Odwaga w walce o własne przetrwanie i zdrowie mieszkańców Lublina

17 listopada minął miesiąc, odkąd siłownie w całej Polsce zostały zamknięte. Sportclub w Lublinie pozostaje jednak otwarty dla wszystkich, którzy mają ochotę ćwiczyć. Klub zachęca do treningów wszystkich, którzy czują się zmęczeni obecną sytuacją epidemiologiczną w Polsce i nie mają możliwości zadbać o swoją sprawność fizyczną.

Siłownia Sportclub w Lublinie stara się nie zbankrutować i zapewnić odpowiednie miejsce i warunki do treningu dla wszystkich, którzy spragnieni są wysiłku fizycznego. Przez ostatni miesiąc, który był niezwykle trudny dla wielu firm z branży fitness, klub starał się motywować klientów do przyjścia do ich siedziby poprzez liczne posty na Facebooku. W jednym z nich można przeczytać: nieważne czy biegasz, pływasz czy jeździsz na rowerze, zbliżają ci się jakieś zawody? nie kombinuj w piwnicy, tylko przyjdź do nas i zrób swój ulubiony trening w przyjaznym miejscu, atmosferę ocenisz sam(a).

Poprzez nawiązywanie do zawodów sportowych siłownia chciała zakomunikować, że działa zgodnie z obostrzeniami rządu, a więc zgodnie z prawem. Jednocześnie w innym poście występuje zaproszenie o treści: Zapraszamy wszystkie osobyktóre nie wiedzą, co ze sobą począć w tych specyficznych czasach. 

Siłownia wychodzi naprzeciw obostrzeniom i umożliwia wykonanie treningu w profesjonalnych warunkach. Jest to duża wygoda, która pozwala każdemu, kto chce utrzymywać w zdrowiu swoją kondycję fizyczną, a jak wiadomo- W zdrowym ciele zdrowy duch.  

Z powodu rządowych obostrzeń spowodowanych pandemią wiele siłowni ogłosiło bankructwo. Jedna z największych sieci w branży- Fitness World, posiadająca 19 siłowni w kraju ogłosiła upadłość. Lubelska siłownia stara się nie podzielić tego smutnego losu i walczy z niekorzystną rzeczywistością. Czy ma szansę przetrwać? 

fot. sportclub.lublin.pl

Korekta: Anna Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *