UMCS

Mamy rektora!

Nowym rektorem UMCS na kadencję 2020-2024 został Prof. Radosław Dobrowolski.

O fakcie poinformowała rzeczniczka prasowa UMCS Aneta Adamska:

„Szanowni Państwo, informujemy, że dzisiaj, 26 czerwca 2020 r. w sali operowej Centrum Spotkania Kultur w Lublinie Kolegium Elektorów, reprezentujących wszystkich członków społeczności akademickiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, dokonało wyboru Rektora Uczelni na kadencję 2020-2024, którym został prof. Radosław Dobrowolski. Czteroletnia kadencja nowo wybranego Rektora UMCS rozpocznie się 1 września br.” – możemy przeczytać w specjalnie wydanym oświadczeniu na stronie UMCS-u

Ze względu na pandemię koronawirusa, głosowanie zostało przeprowadzone w sali operowej Centrum Spotkania Kultur.

W wyborach wzięło w nich udział 197 z 200 uprawnionych do głosowania elektorów. 99 z nich poparło prof. Dobrowolskiego. 95 zagłosowało na prof. Litwińskiego, a trzy osoby wstrzymały się od głosu.

W tym miejscu mogą państwo znaleźć sylwetkę prof. Radosława Dobrowolskiego.

Źródło: UMCS.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jestem studentem Dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz Politologii na UMCS. Uwielbiam kontakt z drugim człowiekiem, bo uważam, że każdy można nas zainspirować do wielkich rzeczy. Od dobrych kilku lat działam w Polformance, i w kołach naukowych: Politologicznym i Dziennikarskim. Kiedyś wiązałem swoją przyszłość z dziennikarstwem (zdarzało mi się pisywać dla Dziennika Wschodniego). Najczęściej zajmowałem się tematami sportowymi i politycznymi. Teraz sam chciałbym stać się częścią świata polityki. Tworzenie nowej rzeczywistości jest znacznie bardziej intrygujące od jej komentowania. Hobbystycznie zajmuje się pisaniem wierszy. Nie mam marzeń. Mam cele, które sukcesywnie realizuję. No dobra jedno marzenie mam. Chciałbym postawić sobie Exegi Monumentum - na zawsze zapisać się w ludzkich sercach i umysłach. Wtedy będę mógł śmiało powiedzieć, że moje życie było naprawdę spełnione