Euro 2020 czas zacząć!

Fot. UEFA

W poprzednim roku na drodze do wielkiego piłkarskiego święta stanęła pandemia koronowirusa. Na szczęście teraz nic nie stoi na przeszkodzie, mistrzostwa Europy w piłce nożnej czas rozpocząć! Turniej zostanie zainaugurowany już dziś meczem Turcja vs. Włochy. Zapraszamy na zapowiedzi starć w grupach A i B. 

Turcja vs. Włochy 

Na papierze zdecydowanym faworytem są piłkarze ze słonecznej Italii. Nic dziwnego, gdyż mają drużynę naszpikowaną gwiazdami. Włosi swój ostatni mecz przegrali we wrześniu 2018 roku. Od tego czasu nikt nie potrafił ich zatrzymać. Kandydują oni do roli jednego z faworytów turnieju. Nie było ich na mundialu w Rosji w 2018 roku, lecz przez trzy lata trenerowi Roberto Manciniemu, udało się stworzyć silną drużynę, która w eliminacjach zdobyła komplet punktów.  

Selekcjoner na wielu pozycjach ma kłopoty bogactwa. Nawet brak kluczowego pomocnika Marco Verrattiego, nie powinien mieć wpływu na zespół. Na ich korzyść przemawia również bilans bezpośrednich spotkań z Turkami. Jeszcze nigdy w historii Turcja nie zdołała ich pokonać. Bez cienia wątpliwości podopieczni Roberto Manciniego skupią się na najgroźniejszym zawodniku reprezentacji Turcji Buraku Yilmazie, który poprowadził w tym sezonie Lille do Mistrzostwa Francji. Ten fakt sprawi, że przynajmniej teoretycznie, więcej swobody powinni mieć pozostali ofensywni zawodnicy na boisku.  

Turcja, mimo że spadła z dywizji B w Lidze Narodów, to w swojej grupie eliminacyjnej do Mistrzostw Świata zajmuje obecnie pierwsze miejsce. Udało się im nawet pokonać Holendrów. Trzeba również podkreślić, że w dziesięciu ostatnich spotkaniach przegrali oni zaledwie jedno starcie – z Węgrami w Lidze Narodów.  

„Gwiazdy Półksiężyca” to zespół nieobliczalny, który przez wielu jest upatrywany w kategoriach czarnego konia turnieju. Początek pojedynku o godzinie 21:00 na Stadionie Olimpijskim w Rzymie. 

Walia vs. Szwajcaria 

Walia na Mistrzostwach Europy debiutowała w 2016 roku. Zawodnicy Roberta Page’a uważani są za najsłabszy zespół w grupie A. Jednak biorąc pod uwagę niezwykle zadziorny styl gry i ostrą postawę na boisku Walijczycy są w stanie napsuć sporo krwi rywalom.  

Szwajcarzy to bywalcy na wielkich turniejach. Przemawia za nimi doświadczenie i ogranie na imprezach wielkiego formatu. Nie potrafią jednak przeskoczyć pewnego poziomu, którym od lat pozostaje 1/8 finału. Na tym etapie Szwajcarzy kończyli swój udział w ostatnich dwóch mundialach i Euro 2016.  

Kluczowym graczem od lat pozostaje Xherdan Shaqiri i również podczas tych mistrzostw los drużyny będzie spoczywał na jego barkach. Starcie Walia vs. Szwajcaria w sobotę o godzinie 15:00 w Baku. 

Dania vs. Finlandia 

Finowie debiutują w mistrzostwach Europy i są jedną z najsłabszych drużyn podczas turnieju. W kadrze na Euro 2020 posiadają tylko trzech piłkarzy, występujących na co dzień w drużynach z pięciu najsilniejszych lig Europy. W fińskiej kadrze znajdują się zawodnicy znani z polskich boisk: Albin Granlund ze Stali Mielec i Robert Ivanov z Warty Poznań.  

Defensywa Duńczyków będzie musiała uważać na Temmu Pukkiego, któremu brakuje już zaledwie dwóch goli do tego, by stać się najlepszym strzelcem reprezentacji.  Jeśli chodzi o reprezentantów Danii, to na uwagę zasługuje przede wszystkim świetna postawa w defensywie. Czerwono-Biali zachowywali czyste konto w starciach z takimi rywalami jak Anglia, Szwecja, Austria czy Islandia. W ostatnich meczach eliminacje do MŚ strzelili aż 14 goli. W tym spotkaniu będą pomagały im ściany, gdyż zagrają na stadionie w Kopenhadze. Początek meczu w sobotę o godzinie 18:00. 

Belgia vs. Rosja 

Belgia to obok Francji i Anglii największy faworyt do zwycięstwa w mistrzostwach Europy. Belgowie posiadają ogromny potencjał w ofensywie, co potwierdzają dużą ilością zdobytych bramek. Szalenie groźny będzie Romelu Lukaku, zwłaszcza że zadeklarował, iż Euro 2020 będzie jego ostatnim turniejem w reprezentacji Belgii.  

Sborna opiera się głównie na zawodnikach z rodzimej ligi i na pewno marzy o powtórce wyniku z mundialu, kiedy doszli do ćwierćfinału. Bardzo zmotywowany będzie Artiom Dziuba, któremu brakuje już tylko jednej bramki, aby wyrównać najlepszy wynik pod względem liczby strzelonych goli w reprezentacji. Początek starcia w sobotę o godz. 21:00. 

Korekta: Martyna Kaczmarczyk 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *