Polityka transferowa Łomży Vive Kielce

fot. Anna Benicewicz-Miazga/Łomża Vive Kielce

Puchar i Mistrzostwo Polski na wyciągnięcie ręki, otwarta droga do sukcesu w Lidze Mistrzów – tak wygląda sytuacja Łomży Vive Kielce w obecnym sezonie. Mimo licznych trudności, szczypiorniści ze stolicy województwa świętokrzyskiego po raz kolejny udowadniają, że należą do najlepszych klubowych zespołów w piłce ręcznej. Podstawą do zbudowania tak silnej pozycji jest przemyślana polityka transferowa prezesa Bertusa Servaasa, która powinna być przykładem dla innych.  

Na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat drużynę prowadziło tylko dwóch trenerów. Pokazuje to, że w klubie realizowane są wieloletnie strategie, a nie krótkoterminowe plany, których niewykonanie skutkuje zmianą szkoleniowca. Pierwszym z nich był Bogdan Wenta (od 2008 roku). Prowadził on równolegle naszą reprezentację narodową. Pod jego wodzą kielczanie czterokrotnie zdobyli Mistrzostwo oraz pięciokrotnie Puchar Polski. Oprócz dominacji na krajowym podwórku nie zabrakło sukcesów w Lidze Mistrzów. Najlepszym tego przykładem jest trzecie miejsce wywalczone w 2013 roku. 

Rok później żółto-biało-niebieskich objął aktualny trener – Tałant Dujszebajew. Za jego kadencji zespół odniósł spektakularne zwycięstwo w Lidze Mistrzów (2016), a także regularnie zdobywa zarówno Puchar, jak i Mistrzostwo Polski. Kirgiz cieszy się ogromnym zaufaniem ze strony zawodników oraz prezesa klubu, o czym najlepiej świadczy długi już okres spędzony w drużynie. Wielu zawodników decyduje się na występy w Vive, właśnie przez wzgląd na jego osobę. Aktualny kontrakt szkoleniowca obowiązuje do 2023 roku.

BRAMKA 

Przed rozpoczęciem sezonu 2011/2012 obsadę bramki wzmocnił Sławomir Szmal, wcześniej gracz niemieckiego Rhein-Neckar Loewen. Jego konkurentem o miejsce w składzie był wówczas Marcus Cleverly. Kłopoty zdrowotne sprawiły jednak, że w lutym 2013 roku Duńczyk rozwiązał swoją umowę. W jego miejsce już wcześniej zakontraktowano doświadczonego Chorwata Venio Loserta (w przeszłości związanego między innymi z Barceloną). Kolejnym golkiperem w drużynie był jego rodak Marin Sego (przyszedł z Orlenu Wisły Płock). W barwach aktualnych Mistrzów Polski spędził w sumie dwa lata, a jego następcą został kolejny Chorwat – Filip Ivić. 

W edycji 2017/2018 do duetu Szmal-Ivić dołączył Miłosz Wałach. W Superlidze zadebiutował we wrześniu 2017 roku, mając wówczas niecałe 16 lat. W ten sposób został najmłodszym zawodnikiem w historii kieleckiego klubu, który wystąpił w najwyższej klasie rozgrywkowej. Rok później swoją fantastyczną karierę zakończył Sławomir Szmal, a do ekipy trafił Vladimir Cupara (transfer był ogłoszony już w 2016 roku). Barwy zespołu województwa świętokrzyskiego reprezentował jednak tylko przez jeden sezon, po czym przeniósł się do węgierskiego Veszprem. 

Prawdziwa rewolucja w obsadzie pozycji bramki nastąpiła przed rozpoczęciem edycji 2019/2020. Wówczas w Kielcach pojawił się jeden z najlepszych golkiperów na świecie, gwiazda reprezentacji Niemiec – Andreas Wolff, który szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców i kolegów z drużyny. Dowodem tego była opaska kapitańska, którą otrzymał. Z nowym pracodawcą związał się czteroletnim kontraktem. Trzyletnią umowę podpisał także bramkarz reprezentacji Polski Mateusz Kornecki. Wychowanek KSSPR-u Końskie wcześniej bronił barw Górnika Zabrze. Niemiecki kierunek dalszej kariery obrał Filip Ivić. W trakcie rozgrywek nową umowę z zespołem podpisał Miłosz Wałach (do czerwca 2025 roku), który stopniowo odgrywał coraz większą rolę, odciążając swoich kolegów głównie w meczach ligowych.  

Decyzję co do obsady tej pozycji w kolejnym sezonie powinniśmy poznać niebawem. Niewykluczone, że z Mistrzami Polski pożegna się Mateusz Kornecki. W niedawnym wywiadzie prezes Bertus Servaas zasugerował taką możliwość. W takiej sytuacji wzrosłaby pozycja najmłodszego z grona kieleckich bramkarzy – Wałacha. W innym wariancie 19-latek może trafić na wypożyczenie.  

LEWE SKRZYDŁO 

Przez lata główną rolę na tej pozycji odgrywał Mateusz Jachlewski (w zespole od 2006 roku). Przed edycją 2012/2013 rywalizację wzmocnił Chorwat Manuel Strlek. Popularny ‘’Manu’’ w żółto-biało-niebieskim trykocie rozegrał aż sześć sezonów, zdobywając w sumie ponad 1000 bramek we wszystkich rozgrywkach. Po zakończeniu przygody z kielecką ekipą przeniósł się do węgierskiego Telekomu Veszprem (rywala Vive z pamiętnego, zwycięskiego finału Ligii Mistrzów). Kolejnym zawodnikiem pozyskanym na tę pozycję był Hiszpan Angel Fernandez Perez. Etatowy reprezentant swojej reprezentacji występuje w barwach Mistrzów Polski do dzisiaj. Jego umowa kończy się w czerwcu i jak niedawno się dowiedzieliśmy, nie zostanie ona przedłużona. 

Na początku poprzednich rozgrywek do pierwszego składu został włączony wychowanek klubu – Cezary Surgiel. Po 14 latach Kielce opuścił Mateusz Jachlewski, który przeniósł się do Wybrzeża Gdańsk. Spory kredyt zaufania otrzymał wspomniany Surgiel, który podpisał pięcioletnią umowę i stał się pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny. W lipcu dołączy Francuz Dylan Nahi, obecnie gracz francuskiego Paris Saint-Germain. Swój czteroletni kontrakt podpisał już w kwietniu 2019 roku. Po raz kolejny prezes Bertus Servaas potwierdził swoją silną pozycję negocjacyjną i zapewnił pozyskanie ciekawego gracza po zakończeniu jego umowy z aktualnym pracodawcą. 

LEWE ROZEGRANIE 

Lewą stronę w 2010 roku wzmocnił powracający do zespołu Michał Jurecki, a dwa lata później to samo uczynił Karol Bielecki. Następnie byliśmy świadkami kolejnego transferu na linii Płock-Kielce. Na zmianę otoczenia zdecydował się tym razem Piotr Chrapkowski. Przed sezonem 2017/18 pozyskano Chorwata Marko Mamicia. Zajął on miejsce Chrapkowskiego, który karierę kontynuował w niemieckim Magdeburgu. Umowę podpisał także Szymon Sićko. Udał się on od razu na wypożyczenie – najpierw do TV Huttenberg, a następnie na dwa lata do Górnika Zabrze.  

Był to również ostatni sezon, w którym na parkiecie widzieliśmy Karola Bieleckiego. Władze klubu zadbały o jego solidne zastąpienie. Do drużyny z województwa świętokrzyskiego trafił białoruski bombardier Władysław Kulesz. Znaczne roszady nastąpiły przed rozpoczęciem kolejnych rozgrywek. Mimo obowiązującej umowy, z Vive pożegnał się Chorwat Marko Mamić. Ponadto swojej umowy niespodziewanie nie przedłużył Michał Jurecki, który karierę postanowił kontynuować w niemieckim Flensburgu. W ich miejsce zakontraktowano obdarzonych fantastycznymi warunkami fizycznymi Tomasza Gębala (z Wisły Płock) oraz Turka Doruka Pehlivana. Początki obu tych graczy w kieleckiej ekipie były jednak bardzo trudne. Polak przez całe rozgrywki zmagał się z kontuzją, a Pehlivan miał problemy z dostosowaniem się do taktyki trenera Dujszebajewa. Podjęto więc decyzję o jego wypożyczeniu do niemieckiego Minden. Do Kielc wrócił za to Szymon Sićko, który pod opieką trenera Marcina Lijewskiego w Zabrzu okrzepł i zaczął grać na bardzo wysokim poziomie.  

Obsada tej pozycji jest zabezpieczona na lata. Niedawno swoje kontrakty przedłużyli Sićko (do 2024) i Gębala (aż do 2026 roku). Umowę do końca sezonu 2022/2023 ma Kulesz. W obwodzie pozostaje Pehlivan (2023). W jego przypadku możliwe jest przedłużenie wypożyczenia także na kolejny rok. I wszystko wskazuje, że tak właśnie się stanie.

ŚRODEK ROZEGRANIA 

To najbardziej newralgiczna pozycja w drużynie, na której często dochodzi do zmian. Kluczowym graczem na tej pozycji przez lata pozostawał Uros Zorman. Słoweniec w kieleckich barwach występował w latach 2011-2018, a po zakończeniu kariery został asystentem pierwszego trenera. Jego przyjście nie było jedynym transferowym hitem w tamtym czasie. 

W zespole pojawił się także Grzegorz Tkaczyk, który podobnie jak Szmal czy Bielecki wrócił do Polski po kilkuletniej przygodzie na parkietach Bundesligi. O miejsce w składzie obaj rywalizowali wówczas z Tomaszem Rosińskim, który pożegnał się z Vive w 2015 roku, gdy do Kielc trafił Mariusz Jurkiewicz. Popularny ,,Kaczka’’ wcześniej rzucał bramki dla największego rywala – Orlenu Wisły Płock. Po raz kolejny prezes Servaas upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu – drużyna zyskała solidne wzmocnienie, a największy ligowy rywal stracił jedną ze swoich największych gwiazd. 

W grudniu tego samego roku do kibiców dotarła informacja o zakontraktowaniu jednego z najlepszych playmakerów – Słoweńca Deana Bombaca. Wraz z jego przyjściem wspaniałą karierę zakończył Grzegorz Tkaczyk. W 2017 roku kadrę zasilili dwaj synowie trenera. Młodszy z nich – Daniel Dujszebajew wzmocnił rywalizację na środku rozegrania. Z powodzeniem może także występować na lewym rozegraniu, co udowodnił już niejednokrotnie. Na swój debiut w drużynie musiał jednak trochę poczekać, gdyż od razu został wypożyczony na dwa lata do słoweńskiego Celje. W obliczu złej sytuacji kadrowej wrócił do klubu już na początku sezonu 2018/19. 

W czerwcu 2018 roku umowę z zespołem niespodziewanie rozwiązał Dean Bombac, który nie do końca zdołał odnaleźć się w barwach Mistrzów Polski. Słoweniec dał się zapamiętać z wielu pamiętnych bramek i asyst, czym zaskarbił sobie sympatię kibiców. Głównym rozgrywającym został Chorwat Luka Cindrić, który związał się z drużyną trzyletnim kontraktem. W drużynie występował jednak tylko 12 miesięcy. Na jego wykupienie zdecydowała się FC Barcelona. Kielczanie zarobili na tym transferze bardzo duże jak na piłkę ręczną środki, które mogły być następnie odpowiednio zagospodarowanie. 

Do stolicy województwa świętokrzyskiego trafił rodak Cindrica – Igor Karacić, kolejny topowy gracz na tej pozycji. Spore roszady na środku rozegrania zaszły przed rozpoczęciem obecnego sezonu. Karierę zakończył Mariusz Jurkiewicz, a z drużyną związał się Michał Olejniczak, który szerszej publiczności zaprezentował się na Mistrzostwach Europy w barwach naszej reprezentacji. Był to kolejny znak, że w klubie coraz odważniej stawiają na młodych i utalentowanych Polaków.  

Prezes Servaas wygrał także batalię o ogromny talent islandzkiego handballu – Haukura Thrastrasona. 20-latek pierwotnie związał się trzyletnim kontraktem, jednak po krótkim czasie zdecydował się go przedłużyć. Swoją pierwszą bramkę w Lidze Mistrzów okupił bardzo poważną kontuzją, która wyklucza go z gry w tym sezonie. Umowy do czerwca przyszłego roku mają Karacic i Daniel Dujszebaejew, a nieco dłuższe Olejniczak (2023) i Thrastarson (2025). 

PRAWE ROZEGRANIE 

Przed sezonem 2011/2012 rywalizację w tej części parkietu wzmocnił Chorwat Denis Buntić, który przeniósł się do Polski z hiszpańskiego Ademar Leon. Rok później występy w żółtych barwach rozpoczął Krzysztof Lijewski. W 2014 roku trzyletnią umowę z drużyną podpisał Paweł Paczkowski, który został wypożyczony do ligi francuskiej. W grudniu zerwał więzadło krzyżowe, co na długo wyeliminowało go z gry.   

Kolejne roszady nastąpiły w przed rozpoczęciem edycji 2015/16. Zawodnikiem Vive Kielce został Branko Vujovic. W drugiej połowie rozgrywek na parkiet powrócił Paweł Paczkowski. Po jego zakończeniu na zmianę pracodawcy zdecydował się Denis Buntić (przeniósł się do Picku Szeged).  Transferowym hitem było dołączenie do zespołu Alexa Dujszebajewa. Jego pozyskanie sprawiło, że Paczkowski i Vujović udali się na dwa lata do innych klubów (odpowiednio do ukraińskiego Motoru Zaporoże i słoweńskiego Celje). Po tym okresie do pierwszej drużyny został ponownie włączony Vujović, a Paczkowski udał się na kolejne już wypożyczenie (tym razem do Veszprem). Nie tak dawno przedłużył on swój umowę do 2024 roku. Do czerwca przyszłego roku będzie jednak graczem białoruskiego Mieszkowa Brześć. 

Swój ostatni sezon w zawodowej karierze rozgrywa Krzysztof Lijewski, który jednocześnie został asystentem pierwszego trenera (na stanowisku zastąpił Urosa Zormana). Zgodnie z założeniami tę funkcję będzie pełnił co najmniej do 2024 roku.  

Kilka miesięcy temu zakontraktowano jedną z największy talentów afrykańskiej piłki ręcznej – Faruka Yusufa. 17-letni nigeryjski rozgrywający związał się z klubem do 2025 roku z możliwością przedłużenia na kolejne dwa lata. Kontrakt Alexa jest z kolei ważny do końca edycji 2021/2022, a Vujovica obowiązuje rok dłużej. 

PRAWE SKRZYDŁO 

Przez kilka sezonów występowali na nim Thorir Olafsson (2011-2014) oraz Ivan Cupic (2012-2016), którzy zastąpili Mariusza Jurasika i Patryka Kuchczyńskiego. Następcą Olafssona był natomiast reprezentant Niemiec Tobias Reichmann. Do drużyny przez pewien czas należał także Jakub Łucak. Po odejściu Cupica do Kielc trafił Serb Darko Djukić. Od edycji 2017/18 tworzył on duet z Blazem Jancem. Słoweniec dał się poznać jako fantastyczny skrzydłowy, który z powodzeniem występował także na rozegraniu. 

Następnie do zespołu dołączył król strzelców polskiej ligi – Arkadiusz Moryto. Obecnie o miejsce w składzie rywalizuje z Sigvaldim Gudjonssonem. Były gracz norweskiego Elverum zastąpił Janca, który po zakończeniu kontraktu postanowił kontynuować swoją karierę w Barcelonie. Islandczyk niedawno przedłużył umowę do końca czerwca 2022 roku. Z kolei Moryto prolongował ją na dwa lata dłuższy okres. 

KOŁO 

Kielecki klub znany jest również z klasowych obrotowych. W przeszłości w zespole występował chociażby ulubieniec kibiców – Rastko Stojković. W 2013 roku do zespołu trafił podstawowy kołowy reprezentacji Hiszpanii – Julen Aguingalde. Oprócz niego na tej pozycji występowali wówczas Zeljko Musa i Piotr Grabarczyk. Obaj odeszli z drużyny przed rozpoczęciem sezonu 2015/16 (odpowiednio do Magdeburga i Hamburga). Ich miejsce zajęli Mateusz Kus i Bartłomiej Bis, który został włączony z drużyny młodzieżowej. Sezon później do zespołu dołączył Patryk Walczak. Polak nie odegrał w drużynie znaczącej roli. Po roku udał się na wypożyczenie do Francji, a następnie został graczem niemieckiego TuS N-Lübbecke. 

W 2018 roku do Kielc trafił Białorusin Artsem Karalek. Pod opieką trenera Dujszebajewa stał się jednym z czołowych kołowych świata, czym wzbudził zainteresowanie między innymi Barcelony. Niedawno przedłużył swoją umowę aż do 2025 roku, co zamknęło dyskusję o jego ewentualnym odejściu. Z kolei Mateusz Kus przeniósł do Motoru Zaporoże. Przed rozpoczęciem edycji 2019/2020 do Górnika Zabrze przeszedł Bartłomiej Bis (koniec umowy). W jego miejsce zakontraktowano Romarica Guillo. Francuz podpisał roczną umowę. Było to jak najbardziej zrozumiałe działanie. 

Od obecnego sezonu w Łomży Vive Kielce występuje jego rodak Nicolas Tournat. Jego pozyskanie jest kolejnym, świetnym przykładem pracy, jaką na rynku transferowym wykonuje prezes Servaas. O jego pozyskaniu poinformowano już październiku 2017 roku na specjalnej konferencji prasowej (wtedy też ogłoszono między innymi podpisanie umowy z Andreasem Wolffem). Do Kielc trafił jako etatowy reprezentant swojego kraju i czołowy kołowy rodzimej ligi. Jego umowa obowiązuje do 2023 roku. Zastąpił bohatera zwycięskiego finału ligi Mistrzów – Julena Aguinagalde. Skład uzupełnił młody kołowy Sebastian Kaczor. Podobnie jak Guillo podpisał roczną umowę, z tą różnicą, że w jego przypadku istnieje opcja przedłużenia współpracy w zależności od poczynionych postępów. Jego przyszłość rozstrzygnie się zapewne niebawem. 

POGŁOSKI TRANSFEROWE 

Co jakiś czas w przestrzeni medialnej pojawiają się informacje o kolejnych możliwych wzmocnieniach kieleckiej drużyny. W ostatnich tygodniach było tak w przypadku Stefana Dodica i Melvyna Richardsona. Dzisiaj dowiedzieliśmy, że prezes Servaas rozważa ściągnięcie jednego z najbardziej obiecujących prawoskrzydłowych w Europie – Mikitę Waliupowa. Na przestrzeni kilkunastu ostatnich miesięcy łączeni z drużyną byli Daniłł Sziszkariew, Tobias Karlsson, Ferran Sole czy Dainis Kristopans. Klub oficjalnie interesował się także między innymi Piotrem Jarosiewiczem, Adamem Morawskim, Adamem Malcherem czy Stasem Skube. Z różnych przyczyn transfery te nie doszły jednak do skutku.

Drużyna Łomży Vive Kielce w ostatnich latach przeszła proces gruntownego przebudowania i odmładzania składu. Przemyślana i konsekwentnie realizowana polityka transferowa połączona z szybkością działania na rynku sprawiają, że zmiany nie odbiły się na poziomie drużyny. Wręcz przeciwnie – dyspozycja zespołu z roku na rok rośnie. Zyskują na tym także kibice naszej reprezentacji. Szymon Sićko, Arkadiusz Moryto czy Tomasz Gębala stanowią obecnie trzon drużyny prowadzonej przez Patryka Rombla. 

Mimo, że w zespole występują zawodnicy z wielu państw nie ma mowy o problemach z komunikacją. Każdy z obcokrajowców po przyjeździe do Kielc odbywa kurs z języka polskiego. Jest to kolejny przykład dla innych drużyn klubowych w naszym kraju. Podpisana w sierpniu czteroletnia umowa sponsorska z marką Van Pur gwarantuje spokojne funkcjonowanie drużyny na najbliższe lata. Kielczanom nie pozostaje więc nic innego, jak cieszyć kibiców swoją grą i zdobywać kolejne trofea.

Korekta: Martyna Kaczmarczyk 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *