„I ślepy by dostrzegł” – George Orwell

Wybór esejów i felietonów

Krajowa Agencja Wydawnicza Kraków

Tłumacz: Bartłomiej Zborski

Reprodukcje wszystkich fotografii z archiwum tłumacza Piotr Cieśla

Opracowanie graficzne: Aleksander Kornijasz

Redaktor: Janusz Lenczowski

Redaktor techniczny: Elżbieta Biały

Korekta: zespół

Autorem reportażu „I ślepy by dostrzegł” jest George Orwell, angielski pisarz i publicysta. Jego liczne dzieła wywarły ogromny wpływ na współczesną kulturę. Utwory takie jak „Rok 1984”, czy „Folwark zwierzęcy” uznawane są za perełki literatury światowej. To, co go charakteryzuje, to cięty dowcip, duża inteligencja i wrażliwość na nierówności społeczne. Szczególnie możemy zaobserwować to w reportażu „ I ślepy by dostrzegł”.

Jest to utwór o bardzo nietypowej strukturze, bo składający się z wielu felietonów i reportaży, w których autor zarówno porusza ważne problemy społeczne, jak i skupia się na recenzowaniu angielskiej literatury.

George Orwell w swoich reportażach nie korzysta z relacji innych, lecz wszystko chce sprawdzić na własne oczy. Łamie prawo pijąc alkohol w miejscu publicznym i trafia na kilkadziesiąt godzin do więzienia. Schronisko dla włóczęgów? Przebiera się za jednego z nich i żyje w przez kilka tygodni w takim środowisku. Autor jest ciekawym świata człowiekiem, interesującym się życiem innych ludzi. To ryzykant, który dla dobrego tekstu jest w stanie wiele poświęcić. W swoich relacjach zachowuje obiektywizm i co ważne, zwraca uwagę na najmniejsze szczegóły. Mimo tej drobiazgowości, tekst jest ciekawy i czyta się go jak powieść.

Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o felietonach zawartych w książce. O ile „Przywilej kleru, kilka uwag o Salwadorze Dalim” jest bardzo interesująca, o tyle „Ponowne odkrycie Europy” oraz „W brzuchu wieloryba (fragmenty)” mogą już nudzić czytelnika. Z drugiej strony, z pewnością w obu, autor zwraca uwagę na istotne, niedostrzegalne powierzchownie sprawy. Pisząc o Dalim, dokonuje szczegółowej analizy jego życiorysu i łączy go z tematyką jego prac. Na końcu dochodzi do zaskakujących, ale jakże trafnych wniosków. „W Ponownym odkryciu Europy” – autor pokazuje nam jak dana epoka wpływała na twórców. W tym miejscu zastanawia się nad tym, kiedy naprawdę nastąpiły przejścia z jednej [epoki] na drugą. Aby odpowiedzieć na to pytanie, porównuje dzieła z różnych epok literackich. „W brzuchu wieloryba” zastanawia się nad fenomenem ciekawego pisania o rzeczach zupełnie prozaicznych, o zwykłych prostych ludziach. Oba teksty momentami są ciekawe, wymagają jednak sporej wiedzy na temat literatury angielskiej. Bez tego, zwykły czytelnik zaczyna gubić się w rozważaniach autora, a przez to tracić zaciekawienie samym tekstem.

George Orwell nie tylko bardzo umiejętnie przechodzi między różnymi tematami, ale również łączy te podobne. Recenzja „Mein Kampf”, a następnie odpowiedź na pytanie zawarte w temacie: „Co to jest faszyzm?”, są tego doskonałym przykładem. Autor pokazuje, że zarówno „Mein Kampf” – Hitlera, jak i faszyzm są o niczym. Z uwagi na liczne interpretacje, w jednym i drugim trudno znaleźć sens. Autor podejmuje się jednak tego wyzwania.

Książka „I ślepy by dostrzegł” poświęca dużo uwagi kwestiom Polaków. Autor wypowiada się na ich temat aż w trzech reportażach. Zastanawia się nad tym, dlaczego krytykuje się Powstanie Warszawski i wypowiada się na temat moskiewskiego procesu szesnastu Polaków. Warto przeczytać i zobaczyć jaki pogląd na ten temat miał znany reportażysta. W tych tekstach również można dostrzec charakterystyczne oko autora.

W kolejnych fragmentach możemy poczytać o angielskiej kuchni, sporcie, ale też ubóstwie i Europie. Autor nie boi się podejmowania różnych tematów. Widać, że to człowiek oczytany i zorientowany w świecie.

Swoje wrażenia z lekturą „ I ślepy by dostrzegł” oceniam pozytywnie. Urzekała mnie przede wszystkim inteligencja Georga Orwella i jego łatwość w formułowaniu trafnych sądów. Za minus książki może uchodzić jedynie to, że niektóre jej fragmenty, (szczególnie te dotyczące innych książek) mogą uchodzić za trochę przegadane. Mimo wszystko jest to dobra pozycja dla tych, którzy pragną zaznajomić się z twórczością George Orwella i spojrzeć nawet na te prozaiczne sprawy z zupełnie innej strony.

Kamil Wroński

By Kamil Wroński

Jestem studentem Dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz Politologii na UMCS. Uwielbiam kontakt z drugim człowiekiem, bo uważam, że każdy można nas zainspirować do wielkich rzeczy. Od dobrych kilku lat działam w Polformance, i w kołach naukowych: Politologicznym i Dziennikarskim. Kiedyś wiązałem swoją przyszłość z dziennikarstwem (zdarzało mi się pisywać dla Dziennika Wschodniego). Najczęściej zajmowałem się tematami sportowymi i politycznymi. Teraz sam chciałbym stać się częścią świata polityki. Tworzenie nowej rzeczywistości jest znacznie bardziej intrygujące od jej komentowania. Hobbystycznie zajmuje się pisaniem wierszy. Nie mam marzeń. Mam cele, które sukcesywnie realizuję. No dobra jedno marzenie mam. Chciałbym postawić sobie Exegi Monumentum - na zawsze zapisać się w ludzkich sercach i umysłach. Wtedy będę mógł śmiało powiedzieć, że moje życie było naprawdę spełnione

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *