Łomża Vive Kielce odpada z Ligi Mistrzów

Fot. Patryk Ptak/Łomża Vive Kielce

W rewanżowym meczu 1/8 Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych szczypiorniści Łomży Vive Kielce dość niespodziewanie przegrali we własnej hali z HBC Nantes 31:34. Mimo zwycięstwa w pierwszym pojedynku (25:24) żegnają się z tegoroczną edycją tych elitarnych rozgrywek. Kolejny raz zostali wyeliminowani przez klub z Francji. W ciągu ostatnich pięciu sezonów jest już tak po raz trzeci.  

Kielczanie swoją sytuację skomplikowali jeszcze w fazie grupowej, którą skończyli na trzeciej pozycji. Jeden punkt więcej sprawiłby, że zamiast rywalizacji z czołowym zespołem ligi francuskiej graliby przeciwko zdecydowanie słabszej drużynie. Co ciekawe drużyna Flensburga, która wygrała ich grupę, by awansować do ćwierćfinału nie musiała nawet wychodzić na parkiet – u ich rywali z Chorwacji wykryto przypadki koronawirusa i do dalszej fazy dostali się z automatu. Nie mniej jednak drużyna Nantes była jak najbardziej w zasięgu graczy ze stolicy województwa świętokrzyskiego, zwłaszcza że pierwszy mecz na wyjeździe był minimalnie wygrany. Zawód wśród kibiców jest więc uzasadniony. 

W środowym pojedynku podopieczni trenera Dujszebajewa zawiedli na wielu polach. Nie pomagali bramkarze, słabo prezentowała się defensywa, zabrakło skuteczności w ataku. Świetne zawody w barwach francuskiej drużyny po raz kolejny rozegrał bramkarz – Emil Nielsen, który odbił w sumie aż 16 piłek, w tym 3 rzuty karne. Perfekcyjny w tym elemencie był doświadczony skrzydłowy rywali – Valero Rivera – wykorzystał komplet sześciu rzutów z 7. metra. W ataku różnicę robiło trio Cavalcanti – Minne – Łazarow. Łącznie zdobyli oni 18 bramek. Aż 8 z nich było autorstwa tego drugiego, który w pierwszym spotkaniu pauzował z powodu lekkiego urazu.  

Zobacz również: Polityka transferowa Łomży Vive Kielce

W drużynie Mistrzów Polski najwięcej bramek rzucił Władysław Kulesz (6). Na wyróżnienie po raz kolejny zasłużył najlepszy gracz Vive w tym sezonie – Alex Dujszebajew, który do 4 trafień dołożył rekordowe 13 asyst. W sumie w tej edycji do siatki rywali trafiał aż 90 razy, co daje mu aktualnie pozycję lidera w klasyfikacji strzelców. 

Zespół z Nantes w obu meczach zagrał świetnie. Myślę jednak, że to ja jestem najbardziej odpowiedzialny za tę porażkę. Koledzy dzielnie walczyli, zdobyli 31 bramek, ale straciliśmy aż 34. To bardzo dużo. W całym spotkaniu odbiłem tylko pięć piłek. Czasami brakowało mi po prostu szczęścia. Przepraszam kolegów z drużyny, że ich zawiodłem – w emocjonalnym pomeczowym wystąpieniu stwierdził Andreas Wolff (bramkarz i kapitan Łomży Vive Kielce). 

Nie możemy grać tak źle, jak w drugiej połowie tego spotkania. Nie można wygrać, nie wykorzystując tylu sytuacji. Ten wynik jest za wysoki. To problem, jeśli w pierwszym meczu wygrywa się jedną, dwoma bramkami na wyjeździe. To niebezpieczny wynik. Nikt tego nie zrozumiał. Dlatego będziemy oglądać ćwierćfinałowy mecz Veszprem z Nantes w telewizji. Gratulacje dla rywali. Nantes zrobiło świetną robotę. Emil Nielsen zrobił ogromną różnicę w obu meczach – dodał trener Tałant Dujszebajew. 

Tym samym francuska ekip znajdzie się w dalszej fazie zmagań razem z niemieckim THW Kiel, duńskim Aalborgiem, hiszpańską Barceloną, białoruskim Mieszkowem Brześć, węgierskim Telekomem Veszprem (ich bezpośredni rywale w walce o Final Four), wspomnianym wcześniej Flensburgiem oraz swoich ligowych rywalem – ekipą Paris Saint-Germain. Żółto-Biało-Niebieskim w tym sezonie do rozegrania pozostaje finał Pucharu Polski oraz kilka spotkań w PGNiG Superlidze, gdzie prowadzą, mając kolejne Mistrzostwo Polski na wyciągnięcie ręki.  

Korekta: Martyna Kaczmarczyk 

1 thought on “Łomża Vive Kielce odpada z Ligi Mistrzów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *