Mike Tyson, najmłodszy mistrz świata wagi ciężkiej, uznawany za jednego z najbardziej brutalnie walczących bokserów,  człowiek niezwykle kontrowersyjny w ringu jak i poza nim. Osoba z niewykorzystanym potencjałem, która mimo to zapisała się na stałe w historii boksu jak i w kulturze masowej.

Trudne dzieciństwo i początki

Michael Gerald „Mike” Tyson ur. 30 czerwca 1966 roku na Brooklynie w Nowym Jorku, gdzie również się wychowywał. „Iron Mike” nie miał łatwych początków. Dorastał w dzielnicy o bardzo wysokiej  przestępczości, bez obecności ojca wraz z bratem Rodney’em i siostrą Denise. Problemy z prawem krążyły wokół niego od najmłodszych lat. W wieku 13 lat wylądował w poprawczaku. Jego kariera bokserska zaczęła się po tym, jak jego potencjał zauważył były bokser Deshawn Stewart. Niedługo po tym trafił pod skrzydła Cusa D’Amato, który nie tylko został jego trenerem, ale także przyjacielem, który w pewnym sensie zastępował nieobecnego w  życiu Mike’a ojca i przyjął go w swoje progi.

Progi kariery

Pierwszym sukcesem Tysona było zdobycie złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich Juniorów w 1982 roku. Niedługo po tym przeszedł na zawodowstwo. Swój debiut zaliczył 6 marca 1985 roku w Nowym Jorku. Kariera młodego boksera rozwijała się w zawrotnym tempie. Wygrał swoje pierwsze 19 walk poprzez nokaut, w tym 12 po pierwszej rundzie. Walczył bardzo efektownie i niezwykle brutalnie, co dało mu wielu fanów jak i zniechęcało innych zawodników do stawienia mu czoła.

Najmłodszy mistrz wagi ciężkiej w historii boksu

W swoim 28 zawodowym starciu Mike Tyson dostał walkę o Mistrzostwo Świata Wagi Ciężkiej organizacji WBC. Przystępował do walki z obecnym mistrzem Trevorem Berbickiem jako niepokonany. 20 lat i 4 miesiące – w takim wieku Mike został najmłodszym mistrzem wagi ciężkiej w historii tego sportu i dał usłyszeć o sobie całemu światu. Zdeklasował ówcześnie panującego mistrza nokautując go zaledwie w drugiej rundzie. Wszyscy byli przekonani, że to początek narodzin wielkiej legendy tego biznesu.

„Iron Mike” na tronie

Rok 1987 był z pewnością rokiem świeżo upieczonego mistrza. Do poprzedniego mistrzostwa dołożył pas WBA, a następnie rozprawił się z Tonym Tuckerem, zdobywając pas IBF i tym samym został niekwestionowanym mistrzem świata wagi ciężkiej. Nie poprzestając na tych triumfach, dokonał zemsty na znienawidzonym przez siebie Tyrellrze Biggsie, który wystąpił zamiast niego na Olimpiadzie, zdobywając złoty medal i odgrażał się mu pokonaniem go w ringu. Głodny sukcesów i zemsty Mike znokautował przeciwnika w 7 rundzie, zaznaczając swoją dominację w świecie boksu. Rok później Tyson bronił udanie tytuł sześciokrotnie, demolując takich zawodników, jak chociażby Larry Holmes czy Michael Spinks.

Początki problemów i awaria niezniszczalnej maszyny

Zaledwie rok po ślubie,  który miał miejsce w 1988 roku, Mike Tyson i jego ówczesna żona Robin Givens wzięli rozwód. Znajomi mistrza oskarżali byłą wybrankę przyjaciela o chęć przejęcia jego fortuny, co w zasadzie udało się jej po rozwodzie. Przejęła pokaźną część jego majątku. Robin oskarżała byłego męża o rzekome problemy psychiczne. Odbiło się to zdecydowanie na formie mistrza i przyczyniło się do jego pierwszej porażki w karierze.

W roku 1990 niespodziewanie poniósł klęskę w starciu z Jamesem „Busterem” Douglasem, tracąc swoje wszystkie pasy i przerywając 4 letnią hegemonię. Wydarzenie to trwale odbiło się na ówczesnym boksie, pokazując, że Tyson jest również człowiekiem i pokonanie go jest w zasięgu rękawicy innych zawodników. Po tym incydencie „Iron Mike” próbował za wszelką cenę odbudować swoją postać, pewnie pokonując swoich następnych rywali.

Więzienie i odrodzenie

Rok 1991 przyniósł kolejne problemy. Kariera Tysona, który miał zmierzyć się jesienią z aktualnym mistrzem świata Evanderem Holyfieldem i wrócić na sam szczyt, została zatrzymana przez głośny na światową skalę incydent. W lipcu wcześniej wspomnianego roku został oskarżony o gwałt, rok później w listopadzie skazany na 6 lat więzienia. Dobre sprawowanie przyczyniło się do skrócenia kary do 3 lat.

Mike wyszedł w roku 1995, tracąc 3 bezcenne lata swojej szczytowej formy. Choć z nieco mniej zabójczą szybkością, ciągle drzemał w nim geniusz i ogromna siła ciosu. Odprawiał swoich kolejnych rywali jeden po drugim, zdobywając po drodze tytuł Mistrza Świata organizacji WBC i WBA.

Głodny nie tylko sukcesów

Rok 1996 przyniósł długo wyczekiwane starcie Mistrza Świata z Evanderem Holyfieldem. Tyson podchodził do tego starcia jako faworyt, co jednak nie miało odzwierciedlenia w ringu. Holyfield zaskoczył znakomitą postawą i boksował bardzo efektywnie. W 10 rundzie położył „Iron Mike’a” na deski, a w 11 dokończył wcześniej rozpoczętego dzieła i walka została przerwana w obawie przed możliwym ciężkim nokautem byłego już mistrza. Niespełna 8 miesięcy później doszło do rewanżu. Tym razem jako faworyt wychodził Holyfield, który dominował od pierwszej rudny. Sfrustrowany przebiegiem walki Mike w 3 rundzie dokonał niechlubnej, ale jakże historycznej rzeczy. Odgryzł kawałek ucha przeciwnikowi. Sędzia błyskawicznie przerwał mecz, oddając zwycięstwo Holyfieldowi. Komisja sportowa stanu Nevada nie pozostała obojętna na ten incydent, cofając kontrowersyjnemu bokserowi licencję.

Starcie z Lewisem i początki sportowej emerytury

Lennox Lewis po pokonaniu Holyfielda stał się niekwestionowanym mistrzem i tym samym ostatnim „wielkim” przeciwnikiem Mike’a, który odzyskał swoją licencję bokserską. Starcie odbyło się 8 czerwca 2002 r. i było okraszone sporą ilością utarczek słownych, a nawet bójką dwóch przedstawicieli wagi ciężkiej. Walka przebiegała na korzyść Lewisa, który z rundy na rundę pokazywał, że najlepsze lata Tysona właśnie dobiegły końca. Ósma runda okazała się ostatnią w tym pojedynku. Lennox Lewis posłał przeciwnika na matę, a ten nie zdołał już wstać. Ta przegrana zwiastowała rychły koniec ery Mike’a Tysona. W latach 2003-2005 odbywał walki z mniej znaczącymi przeciwnikami, a co więcej, przegrywał cześć z nich. Po porażce z Kevinem McBridem  w 2005 roku zakończył swoją wielką karierę.

Poza ringiem

Mimo ogromnych sum wpływających na konto Mike’a przez karierę bokserską w 2003 roku ogłosił upadłość finansową. Jego życia prywatnego również nie można zaliczyć do idealnych. Rozwody, problemy prawne, niedający spokoju dziennikarze, czekający tylko na kolejny błąd byłego wielkiego mistrza. W 2009 roku stracił córkę, która śmiertelnie ucierpiała podczas wypadku na jego siłowni.

Tyson jest osobą niezwykle barwną i mającą wiele twarzy. Dobroduszny i uczynny człowiek potrafiący skrajnie zmienić się w bestię. Z całą pewnością niewykorzystany potencjał. Osiągnął bardzo wiele w zawodowym boksie i w pewnym okresie zdominował go w 100 procentach, więc nasuwa się pytanie – co gdyby nie jego problemy ? O ile więcej mógłby osiągnąć i jak potoczyłaby się jego kariera ? Pytania te niestety nie doczekają się swojej odpowiedzi, jednakże można bezapelacyjnie stwierdzić, że „Iron Mike” był niezwykle ważną postacią w historii wagi ciężkiej boksu i na stałe zapisał się w jej kartach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *