Puchar Kontynentalny w skokach narciarskich: dominacja polskich zawodników w Brotterode

Źródło: http://skijumping.pl/ fot. Renata Nadarkiewicz

W ostatnim czasie skupiliśmy się na Pucharze Świata i osiągnięciach czołowych skoczków w kontekście zbliżającej się rywalizacji na Mistrzostwach Świata. Ostatnie zawody, o których pojawił się osobny artykuł, rozbudzają nadzieje, że może być to udana impreza. 

Reszta kadry, która nie jest powoływana na PŚ rywalizuje w PK. I choć przyjęło się, że są to zawody, na które wysyła się zawodników mniej doświadczonych bądź poszukujących formy i stabilizacji, nie można zapominać, że tam również rozgrywa się indywidualna walka o czołowe miejsca i kwalifikacje do najlepszej trzydziestki. Wczoraj powodów do radości dostarczyła nam postawa polskich zawodników. Skład reprezentacji Polski tworzyła czwórka zawodników znana przede wszystkim z występów w PŚ: Stefan Hula, Maciej Kot, Tomasz Pilch i Aleksander Zniszczoł.  

Sobota to dzień, w którym dominował Stefan Hula. 34-latek zaznaczył swoje predyspozycje do zwycięstwa w konkursie już w wygranej serii treningowej. W pierwszej serii konkursowej Stefan Hula uzyskał 113,5 metra, obejmując prowadzenie na półmetku. W serii finałowej przypieczętował zwycięstwo, stawiając przysłowiową kropkę nad „i”. Skok na 115,5 metra pozwolił wyprzedzić o 0,6 punktu drugiego Markusa Schiffnera (Austria), o 4,3 punktu trzeciego Junshiro Kobayashiego (Japonia). Warto zaznaczyć, że swoją wygraną Stefan Hula został także najstarszym polskim zwycięzcą zawodów PK. 

Pozostała trójka również osiągnęła imponujące rezultaty, żaden z nich nie wypadł poza czołową dziesiątkę. Piąte miejsce zajął Tomasz Pilch, szóste Aleksander Zniszczoł i siódme Maciej Kot.  

Po sobotnim konkursie kibice mogli się zastanawiać, jak nasi zaprezentują się w kolejnym — niedzielnym konkursie. Jeżeli ktoś pomyślał, że sobotnie dobre rezultaty to łut szczęścia to był w błędzie. Niedzielne zmagania były równie udane!

Zawody w Niemczech, a zwłaszcza skocznia Brotterode będzie bardzo dobrze kojarzyć się „Biało-Czerwonym”. W serii próbnej na próżno było poszukiwać miejsc zajmowanych przez naszych zawodników, gdyż reprezentanci Polski nie pojawili się na starcie. Pod nieobecność Biało-Czerwonych seria próbna padła łupem Markusa Schiffnera (Austria), który uzyskał 112,5 metra wyprzedzając Philippa Raimunda (Niemcy) 115,0 metry oraz Sandera Vossana Eriksena (Nowegia) 107,5 metra.

Seria próbna, serią próbną. Kwintesencją sportowych zmagań są już oficjalne zawody. Po pierwszej serii czołową lokatę zajmował Tomasz Pilch, którego skok wyniósł aż 115,5 metra, na drugim miejscu uplasował się Junshiro Kobayashi (Japonia) ze skokiem 111,5 metra, podium uzupełniał Maciej Kot, którego skok zmierzono na 112,5 metrze. Sobotni zwycięzca — Stefan Hula znalazł się tuż za podium, 114,0 metry uplasowało go na czwartym miejscu, natomiast Aleksander Zniszczoł zamknął czołową dziesiątkę ze skokiem wynoszącym 107,5 metra. 

Skoki w finałowej serii nie wprowadziły zmian w pierwszej trójce. Zwycięzca, Tomasz Pilch skoczył 111,0 metry, Japończyk Junshiro Kobayashi 109,5 metra, a Maciej Kot 110,5 metra. Lekkie przetasowania nastąpiły na dalszych pozycjach, Stefan Hula z zajmowanego po pierwszej serii, czwartego miejsca spadł o dwie pozycje niżej, skacząc 110,0 metry, natomiast Aleksander Zniszczoł dobrą próbą awansował z dziesiątego na dziewiąte miejsce ze skokiem 110,0 metry. 

Postawa Biało-Czerwonych w Brotterode dostarczyła kibicom wiele powodów do radości. Na kolejne zawody PK musimy trochę poczekać, jednakże zrekompensuje nam to miejsce, do którego zawitają skoczkowie. W dniach 13-14 marca zawody zostaną rozegrane na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza w Zakopanem. My, już się nie możemy doczekać, a jak będzie z Wami? Kibicujecie Biało-Czerwonym? 

Korekta: Anna Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *