Jest 10:40. Do 11:00 trwa przyjmowanie dokumentów, a ty masz jeszcze 30 minut drogi do celu. Biegniesz przez parking, mając nadzieję, że może jeszcze uda ci się zdążyć. Zziajany dobiegasz do okienka, za którym siedzi „Pani Grażyna”. Posyła ci spojrzenie godne bazyliszka i demonicznym głosem pyta: „O co chodzi?” Mówisz, po co przyszedłeś, po czym urocza pani w okienku pokazuje palcem kartkę na której widnieje napis: „PRZYJMOWANIE DOKUMENTÓW OD 9:00 DO 11:00”. Jednak nie poddajesz się, walczysz, bo przecież wiesz, że jeszcze nic straconego. Następnie słuchasz zrzędzenia i jęczenia przez dobre pięć minut, aż w końcu z łaską – ale zawsze – Pani Grażynka przyjmuje dokumenty.

Skąd w nas taka mentalność? Skąd tyle jadu i złości, która aż wylewa się na zewnątrz?

Istotny wpływ na nasze samopoczucie mają media. Nawet nie zauważamy, jak wiele informacji wpływa do naszej głowy i zapuszcza korzenie w podświadomości. Wystarczy usiąść przed telewizorem i oglądać seriale paradokumentalne. Patrząc na program telewizyjny, te programy emitowane są dosłownie od rana do wieczora. I tam mąż zdradza żonę z cioteczną ciotką szwagra jej drugiego męża. Dziewczynka w szkole jest dilerem, bo sprzedaje uczniom majeranek, bazylię etc. W innym znowu odcinku możemy posłuchać ballady o „mięsnym jeżu”. Człowiek tak się nafaszeruje tymi problemami i nimi żyje. Nic dziwnego, że targają nim emocje i musi je jakoś odreagować. Poza tym, kiedy widzi się w telewizji, że tak wielu ludzi jest wobec siebie nieszczerych, zdradza się, okłamuje, to trudno widzieć potem na ulicy uczciwych ludzi.

Szczęście w nieszczęściu, najbardziej zauważalna jest niechęć do innych u osób 45+ i w szczególności są to kobiety. Pani, która wraca z torbami autobusem i chucha ci w twarz, żebyś ustąpił jej miejsca, chociaż kilka jest wolnych. Pani, która trąbi na ciebie bo nie ruszyłeś w ciągu sekundy, kiedy zapaliło się zielone światło. Po czym wyprzedza cię, wyrównuje do twojej prędkości i wymachuje rękami, wyglądając przy tym prześmiesznie.

Ale wystarczy wychylić nos poza granice Polski. Tam można spotkać się z serdecznością ze strony ludzi. I będzie nas to dziwić, a jednocześnie cieszyć, bo tutaj nie doświadczamy tego tak często. Będąc w Anglii, kiedy przyjaciel robił mi zdjęcie, jakaś kobieta krzyknęła „ładnie wyglądasz!”. Przez chwilę rozglądałam się, czy to aby pewno było do mnie, potem byłam w szoku, że ktoś obcy mówi mi takie rzeczy. Zauważyłam też, że ludzie schodzili sobie z kadru, kiedy widzieli, ze ktoś robi komuś zdjęcie, uśmiechając się i dziękując. To jest (a w naszym przypadku powinien być) zwykły ludzki odruch. Bycie dla siebie po prostu człowiekiem.

Beata Pawlikowska w swoich książkach często podkreśla, że trzeba zacząć najpierw od siebie. Zaakceptować to, jaki jestem i się pokochać. Bez miłości do siebie samego, nie będziemy potrafili kochać innych. Widząc swoje wady i nienawidząc się za to, będziemy doszukiwać się takich samych wad u innych i przez to trudno będzie nam ich polubić.

Wystarczy zacząć od siebie. Zaakceptować swoje „ja” i widzieć tylko to, co dobre, nie czepiając się małych niedogodności. Tak żyje się lepiej.

2 thoughts on “Widzisz świat takim, jakim chcesz go zobaczyć.”
  1. Ciekawe. Według Jordana Prestona, aby zmienić świat trzeba zacząć od samego siebie. Ludzie lubią żyć w swoich bańkach, a gdy ktoś pokazuje im, że można żyć inaczej, po prostu zaczynają się bać. Ludzi umysł nie lubi zmian, dlatego tak trudno jest nam przyznać się do błędu czy obalenia światopoglądu. Jeżeli poznasz samego siebie, prawda na twój temat nigdy nie jest w stanie cię obrazić. Niestety sporo osób nie ma ani trochę samokrytycyzmu. Czasami odnosi się wrażenie, że egoizm jest czymś wszechobecnym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *