Myślał, że ucieknie przed sprawiedliwością. Sprawca skatowania psa odnaleziony

Fot. Lubelska Policja/Facebook

Resztką sił skomlał o pomoc. Pomimo odnalezienia nie udało się go uratować. Mowa o skatowanym i żywcem zakopanym psie, którego sprawcy poszukiwała lubelska policja. Dzięki silnej determinacji funkcjonariuszy udało się pochwycić przestępcę. Był nim 33-letni właściciel czworonoga. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. 

.

Pod koniec października lubelskie media obiegła informacja o poszukiwaniach przestępcy, który pobił psa, a następnie zakopał go żywcem pod wiaduktem przy ulicy Grylowej. Sprawę zgłosiła przechodząca mostem kobieta, która usłyszała skomlenie psa. Zaniepokojona rozpoczęła poszukiwania zwierzęcia, jednak zamiast całego ciała psa zobaczyła jedynie wystający spod ziemi fragment pyska. Kobieta natychmiast powiadomiła współpracowników i razem odkopali zwierzę.

Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji oraz weterynarz. Zebrane dowody wskazywały na to, że przed zakopaniem przestępca znęcał się nad psem, uderzając go tępym przedmiotem.  
Pies w stanie krytycznym został przetransportowany do lecznicy. Badania wykazały liczne oraz bardzo poważne obrażenia, między innymi głowy, świadczące o znęcaniu się nad zwierzęciem. Pomimo prób stan psa był na tyle krytyczny, że nie udało się go uratować. Czworonoga uśpiono.  

.

Po nagłośnieniu sprawy przez media właściciel psa zgłosił się na komisariat. Jak twierdził, zwierzę zostało skradzione dzień przez tragicznym zdarzeniem i nie miał on nic wspólnego z zakatowaniem czworonoga. 

Fot. lubelska.policja.gov.pl

Jednak dzięki silnej determinacji i długotrwałej pracy funkcjonariuszy z VI Komisariatu Policji w Lublinie udało się odnaleźć dowody, które doprowadziły do sprawcy przestępstwa. Zebrane ślady pozwoliły ustalić, że to 33-letni właściciel czworonoga znęcał się nad psem i doprowadził do jego śmierci, uderzając zwierze trzonkiem łopaty, a następnie zakopując je żywcem. 

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Usłyszał  zarzut zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. 

.

Korekta: Anna Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *