Christmas Tale … PolfoPolecajka rusza ze świąteczną odsieczą

Święta w tym roku nie będą takie same jak te w poprzednich latach. Zawsze był to czas, który poświęcaliśmy naszym bliskim, jednak nawet w dobie panujących obostrzeń możemy poczuć magiczną atmosferę jak za dawnych lat.

W tym zestawieniu nie będzie Kevina, bo został w domu, a Mariah Carey już ma wybranka na Święta, dlatego postanowiłam polecić wam coś od siebie. 

Filmy:  

Pierwszą polecajką będzie:  

The Nightmare Before Christmas (w polskiej wersji językowej Miasteczko Halloween) to film z 1993 roku, autorstwa Tima Burtona. Animacje te są stylizowane na horror w ujęciu groteski, dlatego animacja ta jest dość osobliwa przez co ją uwielbiam. Zarys fabuły: Król Halloween znajduje drzwi do magicznej krainy, a że jest znudzony swoim strasznym świętem, postanawia zostać Śniętym. Jeśli po tym będzie wam mało Burtona, to warto również obejrzeć Gnijącą Pannę Młodą, Edwarda Nożycorękiego lub Frankenweenie.

 

źródło: filmweb.pl

Grinch  

Grinch swoją pierwszą ekranizację miał w 1966 roku natomiast najnowsza pochodzi z 2018 roku w międzyczasie zahaczając o ekranizację z Jimem Carrey’yem, więc można powiedzieć, że jest to postać już ponadczasowa. Animacja ta jest kolejnym przedstawieniem znanej nam już historii cynicznej, włochatej postaci. A dla tych co nie znają, to pod którą skałą mieszkacie, jeśli można widzieć? Grinch jest to opowieścią o zrzędliwym i nienawidzącym świąt włochatym stworze, który Wraz ze zbliżającymi się świętami jego frustracja rośnie i postanawia je zepsuć Święta. 

źródło: filmweb.pl

SERIALE:
Opowieść wigilijna z 2019 roku to nowoczesna ekranizacja znanej już powieści o tym samym tytule. Opowieść to trzyodcinkowy mini serial przedstawiający losy Ebenezera Scrooge’a, w mrocznym klimacie.

źródło: filmweb.pl

Trzy dni świąt to kolejny mini serial z zeszłego roku, tym razem to produkcja hiszpańska. Trzy dni świąt pokazuje historię sióstr i ich problemy z którymi muszą się zmagać akurat w okresie świątecznym. Uważam, że warto obejrzeć tę propozycję, ponieważ może was zaskoczyć.

źródło: filmweb.pl

KSIĄŻKI: 

Uwaga, przedstawiane książki będą się tematycznie różniły między sobą 

Pierwsza to Światło Jaya Ashera – autora 13 powodówŚwiatło to lekkie lovestory, idealne na kaca książkowego. Sierra i Caleb to główne postacie, wydaje się, że nie są sobie przeznaczone jednak doświadczają czegoś, co przyciąga ich do siebie. 

źródło:lubimyczytac.pl

Drugą propozycją jest Moc truchleje autorstwa Sylwii Winnik. Pozwolę sobie przytoczyć recenzję z bookstagrama kat.czyta Katarzyna ▫️bookstagram (@kat.czyta)), która zachęciła mnie do przeczytania i mam nadzieję, że przekona Was. 

“Z opisanych historii możemy dowiedzieć się jak różne były święta w latach 1939-1945. Łączyła je jedna rzecz – chęć podtrzymania tradycji za wszelką cenę. Zesłanie, obozy, chłód, głód – nic nie było w stanie zabić przywiązania ludzi do tradycji. Doceniali najmniejszą oznakę świąt, najskromniejszy prezent. Byli szczęśliwi, gdy mogli chociażby szeptem zaśpiewać kolędę, bo wiedzieli, że gdzieś tam obok, bliżej lub dalej, ktoś śpiewa razem z nimi. Tradycja łączyła ludzi bez względu na to, gdzie byli. 
Z każdą kolejną stroną tej książki wzruszenie coraz bardziej ściska gardło. Te historie, chociaż smutne i tragiczne, dają nadzieję. Ci ludzie, mimo tego, co przeżyli, naprawdę nadal wierzą w magię Bożego Narodzenia i w cuda, które się wtedy dzieją. Nadal nie potrzebują drogich prezentów, by poczuć się szczęśliwi i spełnieni, bo wystarczy im obecność bliskich osób i kultywowanie tradycji. Rola tradycji jest w tej książce bardzo silnie podkreślona. Każdy opowiadający wspomina o tym, jakie zwyczaje bożonarodzeniowe zostały mu przekazane. 
Wiem, że wiele osób uwielbia lekkie świąteczne historie. One rzadko kiedy wnoszą coś do naszego życia. Sylwia Winnik między słowami opowiadanych historii zawarła bardzo ważne przesłanie. Wszystkie ozdoby, kalendarze adwentowe i drogie prezenty stracą blask kiedy przy stole nagle zabraknie kogoś bliskiego. Jak mówi znany cytat „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”..” 


źródło: lubimyczytac.pl


MUZYKA  

Pierwszym poleceniem będzie utwór skrzypaczki Lindsey Starling pt. “Carol off the Bells”. To dubstepowa wersja “Kolędy dzowneczków” w akompaniamencie skrzypiec przedstawiona przez piękny, klimatyczny teledysk. 

Mario, czy już wiesz to polska wersja Mary, Did You Know zespołu Pentatonix, wykonana przez Studio Accantus – obie wersje są według mnie niesamowite i wprowadzają atmosferę świąteczna, ale polska wersja jest mi bliższa ze względu, że tę wersję usłyszałam jako pierwszą i bardziej zapadła mi w pamięć.  

Studio Accantus jest zespołem twórców i wykonawców tworzących własne projekty, na ich kanale YouTube możemy znaleźć mnóstwo polskich wersji musicalowych utworów, m.in. z Hamiltona, Afera Mayerlinga  lub popularnych bajek np. Król Lew i Mulan

Ostatnia polecajką niech będzie kultowe Last Christmas, jednak nie oryginalna wersja, tylko cover w wykonaniu Emilii Clarke z filmu Last Christmas. Piosenka dostępna jest w całości do przesłuchania na serwisie YouTube. 

Korekta: Kacper Beda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *