polformance

Od chwały do upadku

Drugi władca państwa Piastów Bolesław zwany Chrobrym lub dawniej Wielkim, zasłynął przede wszystkim dzięki swej wojowniczej naturze oraz Zjazdowi Gnieźnieńskiemu i przyjaznym relacjom z Ottonem III. Jak się jednak okaże, jego polityka przyczyniła się w znacznej mierze do kryzysu i upadku tworu jego przodków. 

Historię panowania tego władcy zwykło się rozpoczynać od misji Wojciecha z rodu Sławnikowiców skierowanej do ziemi Prusów. Biskup Pragi, człowiek gorliwy i trochę innego formatu niż jego owieczki, szybko popada w konflikt nie tylko z parafianami, ale też i z Przemyślidami, co wywołuje rzeź jego rodu. Wytracenie całych grup stojących w opozycji do władców Czech, to w tym państwie bardzo popularna praktyka. Wojciech i jego dwaj ocalali krewni: Radzim Gaudenty oraz Sobiesław uciekają, w czym jest im pomocna koneksja z Cesarzem Ottonem III i poparcie strony polskiej zawsze gotowej przygarnąć banitów od południowego sąsiada. Wojciech udał się do Rzeszy, aby następnie przybyć do Państwa Chrobrego w ramach misji chrystianizacyjnej do Wieletów lub Prus. Z racji niemożności wykonania zadania z Wieletami, przyszły święty przez ziemię Pomorzan kieruje się do Prus. Widać w tej misji pewną naiwność Czecha i spryt Bolesława. Z jednej strony Wojciech nie zna języka Prusów i ich zwyczajów co kończy się jego śmiercią. Z drugiej strony Chrobry ułatwiając wyprawę, liczy na włączenie schrystianizowanych Prusów do ziem swego władztwa, a w razie klęski swego podopiecznego na wykup jego ciała i rychłą kanonizację. Tak też się stało. W roku 999 Wojciech został kanonizowany przez Papieża Sylwestra II, a z tej okazji Cesarz Otton III przybył do Polski. 

Zjazd Gnieźnieński 

Otton III był z pewnością człowiekiem nietuzinkowym. Oczytany i ciekawy świata cesarz, który bardziej niż Sasem czy Bawarczykiem czuł się Rzymianinem. Parokrotnie udawał się do wiecznego miasta, aby tam wprowadzać swój nowy ład polityczny i kulturowy. Sam nie lubił prostych i surowych manier swego dworu, a jego brak sympatii oddawali mu też poddani, którzy nie rozumieli jego idei i uważali go za dziwaka. Niemniej jednak Otton od 1 do 15 marca 1000 r. przebywa w Gnieźnie. Thietmar kronikarz niemiecki określa cel jego wizyty jako dewocyjny. Wojciech był przecież jego przyjacielem, a sam cesarz mógł czuć się winny jego śmierci. Gall anonim przybliża także inny cel podróży. Otóż Otton miałby być ciekawy, jak też wygląda i zachowuje się ,,ten sławny Bolesław”.  Kronikarz z czasów Krzywoustego przekazuje nam opis biesiady i bogatych darów wymienianych między władcami. Otóż jest to klasyczny topos uczty, starych dobrych czasów, nieosiągalnych 100 lat później. Co nietypowe to Cesarz jedzie do swego lennika, do niedawno dzikiego i pogańskiego kraju i to w głąb jego terytorium. Dotychczas preferowano spotkania na granicy. W ramach przyjaźni Otton III obdarował Chrobrego: relikwią gwoździa z krzyża Jezusa, kopią włóczni Św. Maurycego oraz włożył swój diadem na głowę gospodarza. Zwłaszcza ten ostatni akt jest niejednoznaczny i można go interpretować jako: zapowiedź przyszłej koronacji świeckiej, gest przyjaźni, przyjęcie do kultury Europejskiej, uczynienie Chrobrego obywatelem Rzymskim, nazwanie Bolesława bratem cesarza- regentem i następcą Ottona. Piast odwdzięczył się relikwią w postaci ramienia Św. Wojciecha i 300 pancernym wojami jako wsparciem do wyprawy cesarskiej do Italii. Może dziwić ta wielka przyjaźń między obydwoma władcami. Jednak Otton w przeciwieństwie do swych poprzedników nie chciał widzieć Rzeszy Niemieckiej jako tworu hegemonialnego, lecz jako konfederację państw na czele z silnym władcamii nim jako zwierzchnikiem. Idea odnowy Cesarstwa Rzymskiego, bo o niej mowa nie była jednak realna. Ani Galia, ani Bizancjum istotne w dawnym państwie nie leżały w zasięgu władztwa Ottonów. Nie wiemy, czy Chrobry także był idealistą. Na pewno był realistą i uzyskał od zwierzchnika wszystko, co tylko mógł. Otrzymał prawo do inwestytury biskupów, zgodę na utworzenie arcybiskupstwa w Gnieźnie i utworzenie trzech nowych biskupstw w: Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Akt ten uniezależniał praktycznie Piastowski Kościół od wpływów niemieckich, czego władze naszych zachodnich sąsiadów nigdy Ottonowi nie wybaczyły. 

Wielkie wojny i wielki władca 

Bolesław prowadził trzy wojny z Rzeszą Niemiecką, z Czechami i Rusią, jego relacje z Wieletami były trudne. Trzy wojny z Niemcami były prowadzone w latach: 1003- 1005, 1007- 1013 oraz 1015-1018. Pierwsza wojna wybuchła po śmierci Ottona III i objęciu władzy przez Henryka II. Bolesław prawdopodobnie realizował plany poprzedniego cesarza, ingerował w sprawy możnowładztwa przygranicznego, do całego bilansu dołączył się jeszcze konflikt w Czechach, w których Chrobry panował przez rok (1003-1004). Drugi konflikt wybuchł przez dążących do wojny Czechów i Wieletów oraz przez najazdy Piasta na Milsko i Łużyce. Kończący wojnę pokój w Marserburgu przyznawał wyżej wymienione tereny Bolesławowi. Trzecia wojna była związana z niewypełnieniem pokoju przez Chrobrego i zakończyła się pokojem w Budziszynie w pełni oddającym Milsko i Łużyce pod władzę Piastów. Należy tu dodać, że nasi zachodni sąsiedzi realnie, nie byli w stanie zagrozić nam militarnie przez większość czasu trwania sporów. W 1018 r. wybuchł konflikt polsko-ruski. Kwestią sporną była przynależność terenów nadbużańskich i sprawy dynastyczne u wschodniego sąsiada. Najazd okazał się skuteczny. Mimo iż kandydat przez nas popierany stracił tron, to jednak Bolesław zajął Kijów, zgarnął łupy i przyłączył sporne ziemie do swego kraju. Długoletnie wojny przynosiły chwałę Bolesławowi i przyrost jego dumy, jednak niszczyły gospodarczo kraj. W 1018 r. umiera Thietmar zajadły wróg Chrobrego, jednocześnie jego wierny obserwator jako kronikarz notujący fakty z jego życia. Kryzys więc ujawniający się z pełną siłą w czasach Mieszka II, mógł istnieć już w czasach jego poprzednika. Koronacja naszego pierwszego władcy na króla w 1025 r., choć jest dla nas powodem do dumy, w mojej ocenie jednak jest mało znacząca. Żaden monarcha, aż do czasów Władysława Łokietka nie zdołał w sposób skuteczny i długotrwały zabezpieczyć tego przywileju dla swych potomków. Większy wpływ na politykę następców niż korona, którą na krótko zyskał syn Chrobrego Mieszko, było skonfliktowanie ze wszystkimi sąsiadami młodego państwa i brak stałych sojuszników. Przydomek stosowany dawniej, czyli określenie Wielki zyskał Chrobry za politykę wewnętrzną. Wzmocnienie piastowskiej struktury kościelnej i jej uniezależnienie, zachowanie jedności wciąż silnie plemiennego państwa (utrzymanie jedynowładztwa księcia oraz panowanie nad separatyzmami), nasilenie procesu chrystianizacji, a wreszcie wybijanie własnej monety w celach propagandowych dały następnym pokoleniom słuszne prawo do nadania mu takiego przydomka. Jednocześnie Chrobry nie dostrzegł zagrożeń widniejących na horyzoncie polityki i gospodarki w przyszłości.  

Korekta: Magdalena Sadłowska 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *