Dwóch Papieży

Źródło: https://www.pch24.pl/

Recenzja filmu

Są filmy, które zapamiętujemy na długi czas. Takim z pewnością jest produkcja Fernando Meirlellesa pt. „Dwóch papieży”. Mimo braku imponujących efektów specjalnych i wydawałoby się ubogiej fabuły, film zachwyca genialną grą aktorską i świetnymi dialogami.

            Film opowiada o jednym z największych precedensów w historii XXI wieku. Papież Benedykt XVI (w tej roli Anthony Hopkins), świadomy swoich słabości rezygnuje z przewodzenia Stolicą Apostolską. Zastępuje go rewolucjonista kardynał Bergoglio (Jonathan Pryce), który zostając papieżem, przyjmuje imię Franciszek. To wszystko działo się na naszych oczach w 2013 roku. Film przedstawia okoliczności tego zdarzenia – kulisy przejęcia władzy przez papieża Franciszka.

            Produkcja opowiada w głównej mierze o spotkaniu kardynała Bergoglio i Benedykta XVI. Fabuła budowana jest na wielu rozmowach między mężczyznami. W bardzo inteligentnych dialogach widzimy różnice w podejściu do rozwoju kościoła dwóch ideologicznych przeciwników. Z jednej strony ostoja tradycjonalizmu i władzy monarszej, z drugiej progresywny kardynał, dążący do gruntownych zmian. Wszystko to przedstawione jest w wersji uczłowieczonej, w rozmowie dwóch ludzi (a nie duchownych), przed którymi postawiono trudne wyzwanie. Widzimy więc dwie postaci, obie pełne słabości i grzechów, dwóch (zupełnie innych) kumpli, którzy w otwarty sposób rozmawiają o nurtujących ich problemach. Może to głównie przesądza o sukcesie filmu? Nie widzimy krystalicznych postaci, ale przede wszystkim ludzi, którzy mimo pełnego bagażu doświadczeń popełniają błędy, boją się i często nie słyszą boskiego głosu. Takim „przyjacielem” jest dla nas kardynał Bergoglio tańczący tango i jedzący pizze z papieżem Benedyktem. Taki sposób przedstawienia rzeczywistości pozwala nam lepiej zrozumieć różne prawidłowości dziejące się w kościele, bez niepotrzebnego rozdmuchania i przesady.

            Tak wysoki poziom realizmu nie byłby możliwy bez świetnej gry aktorskiej głównych bohaterów. Już sama charakteryzacja jest na najwyższym poziomie. Szczególnie Jonathan Pryce do złudzenia przypomina kardynała Bergoglio, Antony Hopkins w roli Benedykta XVI mało mu w tym ustępuje. Jeśli do tego dodamy genialną grę aktorską, w której widzimy dokładnie odwzorowany każdy gest, a nawet oddech rzeczywistej postaci, od razu spostrzegamy, że mamy do czynienia z aktorami światowej klasy.

            Podoba się również sama sceneria filmu, a więc monumentalne pałace Rzymu, mieszające się z krajobrazem spokojnej Cordoby, w której posługę kapłańską spełniał kardynał Bergoglio i zatłoczonymi uliczkami Buenos Aires, w którym żył i dorastał późniejszy papież Franciszek.

            Film jest wyrazem reżyserskiego rzemiosła. Mimo że opowiada o historii dwóch biskupów Rzymu, zaciekawi również osoby niewierzące. Powoli tocząca się akcja skłania do refleksji nad własnym życiem. Przybliża nam również problemy instytucji Kościoła katolickiego i postacie obu papieży – tak inne, a jednak momentami tak bliskie naszemu sercu. Najważniejsze przesłanie jakie możemy z filmu wyczytać dotyczy tego, że każdy z nas jest tylko człowiekiem, który popełnia w życiu błędy. Zawsze jest jednak czas na podjęcie decyzji – często trudnych i niepopularnych, które jednak są wyrazem naszej mądrości i oddania Bogu.

Źródło: https://www.pch24.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *