,,Motel Polska”. Inspiracja produkcją TTV, czy najnowsze narzędzie propagandy TVP?

Gogglebox. Przed telewizorem cieszy się popularnością i zainteresowaniem wśród Polaków od 2014 roku. Jest to jedna z najlepiej oglądanych produkcji stacji TTV. Wiosenna edycja w 2019 roku przyciągnęła ponad 700 tysięcy oglądających. Nic dziwnego, że TVP zainspirowało się i stworzyło własny program Motel Polska.

Co poszło nie tak? 

Początkowym zamysłem obu programów było stworzenie rodzinnej i przyjaznej atmosfery, a przede wszystkim autentyczności. Dobór bardzo różniących się uczestników miał za zadanie stworzyć pewien obraz polskiego społeczeństwa, którego stanowisko wyrażane jest właśnie przez bohaterów programu. Jak zauważa Profesor Paweł Nowak, Kierownik Katedry Języka, Retoryki i Prawa Mediów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim: W formacie wykorzystanym przez TTV komentowano życie celebrytów i sprawy niepolityczne, w „Motelu Polska” próbuje się rządzić duszami. Plusem Przed Telewizorem są ludzie oraz ich aparycja, która zachęca do oglądania. Ich wypowiedzi są spontaniczne i szczere, przez co całość jest lekka i przyjemna do odbioru. Niestety, nie da się tego powiedzieć o Motelu, gdzie już od początku wyczuwalna jest stronniczość, która sprawia, że trudno przebrnąć do końca. Nie poprawia sytuacji sposób wypowiedzi ludzi zasiadających przed telewizorami. Sztywne, a czasami mam wrażenie, że wręcz wyuczone formułki, sprawiają, że Motel Polska, jest naprawdę trudny do zniesienia.  Największe oburzenie wywołał ostatni 11. odcinek, na który zareagowali zarówno internauci, jak i bohaterzy oryginalnej produkcji. Powodem całego medialnego zamieszania była krytyka komentujących w tytułowym motelu, wobec Strajku Kobiet oraz entuzjastyczne, a czasami nawet zbyt przerysowane reakcje na wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego.  Takie właśnie zachowania ukazują trwający konflikt ideologiczny nie tylko na ulicach, ale i w sferze medialnej, w tym przypadku pomiędzy uczestnikami Motelu a strajkującymi i ich zwolennikami. Według Profesora Pawła Nowaka: Uczestnicy tego programu nie utożsamiają się z hasłami „Strajku kobiet”, a nawet są mu ideologicznie przeciwni. Zatem to klasyczna walka SWOICH z OBCYMI, w której OBCY są wrogami, a nie INNYMI wartymi zrozumienia. 

Gogglebox kontra Motel Polska 

Głos zabrali nie tylko internauci, ale i także uczestnicy Goggleboxa. Jako pierwszy wypowiedział się Mariusz Kozak, który na łamach Faktu powiedział: 

– Po pierwsze lekka formuła programu została w tak brutalny sposób wykorzystana, aby kpić z organizowanych marszy w ramach Strajku Kobiet. Po drugie tematem dyskusji było kontrowersyjne, wręcz agresywne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który groził opozycji więzieniem. Po trzecie wypowiedzi uczestników programu było jednowymiarowe, prorządowe, w pełni zgodne z linią partii rządzącej.   
 

Również dla Faktu, na produkcję TVP zareagował Mateusz Big Boy Borkowski: 

– Moje poglądy polityczne to jest sprawa drugorzędna, ale jeśli zdrowo myślący człowiek obejrzy ten program, to stwierdzi po prostu jedno – że jest to program stworzony do politycznej propagandy i niczego więcej. Tam jest wychwalana non stop partia rządząca i wszystko jest na „tak”. Nasz premier jest wspaniały, nasz prezydent jest cudowny. Oglądając „Motel Polska” ja się czuję, jakbym oglądał wiadomości puszczane w Korei Północnej. 

Rozrywka w wydaniu TVP

Obecnie nawet rozrywka, która miałaby za zadanie nas jedynie zabawić, przez niektóre media wykorzystywana jest do szerzenia propagandy lub załatwiania własnych interesów. Nie ma nic złego w tytułowym zainspirowaniu się, jednak to, co stworzyła Telewizja Polska w odczuciu odbiorców, bliżej ma do marnej podróbki niż do inspiracji. Zaistniałą sytuację oraz ciągle poszerzający się populizm Paweł Nowak tłumaczy tym, że: Media nie są dziś potrzebne odbiorcy, żeby go uczyć czy informować o czymś, ale po to, aby utwierdzać go w mniemaniu (a może pewności), że jego bańka społeczna jest najlepsza. Po emisji 11. odcinka Motelu Polska, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły skargi na nowy program TVP. Najczęściej wymienianymi powodami, było nawoływanie do nienawiści oraz niski poziom audycji. Bliżej całemu wytworowi Telewizji Polskiej przyjrzał się Onet, który wśród uczestników między innymi zauważył posłankę Prawa i Sprawiedliwości Dominikę Chorosińską, a także córkę, zięcia i znajomą posła PiS-u Roberta Telusa. Nie zabrakło również gwiazd Sanatorium miłości oraz sportowca Krzysztofa Diablo Włodarczyka, wraz z rodziną. Tak dobrana obsada miała prawdopodobnie wprawić nas nie tylko w zachwyt, ale i pełnić funkcję reprezentanta niewidocznych, co jak wyjaśnia Profesor Nowak, za Marcinem Królem, ma za zadanie wyrazić wolę większości. Sądząc po takiej reakcji, myślę, że nawet tak wyborna obsada nie jest w stanie zatuszować obłudy, szerzonej przez TVP1 a mądrości tłumów i pierwotne zamiary stacji nie spełniły swojego zadania, co w moim odczuciu, może nam wyjść wszystkim na dobre. Jak na razie zarówno Telewizja Polska, jak i KRRiT nie zajęło stanowiska w tej sprawie.  

Korekta: Anna Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *