Jak przyzwyczaić się do życia w akademiku?

Już za 3 tygodnie zaczyna się nowy rok akademicki, a więc wielu studentów spoza miasta i Polski przyjedzie na studia m.in. do Lublina. To natomiast oznacza, że studenci będą musieli wybrać między wynajmem mieszkania, a pobytem w akademiku. Ten tekst kieruję natomiast do osób, które zdecydowały się na akademik i postaram się odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule. 

Rzeczywiście, mieszkanie w akademiku to niezły sposób na oszczędzenie pieniędzy i zachowanie komfortu w życiu codziennym. Zwykle domy studenckie znajdują się w tak zwanym „miasteczku akademickim”, gdzie wszystko, co jest potrzebne, znajduje się  w pobliżu. A więc nie trzeba tracić tak dużo czasu, żeby dojść do sklepu albo do apteki. Jednak poza plusami, są naturalnie także minusy. Ale jeśli już masz przyznany pokój i przygotowujesz się do przeprowadzki, podam kilka polecajek ze swojego doświadczenia, jak się zaadaptować. 

  1. Przede wszystkim, trzeba przemyśleć, co może ci się przydać i zrobić listę. Zacznij od sprzętu domowego (np: czajnik, naczynie), nie zapomnij o przedmiotach użytku osobistego (ręcznik, mydło, leki) i rzeczach dla studiowania (zeszyty, długopisy) oraz zastanów się nad tym, jak będziesz spędzać czas wolny i co będzie do tego potrzebne. Oczywiście, sporo rzeczy można kupić na miejscu, ale w każdym razie lepiej wszystko uporządkować. 
  1. Dla niektórych mieszkanie w akademiku to prawdziwe wyzwanie. Ponieważ trzeba posiadać pewne umiejętności chociażby w minimalnym stopniu, aby samodzielnie radzić sobie z warunkami studenckiego życia (np. robić pranie, gotować jedzenie albo sprzątać mieszkanie). Jeśli wcześniej się tego nie umiało to może wydawać się wyzwaniem, ale w miarę nauki to wejdzie w zwyczaj. Trzeba być gotowym, że nikt za ciebie tego nie zrobi.  
  1. Najbardziej stresującym dla niektórych może być naruszenie prywatności. W różnych akademikach jest różnie, ale w większości są pomieszczenia do użytku wspólnego, nie mówiąc już o kilkuosobowych pokojach, i trzeba rozumieć, że będziesz musiał dzielić kuchnię albo łazienkę z innymi ludźmi. Niektórym to nie przeszkadza, inni są bardziej wrażliwi, w każdym razie lepiej być przygotowanym. 
  1. Byłoby bardzo przydatnym poznać reguły panujące w akademiku, by nie zostać z niego wyrzuconym. Rzeczywiście, nie ma jakichś sztywnych reguł, a kierownicy domów studenckich zwykle są wyrozumiali, ale są wyjątki. A więc albo przestrzegasz reguł (szczególnie obecnych norm covidowych), albo lepiej nie pokazywać się kierownikom na oczy. Dobrze, żarty żartami, jednak sprawa jest poważna. Lepiej uważać na siebie i swoich sąsiadów.  
  1. Bardzo ważne, moim zdaniem, jest nawiązanie znajomości. Po pierwsze, to szansa na znalezienie kolegów z kierunku na twoim roku albo starszaków. Wszystko zależy od spotkanych ludzi, ale być może ktoś podzieli wasze zainteresowania lub pomoże w przystosowaniu się do życia w nowym miejscu. Po drugie, jeżeli człowiek nie lubi samotności,  zawsze lepiej wspólnie wypić herbatę wieczorem, czy zagrać razem w karty, niż sam na sam siedzieć w pokoju i tęsknić za domem. 

Mieszkanie w akademiku naprawdę przygotowuje studentów do samodzielnego i dorosłego życia. To możliwość życia na własnych warunkach i gospodorowania czasem na swoją korzyść. Nie mówię już o imprezach, bo to inna historia, którą polecam poznać każdemu studentowi, ponieważ ten czas daje sporo jaskrawych i ciepłych wspomnień. A więc nie bój się zmian, nowych wyzwań, ciesz się wolnością i niezależnością. A przede wszystkim pamiętaj, że wszystkie trudności są zazwyczaj tylko na początku i to jest normalnie. Nie jesteś pierwszym i nie ostatnim. Pewnie nie tylko ciebie napotkają takie problemy, a więc najważniejsze to być otwartym na wszystko nowe i nie bać się, jeśli coś się nie udaje, że to jest koniec świata. Na luzie. Wszystko w swoim czasie. 

Korekta: Kacper Beda

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *