Święta Bożego Narodzenia w niepojęty sposób potrafią jednoczyć ludzi. W różnych zakątkach świata obchodzone są w bardzo podniosłej, wzruszającej do łez atmosferze. Ze świętami Bożego Narodzenia łączą się uświęcone od wieków tradycje i zwyczaje wigilijne. Przede wszystkim są to święta rodzinne i mimo niskich temperatur są one nad wyraz ciepłe, kojące, spokojne. Nie wszystkim było jednak dane obchodzić święta Narodzenia Pańskiego w rodzinnych domach przy sowicie nakrytym stole. Boże Narodzenie przypadało również w trudnych czasach wojny, okupacji, głodu. Historia, jaka rozegrała się w Boże Narodzenie w 1914r. chwyta za serca i dodaje jeszcze większego uroku tym świętom…

Podczas krwawej i przeraźliwej pierwszej wojny światowej śmierć poniosło około 10 milionów ludzi. Tyle matek wyczekiwało powrotu synów z frontu, tyle żon zostało wdowami, tyle było pustych miejsc przy stole wigilijnym. Jednakże okrucieństwa wojny nie zatruły serc tych, którzy codziennie ocierając się o śmierć toczyli walki za ojczyznę. Mieli oni wręcz więcej ludzkich odruchów niż ci, którzy posyłali ich na front, o czym świadczy niezwykłe wydarzenie, zwane Rozejmem Bożonarodzeniowym. 24 grudnia 1914r. w wigilijny, mroźny wieczór stacjonujący w okopach żołnierze niemieccy ozdobili lampkami i choinkami swoje fortyfikacje, po czym zaczęli śpiewać kolędę ”Stille Nacht”, czyli  „Cicha noc”. Po chwili brytyjscy żołnierze znajdujący się po przeciwnej stronie odpowiedzieli im, wykonując kolędę w języku angielskim.

Początkowo dowódcy alianccy zakazali opuszczania obozu żołnierzom podejrzewając prowokację ze strony niemieckiej, ale wstrzymali równocześnie ogień. Żołnierze po obu stronach podejmowali jednak coraz śmielsze próby pojednania. Zaczęli przechodzić z jednych okopów do drugich wymieniając się używkami, podarkami świątecznymi, składając życzenia i wspólnie kolędując we wszystkich językach, mimo braku formalnego zawieszenia broni. Niemcy ofiarowali aliantom beczkę piwa, a Brytyjczycy odwdzięczyli się częstując ich świątecznym puddingiem śliwkowym. Odprawiono nawet polową mszę świętą. Dowódcy ustalili, że rozejm potrwa do 8.30 drugiego dnia świąt. W Boże Narodzenie chowano we wspólnych grobach wrogich armii poległych na polu walki. Pas ziemi niczyjej oddzielający przeciwne okopy stał się miejscem serdecznych uścisków dłoni, wspólnego świętowania i miejscem spoczynku ludzi różnych narodowości. Rozegrano także słynny mecz futbolowy, który zakończył się przebiciem piłki o drut kolczasty jednego z okopów wynikiem 3:2 dla Niemców.

Po tych przeżyciach żołnierzom nie spieszyło się do walki i mimo wysiłków dowództwa w drugi dzień świąt działania wojenne nie zostały wznowione. W niektórych miejscach rozejm utrzymywał się jeszcze w Nowym Roku. Po stronie niemieckiej doszło nawet do krótkotrwałego buntu żołnierzy. Armie zaczęły jednak zasilać nowe oddziały, które przystąpiły do ofensywy. W kolejnych latach wojny w okresie Bożego Narodzenia także dochodziło do krótkotrwałych zawieszeń broni na wzór „Cudu wigilijnego 1914”. Jednakże nie objęły one całego frontu, ich skala była już znacznie mniejsza w porównaniu z pamiętnym rokiem 1914. Dowództwo doświadczone tymi wydarzeniami dołożyło starań do tego, aby więcej nie doszło do żadnego zawieszenia broni bez porozumienia z przełożonymi, którym spieszyło się do wygrania wojny. Starano się wyciszyć tę sprawę za wszelką cenę i ukryć prawdę o nieformalnym rozejmie, aby przypadkiem nie zaszkodził on interesom państw toczących wojnę.

Z tego pięknego gestu świątecznego, do którego byli zdolni żołnierze walczący na śmierć i życie, we wrogich armiach płynie piękna nauka moralizatorska dla społeczeństwa pełnego podziałów. Wzywa nas do porzucenia wszelkich waśni, odrzucenia sporów i pojednania się przy wigilijnym stole. Ludzie, którzy w siarczystych mrozach, doświadczeni nędzą i głodem, rozdzieleni z bliskimi, wpatrzeni w ostatni oddech przyjaciela, który ginął od kuli wroga, potrafili zostawić sprawy ziemskie na boku i wybaczyć sobie wzajemne krzywdy. Dali światu najpiękniejsze z możliwych świadectwo wiary, miłości i braterstwa.

Dla uczczenia pamięci uczestników Rozejmu Bożonarodzeniowego w 1999r. w pobliżu Ypers postawiono drewniany krzyż. Powstał także film w reżyserii Christiana Cardina pt. Joyeux Noel („Boże Narodzenia”) inspirowany wydarzeniami wigilii 1914 roku.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim czytelnikom, aby bożonarodzeniowa atmosfera w Waszych domach była tak podniosła, prawdziwa i radosna jak podczas „Cudu wigilijnego 1914”. Spokojnych, rodzinnych, wesołych Świąt Narodzenia Pańskiego oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku życzy redakcja Polformance.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *