Ludobójstwo w Chinach. Postępująca czystka etniczna?

cMożna byłoby myśleć, że czasy systemowej opresji i czystek etnicznych dobiegły końca. Niestety, pod naszym okiem i pod ręką wielkich korporacji pewien lud w zachodno-północnych Chinach powoli znika. Ujgurzy od lat doświadczają ogromnych systemowych represji. 

Ujgurzy są mniejszością etniczną pod rządami Komunistycznej Chińskiej Władzy Ludowej. Wraz z upadkiem ZSRR poczuli, że wiatry niepodległości mogą również dotrzeć do prowincji Xinjiang. Niestety, los potoczył się inaczej. 

Ta mniejszość różni się od głównej ludności nie tylko etnicznie, ale również pod względem językowym, kulturowym oraz religijnym, bowiem przyjęli wyznanie proroka Mahometa. Chińczycy na etapie edukacji starają się wymazać odmienność Ujgurów, lecz z miernym skutkiem. 

Kontrola nad ludnością jest sprawowana przez ciągłą obecność wojska w prowincji oraz inwigilacje obywatela. Przy domach powstał nawet jakże nowatorski i nowoczesny system kodów QR, aby ułatwić pracę kontrolujących mniejszość urzędnikom. Wykorzystywany jest również system do rozpoznawania twarzy w przestrzeni publicznej, aby mieć oko na każdą aktywność Ujgurów. Poddawani są również obowiązkowej kontroli medycznej, podczas której dokonuje się przymusowej sterylizacji na kobietach. Stosowane są także awaryjne metody antykoncepcji, a nawet aborcja. W jednym tylko mieście Hoten w 2019 roku dokonano 15 tys. sterylizacji. Liczba ta stanowi ⅓ zamężnych kobiet w aglomeracji. Jeżeli jednak kobieta urodzi nawet jedno dziecko, nałożony jest ogromny podatek. Oficjalnie jest to podtrzymywane utrzymaniem polityki jednego dziecka w prowincji. Sama ta polityka katastrofalnie wpłynęła na przekrój demograficzny Chin. W okresie, gdy była wprowadzona, dokonano tysięcy aborcji na dziewczynkach, ponieważ uważano je za mniej przydatne. Ubytek populacji tubylczej zastępowany jest regularnie ludźmi z głębi państwa. 

Cierpienie nie kończy się na samej polityce depopulacyjnej. Uskuteczniana jest również praca przymusowa pod patronatem takich wielkich marek jak BMW, Sony czy Nike. Pod warunkiem zatajenia procederu państwo Chińskie dostarcza do korporacyjnych fabryk tysiące robotników przymuszonych do pracy w warunkach przypominających XIX w. kapitalizm, czyli bez dobrej opieki medycznej, bez praw pracowniczych i za bezcen. W latach 2017-2019 fabryki pochłonęły około 80 tys. ludzi. Warunki życia pracowników są tragiczne, a dla urozmaicenia Ujgurzy są poddawani treningowi ideologicznemu. Jest na nich nałożony zakaz poruszania się bez nadzoru, nie mogą wyznawać swojej religii i są pod ciągłą inwigilacją i kontrolą. 

Na terenach rdzennych powstają obozy reedukacyjne, które do złudzenia przypominają te zakładane przez Niemców na terenie Polski. Te ośrodki pochłonęły już milion osób. Tak zwana reedukacja polega na indoktrynacji jednostek. Szczególnie oporne poddawane są torturom, w wyniku których mogą ponieść nawet śmierć. Aby ocieplić wizerunek, tych ośrodków są przeprowadzane wizytacje dla zachodnich gości. Wtedy pokazywane jest jako miejsce pełne uśmiechniętych ludzi, a na placach są rozkładane boiska. Zdjęcia satelitarne jednak pokazują, że dzień przed wizytacją uzbrojeni strażnicy zdejmowali z murów zasieki. 

Sami obywatele zdają się nie widzieć problemu w traktowaniu Ujgurów. Są obojętni lub przyjmują oficjalne stanowisko partii, a sama przemoc i dyskryminacja Ujgurów przez Chińczyków jest sankcjonowana przez państwo. Przed biurami administracji publicznej jest nakaz pozostawiania telefonów, aby nie było możliwe udokumentowanie sytuacji dziejących się wewnątrz. 

Niestety, wielkie korporacje nie tylko zdają się nie zauważać problemu, ale i wręcz przeciwnie — wspierają chińskie władze. Apple zlikwidowało ze swojego sklepu VPN-y, które pomagały obchodzić rządową cenzurę. Zakazuje również w swoich filmach ukazywania Chin w złym świetle. Disney w swojej aktorskiej wersji Mulan na końcu śle podziękowania chińskim strukturom propagandowym, a Blizzard zbanował zawodowego gracza, który wyraził w wywiadzie poparcie dla protestujących w Hongkongu.  

Warte zauważenia jest również to, że Chińczycy i Ujgurzy nie mają większych konfliktowy historycznych. Ujgurzy nie wyrzynali w okrutny sposób Chińskich kobiet i dzieci równając ich wsie z ziemią. Nie zakładali również obozów koncentracyjnych. Ich czystka jest czystą sprawą politycznego interesu komunistycznych władz. 

Korekta: Anna Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *