Kultura

9 seriali redukujących poziom stresu

Oglądanie seriali może przynieść wiele plusów, wśród nich znajduje się między innymi tytułowa redukcja stresu. Trzeba jednak wybrać coś odpowiedniego. Prezentuję kilka propozycji.

Epidemia spowodowała, że bardzo popularne stało się określenie essentials workers, oznaczające pracowników, bez których społeczeństwo nie mogłoby funkcjonować. Do tej grupy należą ludzie wykonujący swoją pracę w sklepie. Warto więc sięgnąć po serial komediowy Superstore, który pokazuje, z czym zmagają się takie osoby. Oprócz tych ich codziennych zmartwień i problemów, na ekranie można zobaczyć, jak zachowują się klienci sklepu. To chyba jeden z mocniejszych punktów serialu. Kilkusekundowe wstawki prezentujące szokujące zachowania przypadkowych osób, jak się okazuje, zdarzają się codziennie w każdym sklepie. Serial idealny do śniadania.

 

Wyliczając pracowników niezbędnych do funkcjonowania społeczeństwa w trudnych czasach, nie sposób pominąć policjantów. I tutaj propozycja serialowa z detektywami Nowojorskiej Policji. Tak jak Superstore idealnie nadaje się do zabicia czasu, tak Brooklyn Nine-Nine prezentuje znacznie wyższy poziom. To wszystko dzięki świetnemu scenariuszowi, bardzo dobrym kreacjom aktorskim i umiejętnemu połączeniu komedii z opowiadaniem o realnych problemach świata i policji. Poniżej zamieszczam Cold-Open, za którego sprawą wiele osób zdecydowało się sięgnąć po ten serial. Mogę jedynie dodać, że Brooklyn Nine-Nine ma znacznie więcej do zaoferowania. Na pewno jedną z tych rzeczy jest obiecana przeze mnie redukcja stresu. A od momentu obejrzenia tego fragmentu serialu dodawanie now number five w utworze I Want It That Way staje się obowiązkiem.

Czy dałoby się przeżyć czas epidemii bez pracowników oddziału Parku i Rekreacji? Pewnie tak. Trochę trudniej przeżyć ją bez serialu Parks and Recreation. Subiektywnie – najlepszy serial komediowy, jaki powstał do tej pory. Niestety, ciągle stojący w cieniu Biura. Rewelacyjna Amy Poehler wcielająca się w Leslie Knope, równie dobry Nick Offerman jako Ron Swanson oraz świetni aktorzy drugoplanowi. Serial pokazuje prawdziwą przyjaźń, zmaganie się z codziennymi problemami, a wszystko okrasza odpowiednią dawką humoru. Po obejrzeniu serialu nie tylko spada poziom stresu, ale jest znacznie cieplej na serduszku. A poniżej scena, która idealnie pasuje do obecnej sytuacji politycznej w Polsce.

O kolejnym serialu wszyscy na pewno słyszeli. A nawet jeśli nie słyszeli z nazwy, to natrafili na memy. Biuro to pozycja obowiązkowa. Z każdym odcinkiem serial się rozkręca, a Steve Carell robi niesamowite rzeczy. Wystarczy spojrzeć na poniższe wideo. To tylko 20 sekund. Kto nigdy nie oglądał, może sobie tylko wyobrazić, co dzieje się przez te wszystkie sezony.

Dobrze, czas przejść na emeryturę i trochę odpocząć. Zaraz, zaraz. Nie wszyscy w tym czasie tylko leżą i wypoczywają. A na pewno nie Grace i Frankie, tytułowe bohaterki kolejnego serialu, który polecam do obejrzenia w trakcie trwania epidemii. Już po pierwszym odcinku można stwierdzić, że to zupełnie inny serial. Dobrze jest widzieć na ekranie nie tylko młodych ludzi, w końcu stworzono przestrzeń dla osób 70+. Serial pokazuje, że wiek to tylko liczba. Trochę ckliwie teraz wyszło, ale momentami Grace i Frankie takie właśnie jest. Wzruszające. Głównym plusem jest właśnie humor, który zdecydowanie obniża stres.

pinterest

Po emeryturze, zasłużonym odpoczynku czeka już tylko jedno. Dla niektórych to nic pozytywnego. Mowa o śmierci oczywiście, która stoi niemal w centrum wydarzeń serialu Dobre Miejsce. A raczej to, co dzieje się po niej. Większość ludzi poleca ten serial, bo TEN ZWROT AKCJI NA KOŃCU PIERWSZEGO SEZONU. Fanów Biura, Parks and Recreation oraz Brooklyn Nine-Nine powinno przekonać samo nazwisko Michaela Schura, który stoi również za Dobrym Miejscem. Resztę? Chociażby dobrze rozplanowana akcja, ciekawe dialogi, wyraziste postacie i humor, w którym nie brakuje rozważań na temat życia i śmierci. Umiejętność połączenia humoru z takimi tematami jest niezwykle trudna. Twórcom Dobrego Miejsca się udało. I potrafili również zakończyć serial w odpowiednim momencie.

tvgag

Czas na serial idealny do oglądania podczas spożywania obiadu. Unbreakable Kimmy Schmidt nie jest pozycją najwyższych lotów, ale ma swoje dobre momenty. Polecam ją przede wszystkim ze względu na jednego z bohaterów – Titusa Andromedona, który w tych gorszych momentach trzymał widza przy ekranie.

pinterest

 

Kolejna propozycja to serial One Day At A Time. W tej latynoskiej rodzinie można dostrzec pewne podobieństwa do polskiej. Jest babcia, bardzo pobożna. Matka, nieco zagubiona, kochająca swoje dzieci. A one bardzo różne, szukające swojego miejsca w świecie. Świetne postacie, z przodującą Ritą Moreno, która kradnie całe show. Serial potrafi w niesamowity sposób przedstawić zmagania latynoskiej rodziny mieszkającej w Stanach Zjednoczonych. Doskonale radzi sobie z tematami, które wiele seriali próbuje unikać jak ognia. I to chyba największy plus One Day At A Time.

pinterest

Kolejna pozycja może nie tyle redukuje stres, ile naprawdę pozwala na chwilę zapomnieć o otaczającej rzeczywistości. Włączyłam go głównie ze względu na tytuł (zespół Beach House ma taki utwór) oraz na aktora, który grał w Parks and Rec. Master of None miał być tłem w wykonywaniu innych czynności. I pierwszy sezon faktycznie taki był. Drugi jednak skradł serce. Każdy odcinek był świetnie poprowadzony, a przedostatni to najprawdopodobniej najpiękniej opowiedziana historia miłosna w telewizji. Jeśli ktoś marzy o odwiedzeniu Włoch kiedyś w przyszłości lub tęskni za podróżą w to miejsce – drugi sezon trafia prosto w serce. Naprawdę warto sięgnąć.

kobieta.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dobra muzyka, humor i długi spacer. Kontakt: anna.marek.jk@gmail.com