Lublin Sport

Zwycięska inauguracja sezonu dla Startu Lublin

Koszykarze Startu Lublin w dobrym stylu przywitali się z rozgrywkami Energa Basket Ligi. Podopieczni Davida Dedka w 1. serii spotkań podjęli na własnym boisku utytułowaną ekipę ostatnich kilku lat – Stelmet Enea BC Zielona Góra. Czerwono-czarni po bardzo dobrych zawodach pokonali zielonogórskich przeciwników 84:79.

Obie ekipy w pierwszych 180 sekundach grały kosz za kosz, Dopiero skuteczna trójka Jarosława Zyskowskiego dała zielonogórzanom  trzypunktowe prowadzenie.  Lubelscy koszykarze w następnych akcjach skutecznie grali w ofensywie — wykorzystane osobiste  Jimmiego Taylora oraz punkty Bryntona Lemara (osobiste plus trójka) dały czerwono-czarnym czteropunktową przewagę nad przyjezdnymi na trzy i półminuty przed zakończeniem premierowej odsłony. W następnych 90 sekudach, dzięki akcjom Romana Szymańskiego i trójce Lemara zawodnicy lubelskiej ekipy zwiększyli dystans do dziewięciu punktów. Skuteczną grę ofensywną w zespole Zielonej Góry utrzymywał Marcel Ponitka, rzucając dwie trójki plus dwa wykorzystane osobiste. Mimo to po pierwszych dziesięciu minutach Start wygrywał 31:22.

Drugą część dobrze rozpoczęli koszykarze z Zielonej Góry — udane akcje lay-up oraz dwa plus jeden Zyskowskiego oraz zdobyte oczka Przemysława Zamojskiego (trójka plus lay-up)  pozwoliły gościom w ciągu trzech minut doprowadzić do remisu 34:34. Po przerwie na żądanie wziętej przez Davida Dedka obie drużyny toczyły już równorzędną wymianę. Skuteczna akcja zza linii 6,75m Martinsa Laksy pozwoliła miejscowym prowadzić 41:38 na 150 sekund przed końcem pierwszej połowy. W niej zielonogórzanie ponownie doprowadzili do równowagi, dzięki punktom spod kosza Drewa Gordona. Ostatnie słowo należało do gospodarzy – półdystans Lemara i trójka równo z syreną Mateusza Dziemby dała po połowie spotkania rezultat 46:41 na korzyść Startu Lublin.

W trzeciej części spotkania przyjezdni rozpoczęli celnie trafiać z dalekiego dystansu — dwie trójki Toniego Meiera i Zyskowskiego dały po ponad trzyminutowej grze w tej ćwiartce kolejną równowagę 51:51. W następnych akcjach doszło do wymiany ciosów w obu ekipach. Lubelscy gracze wrócili do skutecznej gry z początku meczu — kolejne punkty Dziemby (trójka i lay-up) pozwoliły odskoczyć gospodarzom na pięć oczek. Jednak zawodnicy Stelmetu zdołali odrobić trzy punkty, w wyniku czego po 30 minutach było 68:66 dla lublinian.

Ostatnią kwartę lepiej otworzyli gracze w zielonych strojach — po trójce Ludviga Hakansona, Stelmet prowadził 71:68. Do remisu szybko doprowadził akcją podkoszową Roman Szymański. Po połowie tej części Start minimalnie prowadził 74:73 po tylko jednym wykorzystanym, celnym rzucie osobistym Tweetego Cartera. W drugiej części lubelska ekipa powiększyła różnicę do pięciu oczek po akcji z półdystansu Lemara. Koszykarze z Zielonej Góry zaczęli nerwowo grać w ataku, zaś koszykarze z Lublina bezkarnie to wykorzystali – punkty Dziemby (osobiste oraz akcja dwa plus jeden) dały ośmiopunktową różnicę na minutę przed końcem rywalizacji. Ostatecznie Start wygrał z Stelmetem Enea Zielona Góra 84:79.

Start Lublin Stelmet Enea BC Zielona Góra 84:79 (31:22, 15:19, 22:25, 16:13)

Start: Lemar 23, Dziemba 18, Laksa 13, Taylor 10, Carter 8, Szymański 8, Jeszke 2, Gospodarek 2, Borowski, Pelczar, Jarecki

Stelmet: Zyskowski 20, Meier 13, Gordon 12, Hakanson 11, Ponitka 8, Thomasson 5, Zamosjki 5, Koszarek 3, Radić 2


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *