oraz Karolina Owczarz, która z kolei poddała pochodzącą z Lublina Aleksandrę Rolę.

Tego wieczoru w Gliwicach pojawiła się również nowa gwiazda organizacji, czyli Salahdine Parnasse. Młody Francuz obronił swój pas w wadze piórkowej. Zawodnik wystąpił także na lubelskiej odsłonie gali na KSW 48 , gdzie także święcił triumfy, dominując nad Romanem Szymańskim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *