polformance

Opowieść Wigilijna – ponadczasowy film na Święta!

„Opowieść Wigilijna” to świetna książka o tym, że Święta Bożego Narodzenia są magicznym czasem zmian w życiu człowieka. Chociaż lektura powstała w XIX wieku, mimo upływu lat cieszy się ogromnym powodzeniem. Doczekała się również licznych adaptacji filmowych. Jedną z nich jest produkcja znanego reżysera, Davida Hugha Johnsona. 

„Opowieść Wigilijna” opowiada o losach starego kupca Ebenezera Scrooge’a. Mężczyzna znany jest ze swojej niechęci do ludzi, a przede wszystkim do Świąt Bożego Narodzenia. Na co dzień oszczędza, po to, by wciąż się bogacić. W pewnym momencie nawiedzają go duchy Świąt Bożego Narodzenia. Jak to wpłynie na starego kupca? Na to pytanie odpowiada produkcja Davida Hugha Johnsona z 1999 roku. Film należący do gatunku fantasy i baśni, (ale pojawiają się w nim również elementy dramatu) może poszczycić się plejadą gwiazd. Patrick Stewart (w roli głównego bohatera Ebenezera Scrooge’a) to przecież aktor znany kiedyś ze Star Treka, a od dobrych paru lat z kolejnych części X-Mena. Jest jednym z najsławniejszych Hollywoodzkich aktorów, na filmowym ekranie widoczny od połowy lat 60. XX wieku. W „Opowieści Wigilijnej” możemy zobaczyć jego genialną grę aktorską, świetnie dopasowaną do zmieniających się sytuacji. Widzimy więc jego zgorzkniałość i niechęć we wszystkich początkowych scenach. Ebenezer od razu jawi nam się jako człowiek, którego raczej nie polubimy. Z drugiej strony, poznajemy żywą, autentyczną reakcję głównego bohatera na dziejące się wydarzenia. Pewne zastrzeżenia może budzić jedynie reakcja Ebenezera  na przybycie ducha. Widzimy więc jego strach, który bardzo szybko przemija. Bohater już po chwili siada naprzeciw swojego gościa i spokojnie z nim rozmawia. Biorąc pod uwagę usposobienie kupca, wydaje się to trochę  wątpliwe. 

Patrick Stewart, to nie jedyny znany aktor pojawiający się w tym filmie. Nie sposób nie wspomnieć o Richardzie E. Grancie (w roli Boba Cratchita). Jest on uznawany za jednego z najlepszych odtwórców ról drugoplanowych, o czym świadczą nominacje do Złotych Globów i Oscara. W roli Boba, przygaszonego, przestraszonego asystenta swojego szefa odnajduje się świetnie. 

Całego obrazu dopełnia jeszcze piękna Laura Fraser (w roli Belle) – aktorka trzecioplanowa. Mimo, że widzimy ją tylko w kilku scenach, jej urok i przenikliwość, może powalić największego twardziela! 

Oprócz gry aktorskiej, warto zwrócić uwagę na scenografię – szara i ponura w momencie  rozpoczęcia filmu, podkreśla postępowanie głównego bohatera. Nie sposób nie wspomnieć o muzyce, która pozwala nam razem  z Ebenezerem Scroogiem przeżywać dziejące się wydarzenia. Gorzej jest z jakością filmu. Widać, że powstał on 20 lat temu, a od tego czasu technika znacząco się poprawiła. Nie doświadczymy też efektów specjalnych rodem z najnowszych części Gwiezdnych Wojen. Duch Marleya, nie jest zbyt przerażający, a jego łańcuchy nie tak duże, jakby mogło się wydawać… Podobnie jest z innymi gośćmi, którzy odwiedzają starego kupca. Z pewnością dzisiejsza technika wniosłaby poziom ich charakteryzacji na wyższy poziom. Być może na lata 90. XX wieku takie efekty były wystarczające. W XXI wieku widz potrzebuje znacznie więcej. 

„Opowieść Wigilijna” to świetna filmowa propozycja na święta. Dobrze ilustruje książkę Dickensa, dodając kilka wydarzeń wpasowujących się w tematykę utworu. Podobnie jak jego pisany odpowiednik, skłania do refleksji i zwraca uwagę na nierówności, z którymi również spotykamy się we współczesnym społeczeństwie. Już z uwagi na to film należy do kanonu  utworów ponadczasowych, które ze względu na swoje mądre przesłanie, zawsze warte są obejrzenia. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, moim zdaniem ekranizacja zasługuje na ocenę 8,5, dlatego polecam ją wszystkim, szczególnie w okresie Świąt Bożego Narodzenia. 

Korekta: Anna Marek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *