Niall Horan to irlandzki piosenkarz oraz autor tekstów, który od 2010 do 2016 roku był jednym z wokalistów zespołu One Direction. Artysta w 2017 roku wydał swój pierwszy solowy album pod tytułem „Flicker”, którego sprzedaż wynosiła ponad 80 mln kopii. Fani czekali aż trzy lata, aby móc w końcu usłyszeć jego nowe dzieło. Czy było warto?

Zdjęcie z instagrama @niallhoran

Na krążku mieści się aż czternaście piosenek utrzymanych głównie w gatunku pop. Piosenkarz opowiada o miłości, o rozstaniu, ale podkreśla, że koniec wcale nie musi być przygnębiający i to dokładnie to pokazuje w „Heartbreak Weather”.

 

Singlem promującym drugą płytę jest utwór „No Judgement”, którego teledysk przekroczył liczbę sześciu milionów wyświetleń na youtube. Piosenka opowiada o szczerej relacji pomiędzy ludźmi, o pozwalaniu drugiej osobie na bycie sobą i nie ocenianiu jej, byciu bezwarunkowo sobie oddanym. Dodatkowo brzmienie gitary sprawia, że ciężko wyrzucić ten kawałek z głowy. Natomiast „Small Talk” bardzo przypomina mi kawałek z pierwszej płyty pod tytułem „Slow Hands”, który również odniósł spory sukces dzięki pełnym temperamentu dźwiękom.Mimo że prawie wszystkie teksty są skupione na tematach miłosnych, to Horan sam podkreślił, że chciał ukazać to uczucie z różnych perspektyw. Tak też jest z piosenką „New Angel”. Możemy w niej usłyszećo osobie gotowej, a nawet potrzebującej wpuszczenia kogoś nowego do życia. Chce ona zapomnieć o przeszłości i zacząć świeży rozdział. Z energicznych brzmień przechodzimy znów do melancholijnych tematów. W „Put A Little Love On Me” słyszymy historię z jednej strony skończonej miłości, ale też o pokładanej nadziei w odnowienie relacji.

Na płycie nie braknie ani utworów, przy których można się świetnie bawić na imprezach, ani tych smutnych, których od czasu do czasu w końcu każdy potrzebuje posłuchać. Można nawet powiedzieć, że teksty te stają się pewnego rodzaju ukojeniem, czy terapią dla słuchacza. Mimo że tematyka złamanych serc przewija się w muzyce od pokoleń i jest jednym z głównych motywów i inspiracji muzyków, to na tym krążku można znaleźć coś zupełnie nowego, świeżego. Nie wszystko jest tak konwencjonalne, jak mogłoby się wydawać. Słychać duży postęp, równie pod kątem brzmienia, głosu artysty, czy samych tekstów. Uważam, że druga płyta jak najbardziej dorównuje pierwszej, jednak czy jest lepsza? Tego naprawdę nie potrafię stwierdzić. Przesłuchajcie sami i oceńcie!

 

https://open.spotify.com/album/5gdoRB1AUsGnScCuZ8gmPp?si=WXbla6fES5-P86Cl6mcGMg

Na koniec warto wspomnieć, że artysta 13 października 2020 roku odwiedzi Polskę w ramach trasy koncertowej „Nice To Meet You” i będzie to pierwszy raz, gdy Horan odwiedzi nasz kraj. Koncert odbędzie się w COS Torwar w Warszawie, a jego specjalnym gościem będzie Maisie Peters. W puli pozostały już jedynie bilety Platinum. Więcej informacji na stronie:  https://www.ticketmaster.pl/event/niall-horan-i-nice-to-meet-ya-tour-2020-bilety/17211

„Heartbreak Weather” to niemal album koncepcyjny. Chciałem opisać całą relację, od początku do końca – i z różnych perspektyw – zamiast sprawiać, że każda piosenka będzie dość smutna i tylko o mnie. Bo jeśli przechodzisz przez rozstanie, nie zawsze wiąże się to wyłącznie ze smutkiem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *