Z mroku dziejów

W drugiej połowie X wieku na mapie Europy pojawia się nowe państwo o charakterze słowiańskim. Państwo Polan, bo o nim mowa to twór powstały w zasadzie na uboczu kronik, nieutrwalony w kamieniu ani w kulturze. Niewiele wiemy o jego genezie, nie znamy podstawowych zasad rządzących tym państwem, jednak okres ten posiada ukształtowaną przez nas wizję, która jest niemal jak mitologia dla naszego narodu. 

Pierwszą dobrze poświadczoną datą w historii naszego kraju możemy określić chrzest Mieszka I w 966 r. Należy operować zwrotem ,,chrzest Mieszka”, gdyż w świetle nowoczesnych badań akt ten nie był nigdy ani silnie religijny, ani społeczny. Miał on głównie wymiar polityczny.  Ziemie położone między Bugiem a Odrą były gęsto porośnięte puszczami, zabagnione, na południu ograniczały je trudno dostępne góry. W takich warunkach przyrodniczych część poddanych Piasta mogło nie wiedzieć o jego istnieniu, a już na pewno o zmianie religii. Proces chrystianizacji tych ziem trwał jeszcze 200 do 300 lat. Nawet w XVII wieku niektóre parafie w Polsce obejmowały obszar 300 km2. Poza tym Słowianie jako lud raczej pierwotny czcili swe bóstwa w obszarach naturalnych: zwykły kamień, źródło czy drzewo mogły być miejscem kultu. W takich warunkach przyjmowanie nowej wiary było trudne i musiało trwać wiele lat. Wracając do decyzji Mieszka, miała ona charakter polityczny. Piast był człowiekiem wybiegającym myślami w przyszłość niż osobnikiem gotowym podjąć duże ryzyko i porzucić wiarę ojców. Najprawdopodobniej zdecydowała geopolityka i wizjonerstwo. Kraj krwawo zjednoczony, mógł być rozdzierany przez separatyzmy, np. Pomorzan i Mazowszan, co jak pokaże historia, nie jest bezpodstawne. Problem Prusów, a zwłaszcza plemion Wieleckich, z którymi Piast sobie nie radził, ich łupieżcze najazdy pod wodzą bandyty Wichmana, odbywające się za cichym przyzwoleniem Rzeszy Niemieckiej wymagały znalezienia sojusznika, co jako poganinowi Mieszkowi byłoby ciężko uczynić. Chrześcijanie nie słynęli z traktowania w sposób miłosierny pogan, a napływ kultury zachodniej ułatwiał stworzenie kancelarii książęcej. Sprzyjał również rozwojowi dyplomacji, wprowadzał nowe sposoby gospodarowania ziemi oraz architekturę kamienną, dawał wreszcie władcy ,,boskie namaszczenie”. 

Ojciec państwa 

O państwie Mieszka wiemy w zasadzie niewiele. Nie znamy przebiegu procesu jednoczenia kraju. Z pewnością swoje uczynili w tym zakresie przodkowie Piasta. Podstawą armii byli wojowie rozlokowani po grodach, opłacani przez księcia, który decydował o całym ich życiu. Protoplastami późniejszej szlachty byli najprawdopodobniej wzbogaceni żołnierze, starości rodowi lub władcy pokonanych plemion. Pozostała ludność zajmowała się rzemiosłem i rolnictwem, świadcząc daniny na rzecz władcy i wykonując dla niego różne powinności. Nie wiemy, jaki obowiązywał system dziedziczenia władzy. Przykładowo Bolesław Chrobry wygnał swych braci z kraju i sam jeden sprawował władzę, ale już synowie Władysława Hermana podzielili się schedą po ojcu. Etymologia założyciela rodu Piastuna jest dwuznaczna. Mógł on być prostym chłopem wyróżniającym się na tle społeczności, którego następcy zdobyli władzę lub według tradycji dworskiej wysokim urzędnikiem książęcym, który obalił poprzedniego władcę być może Popiela. Co do granic państwa są one potwierdzone przez kronikarza Ibrahima ibn Jakuba. Niemałą rolę odgrywa tu pismo z kancelarii papieskiej Dagome Iudex będące pierwszym na ziemiach polskich sporządzonym dokumentem. Chrzest i sojusz z Czechami opłacił się naszemu pierwszemu władcy. Dzięki posiłkom południowych sąsiadów pokonał on Wieletów a zapewne korzystając ze wzorców czeskich odparł skutecznie najazd Margrabiego Hodona z 972 r. w Bitwie pod Cedynią. Należy podkreślić, że zarówno działalność Wichmana jak i Hodona obejmowała wyprawy prywatne, a nie państwowe. Relacje na szczeblu oficjalnym dopiero się kształtowały. Mieszko dwukrotnie żonaty, najpierw z Dobrawą, potem z Odą wchodził dopiero do elit możnowładczych Czech i Rzeszy. Nie przeszkodziło mu to wtrącać się w sprawy wyboru cesarzy Niemieckich. Chociaż dwukrotnie źle dokonywał wyboru kandydata, którego popierał, ostatecznie udało mu się nawiązać przyjazne relacje z młodym Ottonem III. Mieszko, umierając w 992 r. pozostawił swemu następcy państwo rozbudowane, z nową religią oraz z rysującymi się konfliktami granicznymi z Rusią o tereny nadbużańskie, z Czechami o Śląsk oraz z Rzeszą o Milsko i Łużyce. Jednocześnie pozostawił twór polityczny, geograficzny i religijny istniejący z przerwami do dziś. 

Korekta: Magdalena Sadłowska 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *