Czy przyszło Wam kiedyś do głowy, że osoby głuche również są w stanie słuchać muzyki? Zapewne większości z Was nie. „Jak to możliwe?” zapytacie. Odpowiedzi na to pytanie udzieli poniższy artykuł, w którym postaram się przybliżyć Wam w jaki sposób osoby niesłyszące odbierają muzykę, jak muzyka może wspomagać ich rozwój, a na koniec udostępnię playlistę utworów słuchanych przez osoby niesłyszące, z którymi udało mi się porozmawiać. Zapraszam do lektury!


Czując muzykę… Dosłownie i w przenośni!

Gdy słyszymy określenie „osoba głucha” zwykle towarzyszy nam przekonanie, że jest to osoba, która nie słyszy absolutnie nic. To nieprawda. Jedynie niewielki odsetek osób niesłyszących to osoby, które nie odbierają żadnych dźwięków. Problem leży w tym, że nie słyszą one wystarczająco wyraźnie, by móc rozwinąć umiejętności mowy oraz języka. O tym co może pomóc osobom z wadą słuchu w nabyciu tych umiejętności poświęcę dalszą część tego artykułu, tymczasem wróćmy jednak do odbioru muzyki.

Czy można być osobą niesłyszącą i zostać jednym z najsłynniejszych kompozytorów w historii? Oczywiście, że można. Być może część z Was wie, że właśnie taką osobą był jeden z tzw. klasyków wiedeńskich – Ludwig Van Beethoven, który pod koniec życia komponował swoje utwory będąc całkowicie pozbawionym słuchu. Jak to możliwe? Odpowiedź na to pytanie jest prosta – wibracje. Osoby głuche odbierają bowiem nie same dźwięki, a drgania, które te dźwięki wywołują. I tak, osoby z wadą słuchu są czasem lepszymi tancerzami od osób słyszących. Wynika to z tego, iż ich ciała są bardziej wyczulone na drgania, które przewodzą np. deski sceny przez co lepiej odczuwają one rytm. Niesłyszący mają lepiej od przeciętnego człowieka rozwiniętą wrażliwość na wibracje, które odbierane są przez resztki słuchowe oraz słuch kostny odpowiadające za przewodzenie dźwięków drogą powietrzną.

Moja rozmówczyni, 17-letnia Wiktoria ma wrodzoną wadę słuchu. Na lewym uchu nosi aparat słuchowy, a na prawym implant. Podczas słuchania muzyki musi mieć założone obydwa urządzenia. Jak mówi – muzyki najchętniej słucha za pomocą słuchawek, które generują duże wibracje. Nie rozumie ona śpiewanych przez artystów słów, ale aparat oraz implant pozwalają jej słyszeć dźwięki. Jej ulubionymi gatunkami są rock oraz rap, a wśród swoich ulubionych wykonawców wymienia między innymi KęKę, Taco Hemingwaya oraz TKM. Jak pokazuje przykład Wiktorii, odbiór muzyki przez osoby niesłyszące jest jak najbardziej możliwy, jednak bardziej one muzykę „czują”, aniżeli ją słyszą.

Przez muzykę do większej sprawności – czym jest muzykoterapia?

Jak udowadnia pierwsza część artykułu – osoby niesłyszące są w stanie odbierać muzykę i cieszyć się nią, jednak należy wiedzieć, że w ich przypadku muzyka nie służy jedynie do dawania przyjemności, a pełni bardzo ważną funkcję rozwojową. Człowiek uczy się języka poprzez słuchanie. Umiejętności mowy nabywamy poprzez przysłuchiwanie się temu co na wczesnym etapie mówią do nas rodzice oraz inne osoby. Nauka mowy w przypadku osób niesłyszących jest jednak zadaniem o wiele trudniejszym, bowiem wada słuchu w sposób bezpośredni uniemożliwia poprawne rozumienie słów i nadawanie im znaczenia. Z pomocą przychodzi muzyka.

W mowie nielingwistyczne elementy nazywane są prozodiami. Prozodyczne elementy mowy  przekazują charakterystyczne informacje dla słuchacza. Niesłyszące dzieci nie są w stanie usłyszeć mowy innych, przez co mają trudności w wykształceniu prozodycznych elementów takich jak np. rytm. Pewne aktywności muzyczne pomagają w rozwijaniu tych komponentów. Podczas zajęć rytmiki dzieci z upośledzeniem słuchu używają ruchu całego ciała, co jest ważnym elementem terapii mowy. Poruszanie się do rytmu całym ciałem, powtarzanie akcentów w rytmicznych wzorach pomaga przy przekładaniu tych doświadczeń na naukę akcentu w mowie.

Celem treningu słuchania jest nauczenie złożonych zadań słuchowych, bowiem niesłyszące dziecko musi nauczyć się interpretować dźwięki i przywiązywać do nich znaczenie. W większości przypadków nie możemy zmienić fizycznej zdolności do słyszenia dzieci z wadą słuchu, możemy natomiast pomóc rozwijać nawyki dobrego słuchania. Muzyka proponuje medium przez które słuchanie może być praktykowane. Kate Gfeller wyróżnia cztery główne obszary, w których muzykoterapia może pomóc osobom z dysfunkcjami słuchu:
Trening słuchowy poprzez uwrażliwianie resztek słuchowych w celu poprawy mowy, rozpoznawania dźwięków otoczenia, uwrażliwianie na obecność i brak dźwięków, lokalizowanie i rozpoznawanie źródła dźwięku.
Rozwój mowy, naukę jej naturalnej intonacji, melodyki i rytmu. Aby zwiększyć częstotliwość posługiwania się własnym głosem, stosuje się podczas zajęć np. swobodną wokalizację
Język. Ucząc się piosenek, uczestnicy m.in. wzbogacają słownictwo. Terapeuta pracuje też z nimi nad złożonością i kompletnością wypowiedzi.
Rozwój umiejętności społecznych, np. budowanie relacji w grupie, współdziałanie lub reagowanie na polecenia. W połączeniu z pracą nad rozwojem emocjonalnym można poprawić umiejętność wyrażania emocji wśród innych, samoocenę albo próbować przezwyciężyć lęki.

Jak widać – muzyka odgrywa bardzo ważną rolę w życiu osób niesłyszących. Jest ona narzędziem, które pozwala im trenować umiejętności, których rozwijanie jest problematyczne z powodu specyfiki ich niepełnosprawności. Na koniec chciałbym zamieścić muzyczną playlistę piosenek stworzoną przez osoby niesłyszące, z którymi udało mi się porozmawiać. Pokazuje ona, że nie ma konkretnych gatunków muzycznych, które byłyby szczególnie preferowane przez osoby niesłyszące. Gatunek nie ma znaczenia, najważniejsza jest przyjemność ze słuchania.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *