Piątkowy Przegląd Nowej Muzyki #7

fot.: Dział Marketingu i Public Relations Polformance

Powoli nadchodzi czas pożegnania 2020 roku. Przypominają o tym również muzycy w swoich utworach. To również ostatni muzyczny przegląd w tym roku.

Po wielkim poruszeniu świata muzycznego, które miało miejsce w zeszły piątek, gdy Taylor Swift wydała album evermore, nadszedł kolejny tydzień, w którym wciąż muzycy dostarczają emocji. Tych gorzkich i przepełnionych goryczą można doświadczyć, słuchając nowego utworu Fisza Emade Tworzywo – 2020. Jak zwykle, zespół w doskonały sposób, i ten muzyczny, i słowny przekazuje to, co gdzieś tam siedzi niemal każdemu na końcu języka. Jaki ten rok był, chyba każdy wie. To był skandal. Przynajmniej świat muzyczny nie zawiódł. A członkowie grupy po raz kolejny pokazują, że są w czołówce polskich artystów sceny muzycznej. Zawsze z odpowiednio dobranymi słowami i pasującymi do nich muzyką. Młodzi mają się od kogo uczyć.

Bez przeszłości nie ma teraźniejszości. Taka niezbyt mądra myśl tego piątkowego wieczoru. Jednak czasami chyba każdy zastanawia się nad tym, w którym miejscu się znajduje, więc pozwoliłam sobie na umieszczenie tej myśli zapowiadając kolejną nowość. Odpowiedź na pytanie: gdzie ja właściwie teraz jestem? może znać Hayden Calnin, który już w tytule swojego nowego utworu wyjaśnia: Oh What A Mess I’m In. Mogłoby się wydawać, że po raz kolejny prezentuję smutną propozycję w tym cyklu. Jednak z tej smutnej piosenki wyłania się nadzieja. A przynajmniej tak mi się wydaje. Pojawia się bowiem piękne sformułowanie: But here I find a little place to hide. Nie będę bawić się w interpretację tego utworu. Mam jednak nadzieję, że każdy ma takie miejsce do ukrycia, gdzie może poczuć się lepiej. Nawet na chwilę. Dla niektórych to wręcz przeciwnie, bardzo smutne stwierdzenie, które pokazuje, że ktoś ucieka przed swoim życiem. Jednak znalezienie takiej przestrzeni jest już wystarczającą nadzieją dla wielu osób. Jednak zabawiłam się w małą interpretację. Zbliżające się święta, prawda?

Nadchodzące święta i koniec roku, jak widać, i mnie dały się we znaki. Człowiek staje się melancholijny. Takie uczucia towarzyszą również podczas wykonywania lub słuchania kolędy Cicha Noc. A jako że święta, to artyści nie boją się sięgać po repertuar kolęd. Zespół The Lumineers wydał właśnie własną interpretację wspomnianej przeze mnie kolędy. Melancholia. Melancholia.

Nie tylko oni zmierzyli się z Silent Night. Pojawiła się również odpowiedź z Polski. A rywal nie byle jaki. Hania Rani. Już chwaliłam ją w tym cyklu. Niemal 8-minutowa wersja Cichej Nocy też potwierdza talent artystki. Wyjątkowa interpretacja.

Ten siódmy Piątkowy Przegląd Nowej Muzyki nieco krótszy niż zazwyczaj. To ostatni raz w tym roku, kiedy na koniec tygodnia odkrywam nowości w świecie muzycznym. Oby Nowy Rok, podobnie jak 2020, chociaż w tej sferze, nie zawiódł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *