Sobota ze zbrodnią. “Gra pozorów” Joanny Opiat-Bojarskiej

Okładka książki "Gra pozorów"

Okładka książki "Gra pozorów"

Aleksandra Wilk – psycholog, matka dwójki dzieci oraz wdowa. Jej mąż został zamordowany. Po roku od tragicznego zdarzenia nieoczekiwanie kobieta dostaje nowe fakty o śmierci męża, które dają jej nadzieję. Nadzieję, że jej mąż żyje i może zostać uratowany.  

Rodzinę Wilków poznajemy podczas zwyczajnego poranka, gdy matka idzie do pracy, a dzieci do szkoły. Szybko przenosimy się do samochodu kobiety, która budzi się w nim, nie wiedząc, co się stało. Okazuje się, że nie pamięta całego tygodnia. Od tego momentu życie kobiety diametralnie się zmienia, a ona sama, na własną rękę próbuje dowiedzieć się, co działo się z nią przez ostatnie 7 dni.  

Aleksandra Wilk po powrocie do domu dostaje paczkę, w której otrzymuje dowody świadczące o tym, że jej mąż wciąż żyje, a kobieta może go uratować. Mężczyzna miał umrzeć będąc zastrzelonym, co częściowo było widać na kamerze, jednak jego ciało nigdy nie zostało znalezione. Wtedy zaczyna się wyścig z czasem. Kobieta, oprócz walki z upływającymi godzinami, musi stawić czoła zainteresowanej jej zaginięciem policji, buntującej się nastolatce oraz szwagierce, która chce zabrać jej dzieci. Jednak największą walkę bohaterka toczy z samą sobą.  

Na światło dzienne wychodzą fakty o mężu, który miał własną firmę. Okazuje się, że skrywał wiele tajemnic zarówno życiowych, jak i biznesowych. Mimo tego, kobieta walczy o życie swojej rodziny. Chce w końcu spać spokojnie oraz ochronić swoje dzieci.  

Książka jest napisana w sposób, który zapiera dech w piersiach. Czytelnikowi ciągle towarzyszy jakaś niewiadoma, a zwroty akcji stopniowo budują napięcie. Język użyty w powieści jest współczesny i przyjazny czytelnikowi. Sama, gdy sięgałam po tę książkę, nie mogłam się od niej oderwać. Wciąż zastanawiałam się, co będzie dalej i chciałam jak najszybciej razem z Aleksandrą Wilk rozwikłać grę, w jaką bohaterka została wciągnięta. Tytuł idealnie odzwierciedla akcję, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. 

Korekta: Joanna Mróz  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *