W piątek, 25 listopada, na nasz Wydział zawitał znany dziennikarz, prezenter radiowy i telewizyjny oraz autor książek, między innymi bestsellerowej trylogii „Sejf” – Tomasz Sekielski. Spotkanie organizowało Studenckie Koło Dziennikarskie oraz Magazyn „Polformance”, przy wsparciu władz Wydziału.

Gość przyciągnął tłumy zainteresowanych, w związku z czym miejsce spotkania, bo początkowo miało się ono odbyć w sali Rady Wydziały, trzeba było zmienić na aulę. W prezentacji nowej książki oraz rozmowie z dziennikarzem mogło zatem uczestniczyć jeszcze więcej osób. Spotkanie odbywało się w przyjaznej atmosferze, a na koniec Sekielski zrobił sobie selfie z audytorium.

Na początku reporter powiedział kilka zdań na temat swojej najnowszej książki „Zapach Suszy”, która stanowi pierwszą część przyszłej trylogii pt. „Susza”. Jest to mroczny thriller, przedstawiający jeszcze bardziej mroczną, alternatywną rzeczywistość Polski. W pewnym momencie, jak twierdzi autor, można nawet uwierzyć, że historia opisana w książce może się wydarzyć naprawdę. Sekielski emocjonalnie mówił o swoich obawach podczas pisania pierwszej części trylogii, zanurzaniu się w świat fikcyjny oraz mechanizmach działania umysłu pod presją czasu i zbliżającego się deadline’u.

Opowiadał również o początkach swojej kariery dziennikarskiej – o czasach, gdy dostał pracę w Radiu Vox i kilka tygodni musiał nocować w redakcji oraz o braku własnego mieszkania w Warszawie. Z uśmiechem wspominał trudne wybory w życiu osobistym podczas pracy w mediach. Mówił między innymi o sytuacji, kiedy musiał zrezygnować z kolacji ze swoją przyszłą żoną, bo zadzwonił do niego redaktor naczelny i kazał jechać pod Pałac Prezydencki, żeby zrealizować materiał. Z dystansem też podchodzi do kryzysu w karierze zawodowej, zakończeniem którego była jego rezygnacja ze stanowiska w TVN. – Odszedłem z TVN, bo było mi za dobrze. Miałem tam taką pozycję, że ona mnie rozleniwiała, nie zmuszała mnie do rywalizacji. Nie miałem takiej wewnętrznej potrzeby udowadniania sobie, że każdy kolejny program musi być lepszy, że trzeba wymyślać, szukać, emitować. Było mi tak dobrze, że w ogóle nie chciało mi się pracować. Miałem wszystko, miałem kanapę, samochód służbowy, ubezpieczenie wewnętrzne. I kiedy się zorientowałem, że za wcześnie na taką emeryturę, to podjąłem decyzję o odejściu z TVN.

dsc_0811foto23

Również chętnie udzielił kilku rad przyszłym dziennikarzom oraz wszystkim zainteresowanym tematem mediów. Mówił między innymi o sposobie skutecznego przeprowadzenia wywiadu oraz strategii wzajemnego otwierania się na siebie. – Moja główna rada to, że warto słuchać. Każdy człowiek ma do powiedzenia historię, ale nie każdy o tym wie. Jeśli dać im szansę i być uważnym słuchaczem, nie takim na zasadzie: „dobra, dobra, dalej”, tylko rzeczywiście zainteresowanym, to ludzie się otworzą. I na pewno nie zadałbym najtrudniejszych pytań na początku, bo to raczej spina rozmówcę. Ale każda rozmowa jest inna i moim zdaniem nie ma jakiegoś szablonu, według którego można postępować. Z pewnością jednak mogę powiedzieć, że do każdej rozmowy trzeba się przygotować.

Opowiedział również o ćwiczeniach związanych z aparatem mowy. Jego zdaniem, bardzo pomocne, nie tylko dla osób związanych z radiem bądź telewizją, jest ćwiczenie z korkiem od wina. Żartując mówił, że warto jednak uważać, by nie pić za dużo alkoholu chcąc potrenować dykcję. Wystarczy umieścić korek pionowo między zębami i przez pół godziny czytać jakikolwiek tekst, starając się jak najwyraźniej wymawiać każde słowo. Po takiej „zabawie” mięśnie będą rozgrzane a zarazem rozluźnione i będziemy mogli w stu procentach korzystać z możliwości naszego aparatu mowy. Reporter jednak radził, że dobrze jest też udać się do specjalisty – logopedy lub foniatry.

Pytania od publiczności były świetnym zakończeniem spotkania. Dziennikarz został zapytany o szczegóły pracy reportera, stronniczości w dzisiejszych mediach oraz prowokacjach dziennikarskich. Po rozmowie można było zrobić z gościem zdjęcia oraz dostać autograf. Przy okazji spotkania najnowsza książka Tomasza Sekielskiego sprzedawana była w promocyjnej cenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *